29.09.2023, 20:18 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 26.11.2025, 09:22 przez Brenna Longbottom.)
Tym razem Erik nie był dość szybki.
Zdołał usunąć się na bok na tyle, że nie został zadeptany i nie oberwał wielką, trollową maczugą. Ale troll i tak uderzył go ręką, posyłając mężczyznę na ziemię. I uniósł maczugę - chcąc wyraźnie zmiażdżyć tę denerwującą, ludzką istotę.
Ale jego siostra nie tkwiła po prostu na ziemi, czekając aż górski troll zamorduje jej brata.
Spróbowała schwycić różdżkę, ale posłany w pośpiechu czar nie sięgnął celu, a w zdenerwowaniu nie zdołała się i przemienić z powrotem w wilka. Ostatecznie więc... zachowała się całkowicie po wariacku (tak, jak kiedyś w przyszłości miał zrobić potomek szlachetnego rodu Wesleyów, tyle że on miał nieco więcej na swoje usprawiedliwienie, na przykład to, że miał dopiero jedenaście lat i nie musiał być rozsądny). Ona usprawiedliwienia nie miała, poza tym, że na jej oczach mógł zginąć brat, a zaklęcie popisowo schrzaniła.
W jednej chwili Brenna była na ziemi.
W następnej odbiła się od najbliższego głazu i wskoczyła na plecy trolla.
Lewą ręką otoczyła jego szyję, co takiej istocie zapewne nijak nie przeszkadzało, bo Brenna mogłaby próbować dusić stwora najbliższy rok i nie wywołałoby to żadnego efektu. Nieco bardziej skuteczne okazało się dźgnięcie różdżką prosto w oko – które sprawiło, że maczuga wypadła trollowi z ręki, a z jego paszczy dobiegł ryk, który zdawał się odbijać echem po górach. Co ciekawe, Brenna po prawdzie nie zamierzała wywołać takiego efektu: chciała tylko mu przeszkodzić w napaści na Erika. Szarpnął się i w szaleńczej miotaninie, zdołał zrzucić Brennę, mocno ciskając nią dokładnie na tę samą skałę, z której przed chwilą odbiła się do skoku. Stoczyła się z niej na trawę, częściowo chyba ogłuszona, bo nie poderwała się od razu.
A tuż obok Erika szaleńczo rzucał się i wył oślepiony troll…
Odkryj wiadomość pozafabularną
Zdołał usunąć się na bok na tyle, że nie został zadeptany i nie oberwał wielką, trollową maczugą. Ale troll i tak uderzył go ręką, posyłając mężczyznę na ziemię. I uniósł maczugę - chcąc wyraźnie zmiażdżyć tę denerwującą, ludzką istotę.
Ale jego siostra nie tkwiła po prostu na ziemi, czekając aż górski troll zamorduje jej brata.
Spróbowała schwycić różdżkę, ale posłany w pośpiechu czar nie sięgnął celu, a w zdenerwowaniu nie zdołała się i przemienić z powrotem w wilka. Ostatecznie więc... zachowała się całkowicie po wariacku (tak, jak kiedyś w przyszłości miał zrobić potomek szlachetnego rodu Wesleyów, tyle że on miał nieco więcej na swoje usprawiedliwienie, na przykład to, że miał dopiero jedenaście lat i nie musiał być rozsądny). Ona usprawiedliwienia nie miała, poza tym, że na jej oczach mógł zginąć brat, a zaklęcie popisowo schrzaniła.
W jednej chwili Brenna była na ziemi.
W następnej odbiła się od najbliższego głazu i wskoczyła na plecy trolla.
Lewą ręką otoczyła jego szyję, co takiej istocie zapewne nijak nie przeszkadzało, bo Brenna mogłaby próbować dusić stwora najbliższy rok i nie wywołałoby to żadnego efektu. Nieco bardziej skuteczne okazało się dźgnięcie różdżką prosto w oko – które sprawiło, że maczuga wypadła trollowi z ręki, a z jego paszczy dobiegł ryk, który zdawał się odbijać echem po górach. Co ciekawe, Brenna po prawdzie nie zamierzała wywołać takiego efektu: chciała tylko mu przeszkodzić w napaści na Erika. Szarpnął się i w szaleńczej miotaninie, zdołał zrzucić Brennę, mocno ciskając nią dokładnie na tę samą skałę, z której przed chwilą odbiła się do skoku. Stoczyła się z niej na trawę, częściowo chyba ogłuszona, bo nie poderwała się od razu.
A tuż obok Erika szaleńczo rzucał się i wył oślepiony troll…
Troll
Tu były kolejno - próba kształtowania, próba przemiany i aktywność fizyczna.
Tu były kolejno - próba kształtowania, próba przemiany i aktywność fizyczna.
Rzut PO 1d100 - 8
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Rzut Z 1d100 - 18
Akcja nieudana
Akcja nieudana
Rzut Z 1d100 - 95
Sukces!
Sukces!
Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.