• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Poza Wyspami v
« Wstecz 1 2
[lato 1972] Sen, który śnią od lat

[lato 1972] Sen, który śnią od lat
Skin-clad wolf
Don’t shake me
Don’t make me bear my teeth
You really don’t wanna meet that guy
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Sebastian to jest wysokim i postawnym mężczyzną. Mierzący 189 cm wzrostu waży 86 kilogramów. Ma krótko ścięte, ciemnobrązowe, przyprószone przy skroniach siwizną włosy (w odpowiednim świetle mogą wydawać się prawie czarne) oraz niebieskie oczy. Preferuje noszenie wygodny i najczęściej na wpół elegancki elegancki ubiór - dżinsowe spodnie, koszule i kamizelki, rzadziej zakłada trzyczęściowe garnitury i szaty wyjściowe. Sprawia wrażenie stosunkowo wyobcowanego, jednak nie jest niesympatycznym gburem - można się o tym przekonać rozmawiając z nim w cztery oczy.

Sebastian Travers
#12
05.10.2023, 14:50  ✶  

Zawieszona na granicy życia i śmierci dziewczyna, nawiedzona, zdolna do wszystkiego jej matka. Tej na szczęście tu nie było i nie musiał z nią walczyć w tym momencie. Byłaby to trudna potyczka, zwłaszcza, że nie byłby się tak łatwo poddać. W jakimś stopniu potrafi zrozumieć motywy tamtej czarownicy, co nie znaczy że je pochwalał. Każdego z popełnionych morderstw nie dało się cofnąć. Z nimi wiązało się naprawdę sporo konsekwencji. Na jawie po tej ziemi chodził czarodziej, któremu chciał odebrać życie przez to, że przed laty zabił mu ojca. Naprawdę nie był w stanie pomóc tej dziewczyny i najlepszym wyjściem byłoby zakończenie jej egzystencji.

Nie znalazłszy tego, czego szukał nie sprawiał zadowolonego z tego właśnie faktu. W otwartej na oścież, powiększonej magią szafie znalazł typowe dla czarodziejów przedmioty, eliksiry, księgę o zaklęciach domowych i rzucaniu uroków oraz sowę, która po zahukaniu na niego przemieniła się w morską pianę. Nie było to nic, co wskazywałoby na to, że matka dziewczyny parała się czarną magią i nekromancją. Przynajmniej na tym statku. Nie było to zadowalające, bowiem po to tutaj przyszedł i właśnie po to igrał z potężnymi siłami, których do końca nie rozumiał.

Zadane przez niego pytanie spotkało się z taką samą reakcją, jak poprzednio. Oznaczało to, że mógł wykluczyć awarię tych świateł i uznać to za celowy kontakt ze strony Marianne. Chciał w to wierzyć, że to była ona. Zwłaszcza w obliczu rozważań dotyczących podjęcia trudnego moralnie wyboru. W dalszym ciągu ulżenie jej wydawało się słuszne. Postanowił przeanalizować ten sygnał i zestawić z nim posiadaną wiedzę o świecie, w przypływie swoistego olśnienia utożsamiając go z wezwaniem pomocy. Stanowiło to swoisty postęp w jego poszukiwaniach odpowiedzi na to wszystko, co się tutaj stało i jak to na nich działało w obecnej chwili. W chwili obecnej Marianne była jego jedynym tropem. Sam nie potrzebował ratunku w tym momencie. Musiało chodzić o nią.

— Jak mam pomóc? — Zapytał bez przekonania w głosie, nie spodziewając się nawet odpowiedzi. W ten sposób można było nadawać znacznie dłuższe wiadomości.

Wpatrując się w ściany dostrzegał pojawiające się krople wody, słyszał szum wlewającej się na korytarz wody i widział namakającą tapetę. Wydawało mu się, że się wdzierająca się tutaj woda napiera na drzwi kajuty. Wywołało w nim to niepokój, wymuszający pojawienie się kropli zimnego potu na karku. Gdy zgasło światło, pogrążając go w głębokiej ciemności i ciszy, jakiej jeszcze nigdy nie doświadczył, pomieszczenie stało się dla niego zbyt ciasne.

Miał wrażenie, że nie może stąd uciec. Wydostanie się z dna morza było niemożliwe. Ogarnęło go poczucie beznadziei i przeraźliwej samotności. Dotknęło to jego najbardziej irracjonalnego strachu, powiązanego z lękiem przed zamkniętymi pomieszczeniami. Czuł, że serce wali mu jak szalone. Po chwili znów stał w kajucie i patrzył na Marianne. To, czego doświadczył w tamtym momencie wystarczyło, aby zapragnął się stąd wydostać i tym samym opuścić ten sen, wracając do świata rzeczywistego. To z pewnością było bardziej skomplikowane.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Norvel Twonk (2391), Sebastian Travers (2365)




Wiadomości w tym wątku
[lato 1972] Sen, który śnią od lat - przez Norvel Twonk - 21.09.2023, 17:40
RE: [lato 1972] Sen, który śnią od lat - przez Sebastian Travers - 21.09.2023, 18:54
RE: [lato 1972] Sen, który śnią od lat - przez Norvel Twonk - 22.09.2023, 23:25
RE: [lato 1972] Sen, który śnią od lat - przez Sebastian Travers - 23.09.2023, 15:03
RE: [lato 1972] Sen, który śnią od lat - przez Norvel Twonk - 26.09.2023, 01:17
RE: [lato 1972] Sen, który śnią od lat - przez Sebastian Travers - 26.09.2023, 01:53
RE: [lato 1972] Sen, który śnią od lat - przez Norvel Twonk - 27.09.2023, 23:25
RE: [lato 1972] Sen, który śnią od lat - przez Sebastian Travers - 28.09.2023, 02:06
RE: [lato 1972] Sen, który śnią od lat - przez Norvel Twonk - 01.10.2023, 13:02
RE: [lato 1972] Sen, który śnią od lat - przez Sebastian Travers - 03.10.2023, 21:43
RE: [lato 1972] Sen, który śnią od lat - przez Norvel Twonk - 05.10.2023, 00:31
RE: [lato 1972] Sen, który śnią od lat - przez Sebastian Travers - 05.10.2023, 14:50
RE: [lato 1972] Sen, który śnią od lat - przez Norvel Twonk - 11.10.2023, 02:54
RE: [lato 1972] Sen, który śnią od lat - przez Sebastian Travers - 13.10.2023, 17:33
RE: [lato 1972] Sen, który śnią od lat - przez Norvel Twonk - 17.10.2023, 02:08
RE: [lato 1972] Sen, który śnią od lat - przez Sebastian Travers - 19.10.2023, 18:57
RE: [lato 1972] Sen, który śnią od lat - przez Norvel Twonk - 23.10.2023, 23:41

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa