• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 Dalej »
[19.07.1972] Laurent & Philip || It's the dinner conversation no one talks about

[19.07.1972] Laurent & Philip || It's the dinner conversation no one talks about
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#4
30.09.2023, 11:49  ✶  

Och tak, mimo braku zainteresowania sportem Laurent interesował się, co słychać u Philipa. Chociażby dlatego, że potem mógł go zagadywać o różne rzeczy, kiedy leżeli w półmroku rozjaśnianym przez światło kominka czy zapalonej przy łóżku lampce. Więc i miał do czynienia z różnymi dziwnymi artykułami, które padały na jego temat - tymi bardziej czy mniej prawdziwymi. W większości naprawdę było widać, jeśli tylko ktoś go znał, że odpowiednie osoby, znające się na temacie psychologii ludzkiej, przygotowywały go do spotkania z dziennikarzami. Grunt, że Nott rozumiał, jak istotne jest udzielanie poprawnych odpowiedzi i to, że ludzie prawdy nie chcieli słyszeć. Szczególnie takiej, która mogła być bardzo obraźliwa. Philip do takich prawd miał niezwykły talent. Rzecz powiedziana na różne sposoby miała odmienną moc, ale chyba już o tym było? Sarkazm więc był bardziej niż zrozumiały - nie tylko z głosu, ale głównie z merytoryki. To było przykre. Życie gwiazdy może i potrafiło być słodkie, ale miało również bardzo wiele elementów, które słodyczy nie miały w sobie żadnej. Były tylko poszarganymi nerwami i paniczną potrzebą chronienia swojej prywatności. Nie, nie chciałby mieć takich problemów. Nawet nie wiedział, czy byłby w stanie wytrzymać taką presję i pod nią żyć. Potrzebna chyba była chyba stalowa czy żelazna wola kogoś takiego jak Nott, żeby to wytrzymać i jeszcze się przy tym wszystkim cieszyć. Łatwo w końcu patrzeć tylko i wyłącznie na jasną stronę księżyca - ona była przez wszystkich kochana. Tak jak łatwo było spoglądać na czyjąś twarz i kochać tylko te cechy, które wylewały się jako pierwsze. W końcu nie miał złudzeń, że gdyby nie wyglądał, jak wygląda, większość spotkań, jakie miał, nie skończyłyby się tak samo.

Sposób, w jaki Philip powtórzył swoje pytanie zabrzmiał dokładnie tak samo, jak Edward, kiedy się niecierpliwił. Niby pytał, ale oczywistym było, że to żaden wybór, żadne pytanie - to było tylko ponaglenie, żeby czynność została wykonana. Zawsze go to rozstrajało i szarpało dodatkowo struny nerwów już i tak napiętych, gdy jego mózg ruszał z kopyta. Należało go powstrzymać na etapie, na którym dopiero dopiero nabierał rozpędu, bo gdy już puści się cwałem w przód to nie będzie mądrych do ratunku póki się nie wymęczy biegiem. Więc tak, to było słuszne przypuszczenie, że było to dorzucenie kilku kamyczków do ciężaru, z jakim się aktualnie siłował.

- Słyszałem, o co pytałeś. - Odpowiedział z dystansem, zamykając na parę sekund oczy, biorąc powolny wdech, żeby równie powoli wypuścić dwutlenek węgla z płuc. - Przecież wszedłem. - Potrzebna było koniecznie na to słowna deklaracja? - Nie naciskaj. Wystarczającą niespodziankę sprawiłeś, żeby mi zamieszać w głowie. - Niespodzianki mogły mieć różny wydźwięk - pozytywny jak i negatywny. Ta jedna, konkretna, przygotowana przez Philipa (albo raczej całkowicie spontaniczna) na razie pląsała się na poziomie neutralnym i dopiero mogła nabrać swoich barw w zależności od słów, jakie tu padną oraz czynów, jakie zostaną wykonane. Jak mural, który ma zostać namalowany przez dwóch różnych artystów bez żadnego wspólnego ustalenia motywu ani kolorów przed przystąpieniem do prac.

Bardzo powoli i ostrożnie wkroczył do kuchni, z wielkim zaciekawieniem patrząc, jak Nott zaczął się po niej uwijać. O paradoksie - jakby był u siebie. Szok, prawda? Wydaje się to śmieszne, ale dla Laurenta to był szok. On ledwo wiedział, gdzie jest cukier w jego domu, bo sam nie słodził, a co dopiero znaleźć jajka, warzywa, a mąka? Dopóki Elaine nie postanowiła zrobić w jego domu jabłecznika to nawet nie zdawał sobie sprawy, że tyle produktów jest w jego kuchni. Ale Philip urzędował tutaj sobie jakby nigdy nic. Chyba nawet zadowolony? Takie sprawiał wrażenie. Laurent przyglądał mu się z tą ogromną ciekawością, zdziwieniem i podziwem włącznie. Tego o nim nie wiedział - że potrafił gotować. Może i omlet nie był daniem wybitnie trudnym do zrobienia, ale bogowie - nawet jakby to był najmniej smaczny w życiu Laurenta omlet to i tak byłby w pewien sposób jednym z tych najlepszych. Napełniało go to... sam nie wiedział, czym dokładnie. ale czuł te przyjemne uniesienie, czuł tę przyjemną rozkosz płynącą z prostej chwili, kiedy po prostu obserwował, nie wchodząc Nottowi w drogę. Nadal niedowierzał temu, co widzi. I nie chodzi nawet o to, że potrafił gotować. Raczej o to, że gotował im śniadanie. Czy kobietom, których nie wstydził się zatrzymywać nawet i do południa również przygotowywał tak gotował..?

- Nie, nie przyszło mi to nawet do głowy, po prostu... - Po prostu co? Jak to ująć, określić? - Nie wiedziałem, że potrafisz gotować. I nie pomyślałem, że będziesz kiedyś gotował... nam... śniadanie. - Laurent wcale nie brzmiał jak szczęśliwy człowiek, mówił jak na siebie cicho i bardzo wolno, jakby nie chciał podnosić swojego głosu nawet o decybel głośniej, bo bał się, że coś pęknie, że coś się tutaj rozbije i pryśnie jak kolorowa bańka mydlana unosząca się przed twarzą dziecka. Tylko obecność psidwaków, z którymi się przywitał z opóźnieniem, na moment oderwały go od tego obrazka.

Ale kiedy usiadł przy stole, kiedy zadowolony z siebie Nott siedział już z kubkiem kawy, kiedy psy ocierały się o nogi i kiedy ten zapach dotarł do Laurenta coś zaskoczyło w jego głowie. Coś, co sprawiło, że jego oczy rozbłysnęły, że jego twarz przyozdobił anielski uśmiech, tak ciepły i szeroki, pełen wzruszenia i szczęścia.

- Smacznego. - Odpowiedział ciepło, z radością, przymykając aż oczy w tym uśmiechu wręcz beztroskim, sprawiającym, że Prewett wydawał się młodnieć o kila dobrych lat. Po tych latach, różnych bankietach, kolacjach bardziej czy mniej oficjalnych Philip zdecydowanie nigdy nie widział, żeby wiecznie dłubiący z nieszczęściem Laurent w talerzu jadł coś z takim smakiem i prawie tak, jakby bał się, że ten talerz mu ktoś zaraz zabierze. W zasadzie wydawał się w takich skowronkach, jakby zaraz miał tu zacząć nucić pod nosem. - Ale dobre. - Pochwalił pracę ich dzisiejszego kuchmistrza.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (8735), Philip Nott (7084)




Wiadomości w tym wątku
[19.07.1972] Laurent & Philip || It's the dinner conversation no one talks about - przez Philip Nott - 29.09.2023, 22:09
RE: [19.07.1972] Laurent & Philip || It's the dinner conversation no one talks about - przez Laurent Prewett - 29.09.2023, 23:28
RE: [19.07.1972] Laurent & Philip || It's the dinner conversation no one talks about - przez Philip Nott - 30.09.2023, 10:04
RE: [19.07.1972] Laurent & Philip || It's the dinner conversation no one talks about - przez Laurent Prewett - 30.09.2023, 11:49
RE: [19.07.1972] Laurent & Philip || It's the dinner conversation no one talks about - przez Philip Nott - 30.09.2023, 16:58
RE: [19.07.1972] Laurent & Philip || It's the dinner conversation no one talks about - przez Laurent Prewett - 30.09.2023, 21:36
RE: [19.07.1972] Laurent & Philip || It's the dinner conversation no one talks about - przez Philip Nott - 30.09.2023, 23:52
RE: [19.07.1972] Laurent & Philip || It's the dinner conversation no one talks about - przez Laurent Prewett - 01.10.2023, 14:40
RE: [19.07.1972] Laurent & Philip || It's the dinner conversation no one talks about - przez Philip Nott - 01.10.2023, 18:31
RE: [19.07.1972] Laurent & Philip || It's the dinner conversation no one talks about - przez Laurent Prewett - 01.10.2023, 20:12
RE: [19.07.1972] Laurent & Philip || It's the dinner conversation no one talks about - przez Philip Nott - 01.10.2023, 22:02
RE: [19.07.1972] Laurent & Philip || It's the dinner conversation no one talks about - przez Laurent Prewett - 01.10.2023, 22:22
RE: [19.07.1972] Laurent & Philip || It's the dinner conversation no one talks about - przez Philip Nott - 02.10.2023, 00:56
RE: [19.07.1972] Laurent & Philip || It's the dinner conversation no one talks about - przez Laurent Prewett - 02.10.2023, 10:08
RE: [19.07.1972] Laurent & Philip || It's the dinner conversation no one talks about - przez Philip Nott - 02.10.2023, 16:34
RE: [19.07.1972] Laurent & Philip || It's the dinner conversation no one talks about - przez Laurent Prewett - 02.10.2023, 17:58
RE: [19.07.1972] Laurent & Philip || It's the dinner conversation no one talks about - przez Philip Nott - 02.10.2023, 19:30
RE: [19.07.1972] Laurent & Philip || It's the dinner conversation no one talks about - przez Laurent Prewett - 02.10.2023, 19:57
RE: [19.07.1972] Laurent & Philip || It's the dinner conversation no one talks about - przez Philip Nott - 02.10.2023, 21:03
RE: [19.07.1972] Laurent & Philip || It's the dinner conversation no one talks about - przez Laurent Prewett - 02.10.2023, 21:23
RE: [19.07.1972] Laurent & Philip || It's the dinner conversation no one talks about - przez Philip Nott - 02.10.2023, 23:08
RE: [19.07.1972] Laurent & Philip || It's the dinner conversation no one talks about - przez Laurent Prewett - 02.10.2023, 23:58
RE: [19.07.1972] Laurent & Philip || It's the dinner conversation no one talks about - przez Philip Nott - 03.10.2023, 09:49
RE: [19.07.1972] Laurent & Philip || It's the dinner conversation no one talks about - przez Laurent Prewett - 03.10.2023, 11:42
RE: [19.07.1972] Laurent & Philip || It's the dinner conversation no one talks about - przez Philip Nott - 03.10.2023, 14:19
RE: [19.07.1972] Laurent & Philip || It's the dinner conversation no one talks about - przez Laurent Prewett - 03.10.2023, 15:57

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa