26.09.2023, 21:09 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.09.2023, 22:19 przez Brenna Longbottom.)
Była bezceremonialna. Przynajmniej w gronie osób, którym ufała - na tyle, na ile Brenna umiała komukolwiek zaufać, zwłaszcza po roku 1970. W pewnych sprawach zresztą ta bezceremonialność wylewała się z niej także na co dzień, niezależnie od tego, kto jej akurat towarzyszył.
Chociaż wykorzystywania olbrzymów do zasiana grozy w kraju na pewno nie komentowałaby do każdego. Erik był jednak jej bratem. Członkiem Zakonu.
- Przejmować władzę? Po co? Władanie innymi na pewno jest bardzo nudne - powiedziała tylko Brenna, nie rozwijała już jednak tematu.
*
Z ust Brenny wydobył się okrzyk, kiedy wielki troll zaszarżował na jej brata. Schwyciła różdżkę, ale czar, który rzuciła, przemknął nad głową stwora, gdy ten się pochylił, atakując...
...Erik jednak uniknął ataku.
Tyle że troll ani myślał rezygnować. W tej samej chwili, w której Erik zaczął mówić do siostry, potwór odwrócił się ku nim, porywając głaz. Ten poszybował prosto ku Brennie - na tyle szybko, że udało się jej tylko uniknąć stania się bardzo martwą, i bardzo połamaną Brenną, ale już nie potoczenia się po trawie i wypuszczenia z dłoni różdżki.
A troll znów obrał za cel Erika. Może dlatego, że ten był wyższy. Albo trollowi nie podobał się zapach wilkołaka.
Pochylił się ponownie i pędem ruszył ku Longbottomowi...
rzuty trolla - ten dodatkowy to rzut w Bren
Chociaż wykorzystywania olbrzymów do zasiana grozy w kraju na pewno nie komentowałaby do każdego. Erik był jednak jej bratem. Członkiem Zakonu.
- Przejmować władzę? Po co? Władanie innymi na pewno jest bardzo nudne - powiedziała tylko Brenna, nie rozwijała już jednak tematu.
*
Z ust Brenny wydobył się okrzyk, kiedy wielki troll zaszarżował na jej brata. Schwyciła różdżkę, ale czar, który rzuciła, przemknął nad głową stwora, gdy ten się pochylił, atakując...
...Erik jednak uniknął ataku.
Tyle że troll ani myślał rezygnować. W tej samej chwili, w której Erik zaczął mówić do siostry, potwór odwrócił się ku nim, porywając głaz. Ten poszybował prosto ku Brennie - na tyle szybko, że udało się jej tylko uniknąć stania się bardzo martwą, i bardzo połamaną Brenną, ale już nie potoczenia się po trawie i wypuszczenia z dłoni różdżki.
A troll znów obrał za cel Erika. Może dlatego, że ten był wyższy. Albo trollowi nie podobał się zapach wilkołaka.
Pochylił się ponownie i pędem ruszył ku Longbottomowi...
Rzut Z 1d100 - 24
Akcja nieudana
Akcja nieudana
rzuty trolla - ten dodatkowy to rzut w Bren
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.