• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 12 13 14 15 16 Dalej »
[Jesień 1959] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Erik & Geraldine

[Jesień 1959] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Erik & Geraldine
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#7
10.11.2022, 13:53  ✶  

Może i Erik uchodził za jedną z najbardziej odpowiedzialnych osób w swoim roczniku, jednak należało pamiętać o kilku kwestiach. Jedną z nich, na przykład, było to, że dalej był nastolatkiem, więc siłą rzeczy potrzebował więcej energii. Nikogo nie powinno dziwić, że po ciężkim poranku był gotowy wręcz pochłonąć obiad, który czekał na niego w wielkiej sali! Dopiero wtedy, gdy był już syty, mógł zadbać o to, aby mózg odpowiednio działał. A przynajmniej tak sobie wmawiał.

— Dla wszystkich jesteś taka miła, czy to takie specjalne traktowanie? — spytał, bo poczuł się nad wyraz urażony tym, że zaczęła go przedrzeźniać.

Spojrzał tęskno w stronę drzwi, jak gdyby marzył, aby w tej chwili ktoś wybawił go z opresji. W końcu kto wie, jak daleko posunie się młoda Yaxley? Nora by mi czegoś takiego nie zrobiła, pomyślał z przekąsem. Akurat tego był pewien w stu procentach. Ona najpierw pozwoliłaby mu powiedzieć wszystko, co miał do powiedzenia, a dopiero potem się na niego wydarła, żądając zmiany zachowania. Geraldine... Była bardziej chaotyczna, na co wskazywało między innymi to, że potrafiła prowadzić dialog na dwóch różnych poziomach zaangażowania emocjonalnego zarówno z nim, jak i z Jęczącą Martą i to w tym samym czasie.

— Dobrze, zrozumiałem! — potwierdził, odrobinę podirytowany. Nie miał pojęcia, jak to było możliwe, że Ger właśnie wkroczyła na pierwszy poziom jego zniecierpliwienia. Nie sądził, że jest on aż tak ogólnodostępny. — Po prostu... Sobie trochę nie radzę, okej? To kompletnie nowa sytuacja, ale ogarnę to. Jakoś. Szybko.

Na moment się otworzył, dzieląc się swoimi wątpliwościami, jednak tak szybko, jak uchylił te drzwi, tak równie szybko i je zamknął, jak gdyby otworzenie ich na oścież mogłoby w jakiś sposób uwolnić również i inne problemy i wątpliwości, którym przewodziłby ten cholerny wilkołak. Erik wziął głęboki oddech, chcąc odzyskać panowanie nad sobą, co akurat zbiegło się z czasem z komplementem ze strony dziewczyny.

Cóż, lepsze to niż nic. Spojrzał jej prosto w oczy, jak gdyby mógł przeniknąć do jej głowy i faktycznie się przekonać, czy mówiła szczerze. Wierzył w to, że miała dobre intencje. Chciał wierzyć, że życzyła mu dobrze. Tak jak i wielu innych z jego bliskiego otoczenia. Chyba tego właśnie teraz potrzebował. Zapewnienia, że będzie miał w pobliżu kogoś, do kogo w razie potrzeby będzie mógł się zwrócić o pomoc.

— Dziękuję — odparł krótko, pocierając jedną dłoń o drugą, jakby nie wiedział, co ma z nimi zrobić. — W razie czego, jeśli będę czegoś potrzebował... To zawołam.

Uśmiechnął się zdawkowo, a za nim zdążył cokolwiek dodać, do akcji wkroczyła najstarsza nastolatka w Hogwarcie, czyli Jęcząca Marta.

— I straszyłam! Straszyłam, ile tylko mogłam! — odparła Marta, a na jej półprzezroczystej twarzy zagościło coś na kształt uśmiechu. Nieco... niepokojącego uśmiechu. — Nawiedzałam Oliwię Hornby, a ona miała czelność zgłosić to do Ministerstwa Magii! Mam zakaz opuszczania Hogwartu przez tą dręczycielkę!

Gryfon podrapał się po policzku, zastanawiając się jak bardzo wiarygodna była w ogóle historia ducha. Bądź co bądź właśnie się im przyznała, że przez dłuższy czas nękała inną dziewczynę. Wprawdzie łatwo było pojąć, czemu to zrobiła, bo winiła ją za swoją śmierć, ale mimo wszystko... Skoro Ministerstwo interweniowało w tej sprawie, to musiało się zrobić nieciekawie. Nie był w stanie przypomnieć sobie innej podobnej sprawy.

— Nie mam pojęcia! Widziałam tylko oczy. Wielkie, błyszczące, czerwone oczy!

Spojrzał ze zwątpieniem na zjawę. Kadrze nauczycielskiej Hogwartu można było wiele zarzucić, gdyby naprawdę się uparło, ale jeśli jakieś dzikie zwierzę zamordowało uczennicę szkoły i to w toalecie, to raczej nie zdołaliby tego zamieść pod dywan. Wcześniej czy później prawda by wyszła na jaw.

A ta myśl, z uwagi na upływ lat, skłaniało go ku temu, że Marta po prostu wytworzyła sobie jakieś nowe wspomnienia. Może w ramach obrony resztek swojego umysłu, które przekształciły się w ducha? Próba ochrony szczątków swojego jestestwa przed traumę spowodowaną przedwczesną śmiercią? Westchnął cicho. Brzmiało to dla niego dosyć logicznie, chociaż i w tej wizji było parę dziur.

— Może coś jej się przywidziało. Może kiedyś w oknach były tu witraże, przez które wpadało kolorowe światło. Mogła się poślizgnąć przy wyjściu z toalety i ostatnie, co zobaczyła to odprysk czerwieni — mruknął cicho do Geraldine.

Nie była to najlepsza teoria pod słońcem, jednak w porównaniu z opowieścią o czerwonych oczach obcego stworzenia, wydawała się niemal prawdopodobna.

— To nie był żaden witraż!— zaprzeczyła kategorycznie Marta, rozpoczynając nową litanię pojękiwań.



the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Erik Longbottom (3046), Geraldine Greengrass-Yaxley (2277)




Wiadomości w tym wątku
[Jesień 1959] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Erik & Geraldine - przez Erik Longbottom - 01.11.2022, 01:46
RE: [Jesień 1959] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Erik & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 02.11.2022, 11:38
RE: [Jesień 1959] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Erik & Geraldine - przez Erik Longbottom - 02.11.2022, 23:56
RE: [Jesień 1959] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Erik & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 04.11.2022, 15:22
RE: [Jesień 1959] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Erik & Geraldine - przez Erik Longbottom - 04.11.2022, 21:55
RE: [Jesień 1959] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Erik & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 08.11.2022, 23:39
RE: [Jesień 1959] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Erik & Geraldine - przez Erik Longbottom - 10.11.2022, 13:53
RE: [Jesień 1959] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Erik & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 14.11.2022, 23:34
RE: [Jesień 1959] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Erik & Geraldine - przez Erik Longbottom - 16.11.2022, 22:34
RE: [Jesień 1959] Łazienka Jęczącej Marty, Hogwart || Erik & Geraldine - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 21.11.2022, 11:34

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa