10.11.2022, 20:52 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 10.11.2022, 20:53 przez Erik Longbottom.)
Skąd możesz znać Erika?
sometimes you will never know the value of a moment
until it becomes a memory
- Z Hogwartu: Uczęszczał do Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie w latach 1954-1961. W trakcie okresu nauki dał się poznać jako ambitny uczeń i dobry kolega, pomagający innym, gdy tylko zajdzie taka potrzeba. Z zapałem brał udział w różnych aktywnościach dodatkowych, pomagając słabszym uczniom czy udzielając korepetycji. Oprócz tego grał także w szkolnej drużynie Gryffindoru na pozycji obrońcy.
- Z Doliny Godryka: To tutaj się urodził i wychował. Odkąd pamięta, jego jedynym domem była posiadłość rodowa Longbottomów w Dolinie Godryka. Za dzieciaka Erik był stałym towarzyszem zabaw swojej siostry Brenny oraz całej masy innych bąbelków z sąsiedztwa, za którymi ganiał, starając się dopilnować, aby nie zrobiły sobie dużej krzywdy. Bo przed jakąkolwiek krzywdą ciężko by było tę zgraję uchronić. Obecnie dalej mieszka w Dolinie Godryka i utrzymuje stały kontakt z bliskimi sąsiadami, chociaż praca często zmusza go do spędzania całych dni w Londynie.
- Z Ministerstwa Magii: Parę miesięcy po ukończeniu VII roku nauki w Hogwarcie, po odbyciu odpowiednich kursów przygotowawczych, które miały ułatwić wdrożenie się w zawód, dołączył do grona pracowników Departamentu Przestrzegania Prawa Czarodziejów. W latach 1961-1966 pełnił funkcję zwykłego brygadzisty i dopiero pod koniec 1966 udało mu się uzyskać awans na stanowisku detektywa, które obejmuje do tej pory. Jego obecnym partnerem w pracy jest Thomas Hardwick, jednak często pracuje też z innymi osobami wspierającymi działania Brygady Uderzeniowej. Dowództwo często wysyła go do innych departamentów, z uwagi na jego ponadprzeciętną popularność, licząc, że w ten sposób uda się przyspieszyć pewne procesy związane z biurokracją.
- Z Zakonu Feniksa: Wraz z rozpoczęciem rekrutacji czarodziejów i czarownic do tej owianej mgiełką tajemnicy organizacji, był jedną z pierwszych osób, które zgodziły się wesprzeć Albusa Dumbledore'a w jego misji. W końcu ciężko było stać w miejscu i nic nie robić, gdy świat był o krok od stanięcia w płomieniach. Chociaż nie dane mu było zająć miejsca w pierwszym szeregu, jak Lewa i Prawa Ręka, tak wspiera organizację z drugiego rzędu, służąc za wsparcie w różnego rodzaju misjach, których zwykli członkowie Zakonu Feniksa mieliby się podjąć.
- Z mediów: Ma długą i nawet nieco toksyczną relację z mediami świata czarodziejów. Już za czasów nastoletnich przewijał się w materiałach prasowych, zapewne gdzieś w tle, gdy to jego rodzice grali pierwsze skrzypce przy promocji działań charytatywnych Longbottomów. W trakcie letniego bankietu w 1959 roku został pogryziony przez wilkołaka, a wieści szybko przedarły się do prasy. Chociaż z początku, dzięki działaniom familii Erika, jego imię nie pojawiło się w artykułach, tak po paru miesiącach informacja stała się niejaką tajemnicą poliszynela.
Wraz z biegiem lat, coraz bardziej angażował się w działalność charytatywną rodziny, co zaowocowało tym, że siłą rzeczy musiał mieć aktywny kontakt z mediami. Tym zaś szybko spodobała się ta relacja, przez co osiągnął status drobnego celebryty. Od tamtej pory nawet komendant traktuje Erika jako nieoficjalnego rzecznika prasowego, wiedząc, że odwróci to uwagę np. toczącej się dalej sprawy. Dzięki staraniom Brenny Longbottom Erik często bierze udział w sesjach zdjęciowych dla różnych poczytnych magazynów, a parę razy wylądował na okładce.
- Z bankietów i innych eventów: Jeśli przynależność do rodziny czystej krwi z czymkolwiek się wiąże, to na pewno z uczestniczeniem we wszelkiej maści bankietach i wydarzeniach przeznaczonych dla „elity” społeczeństwa czarodziejów. Nie ma znaczenia, czy były to imieniny ciotki Izydory z wielkiego, starożytnego rodu, wesele, wielki piknik, gonitwa konna, przyjęcie z okazji Yule, czy jakiekolwiek wydarzenie o dużym znaczeniu kulturowym i społecznym, Erik z całą pewnością był tam ciągany, odkąd był małym dzieckiem (oczywiście, o ile go zaproszono). Na tę chwilę niewiele się w tej kwestii zmieniło. Z uwagi na podwyższoną rozpoznawalność wśród gawiedzi, Erik dalej jest czarodziejem czystej krwi, z którego statusem w towarzystwie trzeba się jako tako liczyć.
- Z klubów i organizacji: Od jakiegoś czasu czynnie udziela się w Klubie podróżniczym „Cutty Sark” oraz Klubie pojedynków. W tym pierwszym zazwyczaj pełni rolę obserwatora, który szuka przedmiotów przywiezionych z odległych krain w nadziei na znalezienie czegoś, co mogłoby być wykorzystane w ramach akcji charytatywnej. W tym drugim zaś dzielnie szlifuje swoje zdolności pojedynkowania się za pomocą magii, traktując to niejako jako trening pozwalający mu osiągnąć lepszą efektywność podczas pracy w terenie.
- Z pubów i innych lokali: Wciąż jest stosunkowo młodym mężczyzną, toteż nie powinno nikogo dziwić, że w wolnych chwilach dosyć często zagląda do różnego rodzaju przybytków w magicznej dzielnicy Londynu. Od zwykłych pubów, w których może szybko chwycić za kufel taniego piwa, po nieco bardziej ekstrawaganckie lokale, aż po nowo-otwartą cukiernię „Nora Nory”, można go znaleźć naprawdę w różnych miejscach. A o dostrzeżenie go na miejscu już nie trudno z uwagi na ponadprzeciętny wzrost, który dosyć mocno odznacza jego osobę na tle standardowych Brytyjczyków.
the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.❞
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.❞