• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6
[05/06/1972] Port, Niemagiczny Londyn || Erik & Nora

[05/06/1972] Port, Niemagiczny Londyn || Erik & Nora
Landrynka
She could make hell feel just like home.
wiek
26
sława
V
krew
półkrwi
genetyka
—
zawód
Cukierniczka/Twórczyni eliksirów i kadzideł
Można ją przeoczyć. Mierzy 152 centymetry wzrostu, waży niecałe pięćdziesiąt kilo. Spoglądając na nią z tyłu... można myśleć, że ma się do czynienia z dzieckiem. Buzię ma okrągłą, wiecznie uśmiechnięte usta często muśnięte błyszczykiem, bystre zielone oczy. Nos obsypany piegami, które latem zwracają na siebie uwagę. Włosy w kolorze słomy, opadają jej na ramiona, kiedy słońce intensywniej świeci pojawiają się na nich jasne pasemka. Ubiera się w kolorowe rzeczy, nie znosi nudy i szarości. Głos ma przyjemny dla ucha, melodyjny. Pachnie pączkami i domem.

Nora Figg
#8
28.09.2023, 12:25  ✶  

Norka przewróciła oczami, kiedy usłyszała komentarz Erika. - I Ty Brutusie przeciwko mnie? - Nie takiej odpowiedzi się spodziewała, przecież powinien stanąć po jej stronie. Jak widać nie zawsze wszystko szło po jej myśli. Będzie musiała znaleźć jakieś rozwiązanie tego problemu, tylko poobserwuje Wendy nieco dłużej podczas pracy.

Zamilkła na chwilę. Wpatrywała się w Longbottoma bez słowa dłuższy moment. O czym on do niej właściwie mówił? Mabel, chłopcu, Hogwart? Dobre sobie. - Nie, nie, nie. Żadnych chłopców, dopóki nie skończy szkoły. Mam nadzieję, że pomożesz mi ich wszystkich od niej odpędzić. - Jej latorośl przecież powinna się zajmować w czasie szkoły, czymś zupełnie innym. Już ona o to zadba. Szczególnie, że sama nie była do końca zadowolona z tego, że jej życie ułożyło się własnie w ten sposób przez chwilowe zaćmienie umysłu spowodowane zakochaniem. Oby Mabel nie spotkało to samo. Nie wybaczyłaby sobie, gdyby jej marzenia przepadły przez jakiegoś chłopaka. Zamierzała naprawdę tego pilnować. - Wiesz o co mi chodziło, no w tym momencie życia, w którym jesteśmy to tylko liczba, wcześniej nie do końca. - Próbowała się tłumaczyć, bo chyba Erik nie do końca rozumiał jej podejście. Nie, żeby nie przejmowała się tym, że przekroczy magiczną granicę, tyle, że dla niego oznaczało to najwyraźniej coś więcej niż dla Norki.

Ta rozmowa szła w zdecydowanie nieodpowiednią stronę. Figg pewnie dzisiaj nie zaśnie przez te sugestie przyjaciela. - Broń Merlinie, nie żebym miała coś do uczniów z wymiany, ale jeśli zechce wyjechać? Zostanę sama. - Tego lękała się najbardziej, że kiedyś nadejdzie moment, w którym zostanie zupełnie sama. Słowa Longbottoma spowodowały, że ten strach wydawał się być bardzo realny.

- Niby nie. Nie umniejszam twoim umiejętnościom mój drogi, ale wiesz, nie sądziłam, że wśród tylu talentów jest także ten od prowadzenia łódki. - Faktycznie wcale nie najgorzej mu to wychodziło, przynajmniej jak na razie. Jeszcze w nic nie stuknęli, więc nie było tak źle.

- Skoro obiecujesz, to wierzę na słowo. - Wiedziała, że przyjaciel zawsze dotrzymuje obietnic, więc musiał być pewien, że nic im się nie stanie.

Figg była odpowiednią osobą jeśli chodzi o takie sprawy. Nie krytykowała nigdy, reagowała z ogromnym entuzjazmem na wszelkie nowe pomysły swoich najbliższych. Nie gasiła ich zapału, wręcz przeciwnie, zawsze zapewniała, że podjęte decyzje mają sens. Zresztą taka łódka była naprawdę ciekawym pomysłem. Mogła okazać się przydatna w wielu dziedzinach życia. Erik będzie miał wreszcie swój własny kąt, bo w ich domu ostatnio mieszkało całe stado ludzi. Potrafiła zrozumieć dlaczego podjął taką, a nie inną decyzję.

- Ty w ogóle wiesz, kto tak faktycznie tam u Was mieszka? - Była ciekawa. Słyszała o Julku, o Dorze, ale kiedy u nich bywała spotykała też całą masę innych ludzi. Zastanawiała się kto faktycznie jest stałym mieszkańcem, a kto gościem. Zresztą samej Norze i Mabel zdarzało się zostać tam na noc. Powinni odhaczać co wieczór listę obecności, czy coś, żeby mieć pewność, że wszyscy są bezpieczni i w domu.

- Wszystko przed tobą Erik, przecież dopiero będziesz miał trzydzieści lat, może na czterdziestkę sobie wybudujesz warownię? Czy to za późno? - Próbowała sobie zwizualizować ten pomysł i szło jej to całkiem nieźle.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (3473), Nora Figg (3266)




Wiadomości w tym wątku
[05/06/1972] Port, Niemagiczny Londyn || Erik & Nora - przez Erik Longbottom - 17.09.2023, 20:04
RE: [05/06/1972] Port, Niemagiczny Londyn || Erik & Nora - przez Nora Figg - 17.09.2023, 21:30
RE: [05/06/1972] Port, Niemagiczny Londyn || Erik & Nora - przez Erik Longbottom - 19.09.2023, 21:37
RE: [05/06/1972] Port, Niemagiczny Londyn || Erik & Nora - przez Nora Figg - 20.09.2023, 12:13
RE: [05/06/1972] Port, Niemagiczny Londyn || Erik & Nora - przez Erik Longbottom - 22.09.2023, 20:34
RE: [05/06/1972] Port, Niemagiczny Londyn || Erik & Nora - przez Nora Figg - 25.09.2023, 14:13
RE: [05/06/1972] Port, Niemagiczny Londyn || Erik & Nora - przez Erik Longbottom - 27.09.2023, 20:42
RE: [05/06/1972] Port, Niemagiczny Londyn || Erik & Nora - przez Nora Figg - 28.09.2023, 12:25
RE: [05/06/1972] Port, Niemagiczny Londyn || Erik & Nora - przez Erik Longbottom - 01.10.2023, 16:35
RE: [05/06/1972] Port, Niemagiczny Londyn || Erik & Nora - przez Nora Figg - 01.10.2023, 22:57
RE: [05/06/1972] Port, Niemagiczny Londyn || Erik & Nora - przez Erik Longbottom - 16.10.2023, 23:39
RE: [05/06/1972] Port, Niemagiczny Londyn || Erik & Nora - przez Nora Figg - 17.10.2023, 10:13

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa