• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 8 9 10 11 12 … 16 Dalej »
[sylwester 1967r] Talk Show Host

[sylwester 1967r] Talk Show Host
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#11
06.10.2023, 12:27  ✶  

Bądź kimś innym. Kiedy pragniesz zostać lepszą wersją siebie - czym się wtedy stajesz? Kim? Perfekcje nie istniały, było tylko snem mitomanów, którzy gubili się w rzeczywistości bardziej od marzycieli. Nie potrafili już przejrzeć przez całun życia i śmierci, które to pannice splotły go razem. Widzieli tylko obraz swojego świata wetknięty w sztywną ramę. To nie świat powinien być obrazem. Świat powinien być właśnie ramą. Ciągle zmieniającą się, deformującą, żeby się dostosować i dopasować. Czy wiesz..? Człowiek był stworzeniem, które przystosowywało się do perfekcji. To była największa z zalet ludzkości poza inteligencją, jaka została im dana. Nawet jeśli niekoniecznie wszyscy świecili przykładami mądrości, a ci mądrzy byli w sumie w mniejszości. Mógłbyś zostać kimś innym..? W nowym świecie - opuszczając dom, by założyć inny, własny. Żeby zadomowić się w jakimś zaciszu i żyć zupełnie inaczej, niż dotychczas. Zostawiając przeszłość za sobą - niech te mosty spłoną.

Mimo wszystkich chęci i tej niezwykłej zdolności przystosowania się, człowiek miał niezwykłe skłonności do tego, żeby wracać na stare śmieci. Opętańcy, którym brakowało piątej klepki, poszukujący ciągle kontaktu z rodziną, która ich odtrąciła, bo przecież krew jest gęstsza od wody. Potem tylko pozostawały pytania dlaczego i co jeszcze łączy cię z tymi ludźmi. Echo więzi emocjonalnej? Wołanie krwi, które przechodziło przez serce, docierało do mózgu, więc jakoś musiało cię łączyć z ludźmi, których chyba nawet nie kochałeś? Albo kochałeś w jakiś pokrętny sposób, bo właśnie do tego zmuszały krwinki czerwone? Dla Laurenta nie miało teraz znaczenia, co było poza ścianami tej szklarni. Nie miało znaczenia, jakie chwilowo mieli obowiązki wobec swoich rodzin ani to, co robić powinni, a czego dopuszczać nie powinni się pod żadnym względem. To był Raj - a czy nie w Raju właśnie powstał Pierwszy Grzech? Jabłko mogło mieć bardzo wiele twarzy i kusić zawsze tak samo swoim zapachem. Jak Bellamy pachniał? Nie miał okazji tego poczuć pośród tych intensywnych woni kwiatów, którymi można było się upoić. A może pachniał właśnie jak róże? I przyjdzie mu zostawić kropelkę krwi na jego jasnej skórze? Delikatnej jak jedwab, przyciągającej jak ten srebrzysty puch za szklanymi ścianami?

- Jesteśmy w raju, panie Dupont, do którego nie zagląda żadne wścibskie oko. W tej śmiałości nie ma grzechu. - Owszem, ta konwersacja się zmieniała i nabierała innego wyrazu, a Laurent cały czas sprawdzał, czy nie ulegnie ona złamaniu. Załamaniu. Czy nie będzie zdziwionego, albo obrzydzonego spojrzenia. Nie było. Zmieniało się to w nitkę, którą owijałeś na paluszek cały czas, powolutku i sumiennie, z lekkimi przerwami, żeby dostroić swoje kroki. Ale tutaj nawet nie było czego dostrajać. Wszystko toczyło się tak płynnie, tak gładko... Oczywiście, że to spotkanie wyglądałoby inaczej, gdyby byli na przyjęciu, wśród ludzi. Nie byłoby tak odważnych słów, Laurent co najwyżej powiedziałby parę pochlebstw, które trzymały się ram kultury, tylko tyle, albo aż tyle.

Nie był wybitnym znawcą kwiatów i ziół, tak jak prawdziwi ogrodnicy czy zielarze. Były natomiast takie kwiaty, których nie dało się nie podziwiać - chociażby z daleka. Albo, ach, zasuszyć ich kwiat, by zatrzymać je na wieczność. Laurent najbardziej kochał to, co ulotne. To są prezentowało właśnie Epifyllum - Kwiat Jednej Nocy. Zakwitał, a wraz z nim zakwitało serce, ciesząc się do widoku, który należało pilnie zapisać w pamięci. Chwila bowiem przemijała - jak przemijał szybko czas tego kwiatu. Czy maki pasowały do Bella? Wyglądałby wśród nich zjawiskowo. Kontrastując swoją ciemnością z czerwienią, ale wpasowując się delikatnością ruchów. Mężczyzna wydawał się ważyć każdy gest, ale może to było tylko wrażenie. Może to wszystko było tak naprawdę przygotowaną przez niego sceną, a Laurent był tutaj ćmą zwabioną przez płomień ognia.

- Więc zaszczycił mnie sam stwórca tego sakrum na ziemi. - Ciekawe... Więc Bellamy miał naprawdę dłoń do kwiatów. Dłoń, którą właśnie ujął jego rękę. Zgiął swoje palce, by musnąć jego skórę i uniósł ją, spoglądając na ozdobione biżuterią palce. - Chciałbym mieć tyle czasu, aby go trwonić... - Było to poruszająco smutne ciągle za czymś gonić, gnać, ciągle do czegoś dążyć, ciągle się starać, bo to, co masz i co jest teraz to było za mało. - Ale również dbam o kwiaty... - Uniósł jego dłoń jeszcze wyżej, spoglądając uważnie w niebieskie oczy. Czy dłoń cofnie? Zabierze ją? Wycofa się? Czy Bell sprawdzał samego siebie w tym momencie i tego, czego sam chciałby zaznać? Przylgnął policzkiem do jego dłoni, ocierając się lekko o jego miękką skórę. Kłamstwo? Nie. Choć czasem bardzo trudno było się odnaleźć, kiedy rzeczywistość ktoś zamieniał w bajkę.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bell Dupont (3771), Laurent Prewett (4905)




Wiadomości w tym wątku
[sylwester 1967r] Talk Show Host - przez Laurent Prewett - 26.09.2023, 17:41
RE: [sylwester 1967r] Talk Show Host - przez Bell Dupont - 30.09.2023, 12:37
RE: [sylwester 1967r] Talk Show Host - przez Laurent Prewett - 30.09.2023, 14:41
RE: [sylwester 1967r] Talk Show Host - przez Bell Dupont - 03.10.2023, 15:23
RE: [sylwester 1967r] Talk Show Host - przez Laurent Prewett - 04.10.2023, 11:58
RE: [sylwester 1967r] Talk Show Host - przez Bell Dupont - 04.10.2023, 13:24
RE: [sylwester 1967r] Talk Show Host - przez Laurent Prewett - 04.10.2023, 14:45
RE: [sylwester 1967r] Talk Show Host - przez Bell Dupont - 04.10.2023, 20:09
RE: [sylwester 1967r] Talk Show Host - przez Laurent Prewett - 04.10.2023, 20:51
RE: [sylwester 1967r] Talk Show Host - przez Bell Dupont - 05.10.2023, 18:35
RE: [sylwester 1967r] Talk Show Host - przez Laurent Prewett - 06.10.2023, 12:27
RE: [sylwester 1967r] Talk Show Host - przez Bell Dupont - 07.10.2023, 17:10
RE: [sylwester 1967r] Talk Show Host - przez Laurent Prewett - 08.10.2023, 10:53

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa