• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 Dalej »
[13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings

[13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#15
26.09.2023, 14:42  ✶  

Sporo osób znając jego myśli spojrzałoby na niego jak na wariata. Przekoloryzowywał ludzi, zdawał sobie z tego sprawę. Wyolbrzymiał ich cechy, którymi się odznaczali i wznosił ich na inny poziom, jakby byli jakimiś ideałami, świętymi godnymi podziwu. To nie tak, że nie dostrzegał przy tym zupełnie ich wad, skądże znowu. Ideały nie istniały (nawet mimo jego idealizacji - więc jak trudny musiał to być świat?), ale na pewno wtedy wszystko było bardziej barwne i wyraziste. Napełniało go nadzieją i stawiało w tym stanie westchnienia, kiedy spoglądasz na kogoś lepszego od siebie i myślisz sobie, że również chciałbyś kimś takim się stać. Albo przynajmniej chcesz go podziwiać, kąpać się w tym blasku niczym w krystalicznym strumieniu i czuć się czystym. Czuć, że możesz sam osiągnąć więcej - wystarczy parę słów, albo obecność tej jednej, konkretnej osoby. Obecność Nory stawała się tutaj dla Laurenta inspiracją. Nie był pewien, jak przyjmie jego chęci, może uzna, że to bzdura, że zła droga - był gotów na każdą krytykę i chciał ją przyjąć, gdy była poparta odpowiednimi argumentami. Nie bał się tego, że robił coś źle. Laurent należał do osób, które wolały się potknąć, ale przynajmniej próbując coś robić, nawet i upaść, niech będzie, przecież można się podnieść i otrzepać spodnie. Inni będą się śmiali? Och, takie życie. Pośmieją się. Potem zapomną. Wolał to wszystko od nie robienia niczego w obawie przed porażką. W strachu, że mu coś nie wyjdzie. Owszem, ten strach był, no bo przecież zawsze chciało się osiągać sukcesy, żeby ci się udawało. Tym nie mniej czasem coś po prostu nie wychodziło. Nie dlatego, że z tobą było coś nie tak. Dlatego, że tak jest. Że się zdarza, bo nawet zaprogramowane idealnie maszyny potrafiły się wykrzaczyć i dostać czkawki. Nie ma ludzi idealnych, nie ma też tych nieomylnych. Laurent przyjmował to na klatkę piersiową.

- Podejrzewam, że wielu ludzi. Więc wolałbym unikać nawet samego zwrotu... a odnosić się jedynie do określeń białej magii. To się już większości lepiej kojarzy. - Owszem, to była manipulacja. Czy manipulacja w dobrym celu była usprawiedliwiona? Laurent często zadawał sobie to pytanie, bo często zdarzało mu się manipulować. I w większości było to nawet niezauważalne. To całe dzieło odpowiednich spojrzeń, gestów i słów. Przecież wiedział, że ludzie widzieli w nim niewinność i łagodność, wykorzystanie tego dla siebie było często kwestią sięgnięcia po kilka środków, żeby dotrzeć do celu. Tak czy siak - tak, to była pewna manipulacja. Natomiast nie było to kłamstwo - bo rzeczywiście cały plan ujmował tylko i wyłącznie białą magię. Nic z tej "złej". Dosłownie parę zaklęć, albo może i nawet tylko dwa - ennerwate i patronusa.

Wpatrując się w jej skupioną twarz przeszedł z tego pewnego nerwowego poczucia, że Nora może określić to jako "wariactwo", do pewnego strachu, że ona się zgadza. Głupie, co? A jednak. Bo kiedy widział, że była na tak, że chyba jej się wręcz to spodobało - zaczął się bać tego, czego nie bał się względem siebie, a co również na tę klatę przyjmował. Czyli to "co, jeśli ci źli po mnie przyjdą?". I to jedno. Trudno - niech przychodzą. Laurent był gotów walczyć ze Śmierciożercami. Ale nie był gotów narażać innych. Z drugiej strony wiedział, że sam w tym polegnie. Miał dojścia do Ministerstwa przez ojca, ale nie mógł oprzeć na nim wszystkiego, szczególnie, że Edward nie był bezpośrednio zainteresowany sprawą. Wywalczenie z nim tego też mu wypruło sporo żył i sił.

- Nie wiem, na ile znasz swoich klientów, ale może wystarczy tylko do niektórych zamówień. Konkretnie wycelowanych... przepraszam, ale teraz nagle przeraziło mnie to, że ktoś nieodpowiedni, przeze mnie, mógłby ci zrobić krzywdę... - Może to było też nad wyraz? Owszem, poszerzali kompetencje arurowów... ale... hmm... czy to faktycznie groziło przeciwnikowi? Takiemu, jak Śmierciożercy. Nie, nie chciał się wycofywać, ale mimo to Laurent się trochę napiął, spoglądając też ze skupieniem na Norę. - Zostawię tobie decyzję. - Dopowiedział sam, ufając temu, że rzeczywiście - jest w te klocki lepsza niż on. - Są. To prawdopodobnie najgorsze stworzenia, jakie znał dotąd magiczny świat. To chodząca śmierć. Chodzący głód. - Mówił to z pełnią powagi. Tutaj nie było czego ubarwiać. I dlatego chciał to przedstawić krótko, ale z całą mocą zagrożenia, jakie niosły. I dlatego należało uzbroić aurorów. - Dziękuję ci, Noro. Mam szczerą nadzieję, że to wszystko odniesie swój skutek. - Uśmiechnął się do niego ciepło, z wdzięcznością.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (5421), Nora Figg (4059)




Wiadomości w tym wątku
[13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Laurent Prewett - 17.09.2023, 16:38
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Nora Figg - 17.09.2023, 17:46
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Laurent Prewett - 17.09.2023, 22:24
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Nora Figg - 18.09.2023, 11:04
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Laurent Prewett - 18.09.2023, 13:05
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Nora Figg - 20.09.2023, 21:01
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Laurent Prewett - 21.09.2023, 15:58
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Nora Figg - 25.09.2023, 08:45
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Laurent Prewett - 25.09.2023, 14:59
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Nora Figg - 25.09.2023, 22:40
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Laurent Prewett - 25.09.2023, 23:35
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Nora Figg - 26.09.2023, 11:33
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Laurent Prewett - 26.09.2023, 13:48
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Nora Figg - 26.09.2023, 14:10
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Laurent Prewett - 26.09.2023, 14:42
RE: [13.06.1972] Nora & Laurent | Blessings - przez Nora Figg - 26.09.2023, 21:53

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa