• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Bliskie Okolice Londynu v
« Wstecz 1 2 3 Dalej »
30 lipca 1972 - Okolice Londynu | Loretta & Bellamy

30 lipca 1972 - Okolice Londynu | Loretta & Bellamy
Devil in disguise
She's dancing by herself
She's crowned the queen of hell
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stukot obcasów zwiastuje jej chuderlawą, drobną posturę, którą skrzętnie ukrywa pod pstrokatymi, szerokimi koszulami, szerokimi nogawkami spodni i kapeluszami z okrutnie wielkim rondem. Blada, o twarzy pokrytej pajęczynką piegów, oczach roziskrzenie piwnych, ustach surowo wykrojonych. Na jej obliczu często pełznie uśmiech, ukazujący nieidealne zęby, o skrzywionych kłach – jest w niej jednak coś rozbrajająco szczerego. Aura czerwona, intensywna, niejednokrotnie przytłaczająca.

Loretta Lestrange
#8
08.10.2023, 11:40  ✶  

Była w końcu rasową lwicą salonową, obracającą się wśród dusznej woni piżmowych perfum i miałkiego, sypkiego pudru – odnajdywała tam swoje miejsce przylegania, akwen, w którym zakwitnąć miała róża jej bytowania. Nie potrafiła żyć w samotności z rozmaitych pobudek – oczywiście, była zwierzęciem stadnym, a w dodatku tak zdeterminowanym innymi ludźmi, że łaknącym ich atencji. Nie było to niczym, co przyprawiałoby sylwetkę o całun hańby; z dumą obnosiła się z własnymi autotelicznymi wartościami, tak jakby faktycznie nie było w nich nic niewłaściwego. Pragnąc głęboko cudzej uwagi, popadła we własną, skromną obsesję milkliwego bycia dostrzeganą. Wciąż; nie uważała tego za nic ujmującego, jednak życie śliskimi spojrzeniami ciżby przynosiło także wartości ujmujące. Nie potrafiła w końcu być samotniczką, usuniętą na margines, aspołeczną istotą.

– Żywię się tajemnicami, Bellamy – odparła, a w jej spojrzeniu, miękko spoczywającym na osobie mężczyzny, zabłysła niewiadomego pochodzenia iskra.

Przyglądała mu się nachalnie jeszcze przez chwilę, analizując, jak wiele mroku mógł w sobie kryć; doszła jednak do konsensusu, że jak jej dusza jest przegniła i poczerniała, jego cechowała się niewiadomą jasnością. Ach, chętnie wniknęłaby w meandry jego umysłu, rzuciła urok, który wydobyłby z niego wszelkie atawizmy… uśmiechnęła się jednak tak, aby ukryć parszywe myśli.

Powietrze ciepłej nocy uderzyło ją niewielkim, miałkim powietrzem,  wprawiając w kołysanie kosmyki czerni włosów; przymknęła oczy na moment, rozkoszując się letnim urokiem, aby po chwili odrzucić głowę do tyłu, wbijając wzrok w nieskalany tumanami chmur nieboskłon, z którego migały gwiazdy przetykające czarną szatę.

Kosmyk grzywki położył się niewinnie akwarelą na czole – było duszno, a wypite ilości trunku krążyły niespokojnie w żyłach.

Pominęła skrzętnym milczeniem jego słowa odnośnie zaburzonego dzieciństwa; posiadała w końcu swoje mroki duszy, sięgające lat sielskich, nie zamierzała jednak brać udziału w licytacji. Istotnie, prawdopodobnie Dupont miał większe aberracje lat młodości – jej jednak, również nie było krystalicznie czyste. Ponoć raz rozbitego wazonu nigdy nie poskładasz we właściwą, pierwotną całość – jej życie od zarania było właśnie tym wazonem rozłożonym na części pierwsze.

– Oho! Znalazł się dżentelmen – parsknęła na jego słowa.

Las otwierał między nimi miękkie połacie listowia, szumiącego pod wpływem targania niewinnym wiatrem. Zagłębiając się w jego arkana, starała się usilnie nie ugrzęznąć w błocie, a gdy dotarli do jednej z łąk – kierowani zupełnym przypadkiem i intuicją – przysiadła na głazie, wychylając solidny łyk napoczętego szampana.

– Nie uważasz, że zachowujemy się jak dzieci? Może to to jest tym powrotem do dzieciństwa? Picie kadarki pośród niczego. O boże, Bellamy, mi naprawdę już szumi w głowie – rzekła, wzdychając. – Nie bierz tego za zachętę, ale w takim stanie chętnie wyjawię swoje tajemnice.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek:
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Bell Dupont (2415), Loretta Lestrange (1850)




Wiadomości w tym wątku
30 lipca 1972 - Okolice Londynu | Loretta & Bellamy - przez Bell Dupont - 03.10.2023, 12:30
RE: 30 lipca 1972 - Okolice Londynu | Loretta & Bellamy - przez Loretta Lestrange - 03.10.2023, 14:01
RE: 30 lipca 1972 - Okolice Londynu | Loretta & Bellamy - przez Bell Dupont - 03.10.2023, 15:44
RE: 30 lipca 1972 - Okolice Londynu | Loretta & Bellamy - przez Loretta Lestrange - 06.10.2023, 12:27
RE: 30 lipca 1972 - Okolice Londynu | Loretta & Bellamy - przez Bell Dupont - 06.10.2023, 16:40
RE: 30 lipca 1972 - Okolice Londynu | Loretta & Bellamy - przez Loretta Lestrange - 06.10.2023, 16:53
RE: 30 lipca 1972 - Okolice Londynu | Loretta & Bellamy - przez Bell Dupont - 07.10.2023, 18:04
RE: 30 lipca 1972 - Okolice Londynu | Loretta & Bellamy - przez Loretta Lestrange - 08.10.2023, 11:40
RE: 30 lipca 1972 - Okolice Londynu | Loretta & Bellamy - przez Bell Dupont - 08.10.2023, 16:16
RE: 30 lipca 1972 - Okolice Londynu | Loretta & Bellamy - przez Loretta Lestrange - 14.10.2023, 17:32
RE: 30 lipca 1972 - Okolice Londynu | Loretta & Bellamy - przez Bell Dupont - 25.10.2023, 18:51

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa