• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip

[10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#10
07.10.2023, 23:11  ✶  

- Mogłoby też przynieść zawód. Można poddawać się Losowi bezwładnie. Ale możesz też poddawać się mu w sposób... - przesunął palcami po jego bicepsie, na przedramię i do dłoni, ujmując jego palce. Uniósł ją i zgiął te palce w pięść. - ... kontrolowany. - Dokończył wtedy swoje zdanie. Ale dłoń niekoniecznie puścił. Tylko uścisk stał się znów całkowicie lekki, kiedy rozplótł jego palce i zaczął kreślić palcem linie na wewnętrznej stronie jego dłoni. Nie tak delikatnej, jak jego, przyzwyczajonej do walczenia z miotłą, choć zdecydowanie była to dłoń bardzo zadbana i nie miał tej skóry nieprzyjemnie twardej czy nieprzyjemnie szorstkiej. - Niektórzy robią dzienniki ze swoich podróży, a słyszałem o tym, że wkłada się mapę w ramkę i na niej zaznacza, gdzie się już było. - To brzmiało całkowicie bajkowo i fantastycznie. Może powinienem taką zrobić? Mimo, że nie miał takiego pociągu do zobaczenia świata jak Philip to bardzo lubił oglądać nowe miejsca i przede wszystkim ich doświadczać. Pewnie jego mapa nie byłaby więc imponująca... za to mapa Philipa na pewno cieszyłaby oko dopiętymi pinezkami, czy cokolwiek zostałoby użyte. Pewnie w świecie magii zaraz ktoś wymyśliłby o wiele bardziej kreatywne rozwiązania.

- Jak poprawi się pogoda to ze spaceru nie będzie trzeba wracać. - Choć... to też zależało od otoczenia. Powiedział to w formie małego psikusa, puszczając jego dłoń, którą się bawił, żeby musnąć opuszkiem kraniec nosa Philipa. Był teraz tak blisko, że równie dobrze zaraz mógłby się na mężczyznę wdrapać i rzeczywiście nici by były ze spaceru. Ale nie. Znów się odsunął. To w końcu budowało tą atmosferę, która zdaniem Laurenta była jedną z najlepszych rzeczy, kiedy wiedziałeś, że w końcu i tak dostaniesz to, czego chcesz. Kiedy czujesz słodki zapach ciasta i wiesz, że je zjesz, że nikt ci w tym nie przeszkodzi, więc możesz wdychać jego woń, potem je wyciągnąć, podziwiać jego kształty i nawet tylko lekko spróbować. Jak spróbowane zostały usta smakujące piwem kremowym. Bardzo dobrym trunkiem zresztą. Laurent nie pił niczego, co miało jakiekolwiek procenty, zbyt często przez to, jak fatalnie to na niego wpływało. I miał też niekoniecznie dobre wspomnienia z trunkami, choć traumy, na szczęście, się nie dorobił. Jakoś to przepracował.

To zdecydowanie nie było 10 minut bo wbrew temu, co Laurent powiedział, to trochę zaczepiał Philipa. Trochę go "drażnił", ale w tym samym sensie, w jakim kociak zaczepia nogawki, żeby się nim zainteresować, pobawić z nim pogładzić jego białe futro. To było takie zaczepne, a nie mające faktycznie wprawić w jakąkolwiek frustrację. Tak, dobry nastrój mu dopisywał - naprawdę kochał wiosnę, a czuł jej zapach w powietrzu. Widział już te pierwsze pąki i pierwsze liście, które wprawiały jego serce w trele. Więc chwilę to potrwało i zostało przemalowane różnymi opowiastkami czy niezobowiązującymi żarcikami, albo wspomnieniami, bo przecież... cholera, naprawdę mieli co wspominać. Ale w końcu wyszli z domu, kiedy piwo zostało dopite i skierowali się do samego lasu.

Były tutaj pewnego rodzaju ścieżki, ale te, które wytyczone były przez dzikie zwierzęta - Laurent je znał i sprawnie wybierał drogi i przejścia między kolejnymi połaciami lasu. Pokazywał po drodze Philipowi wszystko - zachwycał się pierwszymi pąkami, liśćmi, prezentując je Philipowi, podając nazwy. Pokazywał miejsca, gdzie pokazywały się magiczne istoty, które w większości przed nimi umykały, ale kiedy zbliżyli się wystarczająco powoli...

- Nadal nie mogę namówić Fuego, żeby wyszedł z New Forest. Daje się namówić ledwo na wyjście na granicę, ale uparcie go wynoszę. On przecież przypomina bardziej kurę niż feniksa. - Przeszedł pod jedną z gałęzi, oglądając się na Philipa. Nie zabrał ze sobą Dumy bardzo wyjątkowo i tylko ze względu na Notta. Żeby go nie spinać, wiedząc, że nie znosił za dobrze obecności jarczuka. Ale i dlatego nie zamierzał zagłębiać się z Philipem za daleko w las. - Mamortki powinny już naprawiać swoje gwiazda przed wysiadywaniem jaj... - Było drzewo w New Forest, które te piękne ptaki obsiadały i tam się właśnie kierowali po tym, jak Fuego nie był chętny ich zaszczycić swoją obecnością.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (6178), Philip Nott (5431)




Wiadomości w tym wątku
[10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 03.10.2023, 20:08
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 04.10.2023, 09:11
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 04.10.2023, 22:58
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 05.10.2023, 10:53
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 05.10.2023, 17:58
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 06.10.2023, 10:26
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 06.10.2023, 22:45
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 07.10.2023, 10:43
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 07.10.2023, 20:45
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 07.10.2023, 23:11
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 08.10.2023, 13:53
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 08.10.2023, 14:43
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 08.10.2023, 18:31
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 08.10.2023, 21:59
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 08.10.2023, 23:39
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 09.10.2023, 11:19
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 09.10.2023, 22:33
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 10.10.2023, 09:43
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 10.10.2023, 18:35
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 10.10.2023, 20:53

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa