• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Wyspy Brytyjskie Walia Snowdonia [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy

[25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy
Devil in disguise
She's dancing by herself
She's crowned the queen of hell
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stukot obcasów zwiastuje jej chuderlawą, drobną posturę, którą skrzętnie ukrywa pod pstrokatymi, szerokimi koszulami, szerokimi nogawkami spodni i kapeluszami z okrutnie wielkim rondem. Blada, o twarzy pokrytej pajęczynką piegów, oczach roziskrzenie piwnych, ustach surowo wykrojonych. Na jej obliczu często pełznie uśmiech, ukazujący nieidealne zęby, o skrzywionych kłach – jest w niej jednak coś rozbrajająco szczerego. Aura czerwona, intensywna, niejednokrotnie przytłaczająca.

Loretta Lestrange
#28
10.11.2022, 15:52  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.11.2022, 16:01 przez Loretta Lestrange.)  

Przez ulotność momentów przekłuwanych w sekundy patrzyła na niego tym spojrzeniem zionącym z wielkich, sarnich ocząt – nieprzejednanie jej wzrok błądził po tęczówkach Leandra, zatapiając się w nich co rusz, nie mogąc zbłądzić meandrami w innym kierunku. I gdy ułożył kciuk na jej wargach, zamarła okrutnie, a jej oddech przybrał na tempie, serce więzione w klatce żeber zatrzepotało szybko i jedynie ostatnie ochłapy samokontroli pozwoliły jej nie przyciągnąć go do siebie, nie zatopić krwistych warg w jego, nie poczuć tego słodkiego smaku, którego znamiona nosiły jego usta. Zamiast tego zamarła w wyczekiwaniu – zawsze ją zaskakiwał i zawsze nie wiedziała, czego może się spodziewać po jego niesionej okrutnością, osobliwej osobowości.

Bo często sunął po niej ciepłymi dłońmi czule, acz równie często wbijał paznokcie w miękką, mleczną skórę, zostawiając blade półksiężyce śladów. Było w nim coś niewiadomego; coś z chłodu lichwiarza i ognia roznegliżowanej tancerki – ta mieszanka ściągała jej uwagę za każdym razem, alkowę umysłu pławiąc w pożodze pożądania i ciekawości zarazem. Zsunęła dłonie z jego policzków na barki, opierając je luźno. Przekrzywiła głowę, zupełnie, jakby nie spodziewała się nadchodzącego.

Nadchodzące jednak nie nadeszło, a na miękkość jego słów jedynie jej brwi poszybowały w górę. Gotowa do potyczki słownej, tkwiła tak przez martwość umykających momentów, szukając właściwego dictum na jego nieoczekiwany cień troski i swobodnego, łagodnego wręcz ulegnięcia jej słowom.

Loretta nie była przyzwyczajona do braku jadu z jego strony.

– Coś ci się stało, że nagle tak złagodniałeś? – spytała głosem ciekawskim i nade wszystko znaczonym znamionami zaskoczenia.

Pozostawiając bez odpowiedzi jego słowa na temat wybrakowanego pragmatyzmu i wiecznego bujania w podniebnych obłokach – nie mogła przecież kłócić się z oczywistościami – wyminęła go i ruszyła w kierunku wyjścia z pokoju. Gdy ten podążył za nią, przed ciężkimi, mahoniowymi, złapała go za dłoń, przyciągając do siebie. Wspiąwszy się na same palce odzianych w szpilki nóg, naciskając przy tym na jego barki, aby zniżył się do jej mikrego wzrostu, złożyła krótki pocałunek na jego ustach.

– Kocham cię – zabrzmiała brzydkim kłamstwem, wiedziała jednak, że on właściwie odczyta intencje czające się za dwusłowowym wyznaniem. Mówili sobie przecież nader często, że się kochają, a brud umykający z tak tragicznego minięcia się z prawdą zamiatali każdorazowo pod dywan. Było w tym coś więcej, aniżeli proste wyznanie kapiące z ust. Była to obietnica.

Gdy zeszli na dół, drobnym faux pax znacząc linię sowitego spóźnienia, omiotła ciekawskim wzrokiem zebraną w sali ciżbę. Wzrok bezwiednie zsunął się po sylwetce Logana i aż zadrżała wewnątrz, widząc go ponownie na przestrzeni paru dni. Przełknęła ślinę ciężko, jednak ku swoistej ziemi sprowadził ją Leander, dociskając mocno – odrobinę zbyt mocno – jej kruche ciało do siebie. Uniosła wzrok w jego kierunku, gdy dwa proste słowa zostały wyszeptane do ucha, mile drażniąc je ciepłotą oddechu. Z woalką wdzięczności, którą okazała mu jedynie w duchu, nie skierowali się ku Borginowi i jego towarzyszce – tę, swoją drogą, zmierzyła wzrokiem odrobinę rozeźlonym. Nic jednak nie wskazywało na ogrom agresji budującej się w umyśle, mrowiącej pod powłoką delikatnej skóry.

Gdyby wiedziała, jaki ogrom emocji wzbudzi w niektórych jej sukienka, zapewne ubierałaby ją na każdą okazję – oczy wtopione w jej sylwetkę nie przeszkadzały, a stukot nieprzyzwoicie wysokich obcasów dodawał całokształtowi jedynie pikanterii. I choć jej warg nie barwił karmin, uprzednio wytarty chusteczką przez narzeczonego, przybrała naturalną dla siebie, nieodzowną pewność siebie.

– Eden! – rozpromieniła się na widok szwagierki, usta wyginając w przyjemny dla oka, nieokazały, acz dobitny uśmiech. Nie wiedziała, dlaczego nie zauważyła jej przyszpilonej do ramienia brata – ten jednak zapewne nie chciał się pojawić; znając go karczemnie dobrze, wiedziała, iż tego typu spędy nie należą do jego najulubieńszych sposobów spędzania wolnego czasu – nie odezwała się więc na ten temat.

Wzrok prędko prześlizgnął się na solenizantkę, którą uścisnęła krótko, rozszerzając własną drobną buzię o szeroki, ujmujący uśmiech.

– Wszystkiego co najlepsze, Geraldine! Nie słuchaj Leandra, gdyby nie był uszczypliwy, to przecież nie byłby sobą. Wyglądasz przepięknie – rzekła po krótkiej chwili

Uniosła wzrok raz jeszcze na narzeczonego, w jej spojrzeniu jednak na próżno było doszukiwać się stalowej nieustępliwości, jej miejsce zajęła bezkresna czułość. Cała plejada emocji rozigrała się na nowo, a sama Lestrange nie miała absolutnie pojęcia, dlaczego wywołuje w niej uczucia tak skrajne i rozedrgane. Pogładziła go po ramieniu delikatnie, gdy kierowała wzrok na śliczną blondynkę, swymi krokami zmierzającą ku nim – naturalnie rozpoznała w niej Séraphine Anne, dotychczasowo jednak nie przyszło im wymienić nawet paru słów.

– Séraphine Anne, jak mniemam? – zabrzmiała retoryką, wpatrując się w urokliwe oblicze.

Przeciągnęła to odrobinę przydługie spojrzenie kobiety, które umościła w jej kreacji, a kąciki jej ust zadrżały niepokornie. Skrzyżowany wzrok umościł się miło, z jakiegoś powodu przecież nie potrafiła odciągnąć od niej wejrzenia orzechowych tęczówek. Z czystej przyzwoitości odwróciła po dłużących się sekundach spojrzenie, równie urokliwym, dziewczęcym uśmiechem obdarzając pozostałych zebranych – miała przecież w sobie coś z wiecznego dziecka i choć snobistyczne, okrutne zapędy skrywała na dnie serca, powierzchowność posiadała niebanalnie przystępną i miłą.

Prędko poczuła na swoich ramionach ciężar sporej, spływającej miękko po jej ramionach marynarki.

Przez ulotność chwil nie wiedziała co powiedzieć, rozchyliła więc wargi, aby po chwili je zamknąć i zmarszczyć urokliwie brwi. Gdy doszło do niej całe sedno sytuacji, rozbłysła uśmiechem szerokim i nieeleganckim, nie potrafiła jednak kontrolować niewdzięcznych poczynań mimiki – definitywnie nie spodziewała się tego gestu.

– Och, dziękuję – rzekła wreszcie, podciągając marynarkę silniej na chuderlawe, drobne ramiona. – Nie będzie ci jednak zimno? Nie chciałabym, abyś moim kosztem zmarzła – rzekła miękko.

Speszona odrobinę, oblana delikatnym rumieńcem, rozchodzącym się po porcelanowym obliczu, przysłaniającym nieomal siateczkę bladych piegów, którymi obsypane były policzki i nos, westchnęła, wzrok przenosząc na Elaine.

– Nie widziałyśmy się chyba całą wieczność, prawda? – zagaiła. Znała kobietę z czasów sielsko hogwardzkich oraz kowenów, na których zawsze zdawała się być za karę.

Wsunęła dłoń ponownie pod ramię Leandra,  zaciskając smukłe palce na jego odzieniu. Wyglądali razem przecież kosmicznie – różniące ich ponad pół metra wzrostu zaznaczało się wyraziście, gdy chodzili pod rączkę, jak na przykładne narzeczeństwo przystało. Chwyciła dwa kieliszki wina, piastujące miejsce na tacy nieopodal i jeden podała Yaxley’owi, w drugim zaś umaczając wargi.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Atreus Bulstrode (1004), Bard Beedle (5087), Eden Lestrange (1814), Elaine Delacour (914), Geraldine Greengrass-Yaxley (2629), Logan Borgin (3191), Loretta Lestrange (2477), Seraphina Prewett (2007), Séraphine Anne Leroux (3323), Theon Travers (4220), Theseus Fletcher (1359), Trevor Yaxley (722)




Wiadomości w tym wątku
[25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Bard Beedle - 05.11.2022, 12:51
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Séraphine Anne Leroux - 05.11.2022, 14:15
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Theon Travers - 05.11.2022, 15:45
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 06.11.2022, 12:15
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Logan Borgin - 06.11.2022, 17:47
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Theseus Fletcher - 06.11.2022, 21:33
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Bard Beedle - 06.11.2022, 23:16
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Loretta Lestrange - 06.11.2022, 23:41
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Seraphina Prewett - 07.11.2022, 00:39
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 07.11.2022, 13:01
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Séraphine Anne Leroux - 07.11.2022, 14:20
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Theon Travers - 07.11.2022, 15:03
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Logan Borgin - 07.11.2022, 18:29
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Elaine Delacour - 07.11.2022, 18:44
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Theseus Fletcher - 07.11.2022, 19:36
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Eden Lestrange - 08.11.2022, 00:17
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Bard Beedle - 08.11.2022, 01:46
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Atreus Bulstrode - 08.11.2022, 03:33
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Séraphine Anne Leroux - 08.11.2022, 10:05
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Seraphina Prewett - 08.11.2022, 12:06
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 08.11.2022, 14:02
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Bard Beedle - 08.11.2022, 14:52
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Logan Borgin - 08.11.2022, 21:04
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Theon Travers - 08.11.2022, 21:27
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Séraphine Anne Leroux - 09.11.2022, 12:10
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Seraphina Prewett - 09.11.2022, 13:46
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Elaine Delacour - 09.11.2022, 16:06
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Loretta Lestrange - 10.11.2022, 15:52
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Atreus Bulstrode - 11.11.2022, 03:19
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Eden Lestrange - 12.11.2022, 22:40
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Logan Borgin - 13.11.2022, 13:21
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Theon Travers - 13.11.2022, 21:24
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Trevor Yaxley - 14.11.2022, 02:20
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Bard Beedle - 15.11.2022, 00:14
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Séraphine Anne Leroux - 15.11.2022, 18:57
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Bard Beedle - 15.11.2022, 20:13
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Loretta Lestrange - 15.11.2022, 20:57
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Seraphina Prewett - 16.11.2022, 13:20
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Logan Borgin - 19.11.2022, 16:38
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Theseus Fletcher - 19.11.2022, 17:00
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 19.11.2022, 22:38
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Trevor Yaxley - 20.11.2022, 12:18
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Theon Travers - 20.11.2022, 14:31
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Bard Beedle - 20.11.2022, 15:06
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Atreus Bulstrode - 21.11.2022, 23:16
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Theseus Fletcher - 21.11.2022, 23:43
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Geraldine Greengrass-Yaxley - 22.11.2022, 10:33
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Logan Borgin - 23.11.2022, 18:42
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Eden Lestrange - 23.11.2022, 22:06
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Theon Travers - 24.11.2022, 13:01
RE: [25.03.1972]Przyjęcie u Yaxleyów, wątek zbiorowy - przez Bard Beedle - 27.02.2023, 18:11

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa