• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Bliskie Okolice Londynu v
« Wstecz 1 2 3 Dalej »
[13.06.72, po zmierzchu] Głosy umarłych

[13.06.72, po zmierzchu] Głosy umarłych
broom broom
Throw me to the wolves and
I'll return leading the pack
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Mavelle Bones
#5
06.10.2023, 11:08  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 07.10.2023, 13:22 przez Mavelle Bones.)  
Twierdziła, że nie zawróci – ale mimo wszystko, jeszcze się zawahała, gdy przed oczyma zamajaczyła sylwetka Laurenta. Ostatni dzwonek na wycofanie się…
  … pewnie nawet by nie zauważył, że tu była. Była i zniknęła. Dom – oświetlony. One – tam, gdzie mrok obejmował świat w swoje władanie, będąc rozpraszany przez jedno światełko. Jedno. Łatwo by było wyrwać dłoń z uścisku, cofnąć się, uznać, że „bawcie się w to sami”. Ale nie, nic z tego; powiedziała już „A”, więc miała zamiar rzucić również i „B”. A nawet „C”.
  Cały pierdolony alfabet, jeśli tylko uzna, że sytuacja tego wymaga i że to w ogóle do czegokolwiek doprowadzi, do czegoś, co da konkrety do ręki. Konkrety i odpowiedzi na wiele pytań – a te miały mimo wszystko tendencję do mnożenia się na potęgę. Ale nie powiedziała ani słowa, nie zatrzymała się choć na chwilę – odsunęła wątpliwości (a tych tak znowu mało nie było) na bok.
  Przed oczyma miała dość konkretny cel i mimo wszystko, tego się trzymała. W najgorszym razie będzie musiała zmierzyć się z bezsennymi nocami, a to już teraz nie było czymś takim znowu niezwykłym.
  - Cześć – przywitała się z Laurentem, nie bawiąc się w bardziej, hm, oficjalne formy. Uścisnęła wyciągniętą dłoń, ignorując tu pewne niuanse etykiety, które zostały naruszone – ale i też nie przywiązywała do niej specjalnie wielkiej wagi. Zwłaszcza że to spotkanie było bardzo, bardzo nieformalne, więc znów, czym się tu przejmować? W każdym razie, uścisk Mavelle należał do grona tych twardszych, stanowczych i… oczywiście bardzo zimnych, zimniejszych niż tych z gatunku „ale piździ za oknem”. Uśmiechnęła się blado.
  - Mavelle Bones. Również mi miło. – dopełniła formalności. Podziękowania nie uszły jej uwadze – i wiązało się to z pewnym… uch. Aż przelotnie zaczęła się zastanawiać, komu tu bardziej zależało na kontakcie z drugą stroną; dość szybko jednak odsunęła te myśli na boczny tor, dochodząc do wniosku, że jednak to nie jest chwila na roztrząsanie tego. Że wycofywanie się z powodu tych słów – mogło być reakcją przesadzoną. I że może po prostu już było na to za późno.
  Przekroczyła próg domostwa, dość dyskretnie przyglądając się temu, co ich otaczało. Mały dom na końcu świata, idealne miejsce na schowanie się przed wszystkim i wszystkimi, przemknęło przez myśl. Nie znała jednak Laurenta, nie osądzała właściciela tego miejsca pod tym kątem, po prostu…
  … mimo wszystko, aż takiej ciszy i spokoju nie uświadczyło się w Warowni, pełnej przecież życia. Tak, miała swoje zakątki, w których dało się zaszyć. Ale i też ciągle pozostawała gdzieś świadomość, że przecież tylko wystarczy wystawić nosa i już, nie będzie się samemu. A tu… tak, to miejsce pachniało odosobnieniem.
  I niezrobioną kawą.
  - Dziękuję, nie trzeba – odparła na propozycję. Nie przyszła tu na pogawędki, zresztą… czy w ogóle byłaby w stanie cokolwiek przełknąć, kiedy już-zaraz mieli zakłócać spokój zmarłych? To się tak trochę jakby nie godziło. Choć też może miałaby inne podejście, gdyby chodziło o jakiegokolwiek innego ducha, niebędącego członkiem rodziny. Znanym, kochanym, po którym pozostała dziura w sercu, wciąż krwawiąca. Posłała blady uśmiech Brennie, gdy wyczuła jej palce. Tak, bliskość kuzynki podnosiła na duchu i… chyba nie była do końca taka pewna, że zdecydowałaby się na to w momencie, gdyby Brenny nie było. Choć może?
  Pokręciła głową, siadając na wskazanym miejscu. Nie odzywała się już, skoro Brenna praktycznie odpowiedziała również i za nią, więc… niemniej, tak, wskazówki będą bardziej niż przydatne.
  Bo może mogła mieć jakieś mocno ogólne pojęcie, co z czym, to jednak „no, trzeba krąg i spirytysty” nie oddawało sedna sprawy i niuansów, na które należało zwrócić uwagę.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (3015), Laurent Prewett (4218), Mavelle Bones (2128)




Wiadomości w tym wątku
[13.06.72, po zmierzchu] Głosy umarłych - przez Brenna Longbottom - 27.09.2023, 17:04
RE: [13.06.72, po zmierzchu] Głosy umarłych - przez Mavelle Bones - 30.09.2023, 18:36
RE: [13.06.72, po zmierzchu] Głosy umarłych - przez Laurent Prewett - 01.10.2023, 12:29
RE: [13.06.72, po zmierzchu] Głosy umarłych - przez Brenna Longbottom - 01.10.2023, 13:00
RE: [13.06.72, po zmierzchu] Głosy umarłych - przez Mavelle Bones - 06.10.2023, 11:08
RE: [13.06.72, po zmierzchu] Głosy umarłych - przez Laurent Prewett - 06.10.2023, 17:23
RE: [13.06.72, po zmierzchu] Głosy umarłych - przez Brenna Longbottom - 06.10.2023, 17:48
RE: [13.06.72, po zmierzchu] Głosy umarłych - przez Mavelle Bones - 07.10.2023, 14:51
RE: [13.06.72, po zmierzchu] Głosy umarłych - przez Laurent Prewett - 07.10.2023, 20:41
RE: [13.06.72, po zmierzchu] Głosy umarłych - przez Brenna Longbottom - 07.10.2023, 21:10
RE: [13.06.72, po zmierzchu] Głosy umarłych - przez Mavelle Bones - 10.10.2023, 21:29
RE: [13.06.72, po zmierzchu] Głosy umarłych - przez Laurent Prewett - 13.10.2023, 09:30
RE: [13.06.72, po zmierzchu] Głosy umarłych - przez Brenna Longbottom - 13.10.2023, 18:04
RE: [13.06.72, po zmierzchu] Głosy umarłych - przez Mavelle Bones - 19.10.2023, 15:14
RE: [13.06.72, po zmierzchu] Głosy umarłych - przez Laurent Prewett - 19.10.2023, 17:50
RE: [13.06.72, po zmierzchu] Głosy umarłych - przez Brenna Longbottom - 19.10.2023, 18:24
RE: [13.06.72, po zmierzchu] Głosy umarłych - przez Mavelle Bones - 21.10.2023, 23:53
RE: [13.06.72, po zmierzchu] Głosy umarłych - przez Laurent Prewett - 23.10.2023, 14:35

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa