• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Wokół Magicznych Dzielnic Ministerstwo Magii v
« Wstecz 1 2 3
[02.06.1972] Rachunek sumienia // Mój jest ten kawałek podłogi

[02.06.1972] Rachunek sumienia // Mój jest ten kawałek podłogi
Tło narracyjne
koniecpsot1972
zasady korzystania
rzuty kością
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Czarodziej nieznanego statusu krwi, będący baśniopisarzem oraz autorem książki Baśnie Barda Beedle'a. Żył w XV wieku, ale większość jego życia pozostaje dla nas tajemnicą.

Bard Beedle
#2
30.09.2023, 10:35  ✶  

Armand nie należał do ludzi, którzy lubili nieporządek. Chyba że był to nieporządek w relacjach międzyludzkich - wtedy inna sprawa. Trupy miały to do siebie, że wszystko przyjmowały. Krytykę, obelgi, komplementy. Cokolwiek im nie powiesz, oni gotowi byli się z tego cieszyć, smucić... o ile posiadało się wystarczającą wyobraźnię, żeby malować te emocje na pozbawionych kolorach twarzach. Rest in peace. Ci, którzy tu trafiali, w większości już rzeczywiście mieli na mimice zapisany tylko spokój. Ten wieczny odpoczynek, który raczył dać im Pan. Krzyż na czółko, całusek zaraz potem i można lecieć dalej. W końcu było wiele osób czekających na uwagę takiego tatusia, jakbym dla nich był. Bo niestety mamusia w postaci Lycoris czy Cynthii miały również swoje zadania i niekoniecznie mogły wszystkiemu poświęcić swój czas. Zadziwiające, jak wiele osób do zajmowania się zwłokami było potrzebnych przy tak małej społeczności czarodziei... co poniektórzy sobie czasu nie szczędzili na mordy i zabawy w bad boyów.

Lubiący porządek Armand, którego Augustus miał już okazję poznać, był niskim mężczyznom, który nie przeszedł zbyt dobrze swoich nastoletnich lat i kilka blizn znaczyło jego twarz. Nie był przy tym jednak brzydki, po prostu nosił na sobie znamiona dojrzewania. Loczki wokół twarzy zawsze spinał wsuwkami, poprawiał okulary na nosie - nadawałby się z twarzy na bibliotekarkę z taniego pornola, gdyby nie to, że zdecydowanie zaliczał się do płci męskiej. Nie był szczupły, ale nie był też otyły. Brakowało mu trochę ruchu do idealnej sylwetki i pewnie większość niuni należałaby do niego, wyrywanie foczek i te inne sprawy... Ten sam Armand spoglądał na świat ciemnymi, niemal czarnymi oczami spod tych kasztanowych pukli. Miał nieco nienaturalnie powiększone źrenice. Już wytrzeźwiał co prawda po wczorajszym dogadzaniu sobie niekoniecznie legalnymi specyfikami, ale ostatki tego nadal się go trzymały. Takim właśnie stażystą był tutaj Armand - rzetelnym, pilnującym, żeby nie było bałaganu, ale przy tym - narkomanem.

Nie istnieli w końcu ludzie idealni, prawda?

- Dzień dobry, Szefie. - W jego ustach słowo "Chef", którego używał bardzo wyraźnie brzmiało raczej jak "Jeff". I tak, jak najbardziej chodziło o nawiązanie do szefów kuchni. Oliwkowa skóra została podkreślona przez wyraźne światło rozjaśniające pomieszczenie, by sekcja mogła zostać przeprowadzona jak najdokładniej. Armand miał mocne, włoskie albo hiszpańskie korzenie. Nawet jego akcent o tym świadczył. Minimalny, bo minimalny, ale jednak. - Dzisiaj harem na stole, ale nie będziemy ubierać garniturów i sukienek ślubnych? - Z ciekawością młodzieniec spojrzał na leżącego na stole denata, dopinając szatę, która miała chronić ubranie pod spodem przed ewentualnymi zabrudzeniami. - Fancy tatuaż. - Skomentował mroczne znamię na ręce denata. Czy nie wiedział, z czym mają do czynienia? Jak dotąd nie miał okazji towarzyszyć Augustusowi przy oględzinach jakiegokolwiek Śmierciożercy, więc ciężko powiedzieć, czy załapał czy też nie. - I mamy dzisiaj dwie denatki... - Złapał kartę odstawioną przez Augustusa na biurko, żeby na nią spojrzeć. - "Wysoki sądzie, to był przypadek. Sama spadła na mój nóż 34 razy." - Pokiwał głową na boki, rzucając ten komentarz w eter, gdy spoglądał na papiery.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Augustus Rookwood (2655), Bard Beedle (2645)




Wiadomości w tym wątku
[02.06.1972] Rachunek sumienia // Mój jest ten kawałek podłogi - przez Augustus Rookwood - 29.09.2023, 20:37
RE: [02.06.1972] Rachunek sumienia // Mój jest ten kawałek podłogi - przez Bard Beedle - 30.09.2023, 10:35
RE: [02.06.1972] Rachunek sumienia // Mój jest ten kawałek podłogi - przez Augustus Rookwood - 30.09.2023, 15:58
RE: [02.06.1972] Rachunek sumienia // Mój jest ten kawałek podłogi - przez Bard Beedle - 30.09.2023, 16:21
RE: [02.06.1972] Rachunek sumienia // Mój jest ten kawałek podłogi - przez Augustus Rookwood - 30.09.2023, 17:02
RE: [02.06.1972] Rachunek sumienia // Mój jest ten kawałek podłogi - przez Bard Beedle - 30.09.2023, 19:04
RE: [02.06.1972] Rachunek sumienia // Mój jest ten kawałek podłogi - przez Augustus Rookwood - 01.10.2023, 17:37
RE: [02.06.1972] Rachunek sumienia // Mój jest ten kawałek podłogi - przez Bard Beedle - 02.10.2023, 10:40
RE: [02.06.1972] Rachunek sumienia // Mój jest ten kawałek podłogi - przez Augustus Rookwood - 02.10.2023, 20:22
RE: [02.06.1972] Rachunek sumienia // Mój jest ten kawałek podłogi - przez Bard Beedle - 03.10.2023, 14:54
RE: [02.06.1972] Rachunek sumienia // Mój jest ten kawałek podłogi - przez Augustus Rookwood - 05.10.2023, 20:56

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa