08.10.2023, 14:06 ✶
Laurence przedstawił dziewczynie główne gałęzie wydziału, w których najbardziej poszukiwani są pracownicy. Gdyby jednak okazało się, że panna Potter najlepiej mogłaby sprawdzić się jakoś pracownik biurowy, mógłby coś dla niej znaleźć, nawet na okres próbny, aby sama siebie sprawdziła, czy podoła zadaniom i odpowiedzialności. Obserwował ją i wysłuchał tego, jak opisywała siebie i co mogła sobą zaoferować. Nawet lekko się uśmiechnął, aby dać do zrozumienia, że jest osobą wyrozumiałą. Pamiętał swoje początki kariery i z biegiem lat zrozumiał, że nie musi iść w ślady rodziny, jeżeli danego zawodu w konkretnym miejscu nie czuł, a mógł to samo robić gdzie indziej.
- Rozumiem, że Pani wolałaby bardziej pracę biurową?Zapytał, tak wnioskując po jej słowach dotyczących porządkowania spraw, zawartych pisemnie. Takie posiadali i musieli mieć dokumentacje z miejsc zdarzenia. Ostatnie wydarzenia sprawiły, że każdy pracownik musiał być na miejscu w Ministerstwie, gdyż napływało dużo zgłoszeń słownych, listów i wezwań na miejsce. Nie da się ukryć, że nawet Ministerstwo poniosło straty w pracownikach niektórych wydziałów. Niekoniecznie tych, co byli na misjach w terenie. Ale Ci, którzy uczestniczyli po cywilnemu z rodzinami lub samotnie.
- Myślę, że znalazłoby się w naszym Departamencie stanowisko dla Pani. Na początek byłby okres próbny. Aby móc sprawdzić jak Pani radzi sobie z obowiązkami i dyscypliną.
Wyjaśnił krótko i jeżeli Panna Potter będzie zainteresowana, przekaże jej więcej informacji i zaprowadzi do ich stoiska reprezentacyjnego Departament Magicznych Wypadków i Katastrof. Byłaby na czas próbny pomocnikiem asystentki i przygotowywana do poważnej pracy. Sprawdziłaby sama siebie, czy temu podoła i będzie wiedziała, czy ten Departament to jej miejsce pracy. Nawet podczas wykonywania zawodu, można się wiele nauczyć, udać na inne kursy, zmienić miejsce pracy. Laurence nie zamykał nikomu drogi. Ale też nie przyjmował byle kogo i bez wiedzy szefa. Chyba, że od razu miał wolną rękę do przeprowadzania rekrutacji na ich wydział. Zawsze dawał szansę nowemu pracownikowi na okresie próbnym, bo przecież każdy tego potrzebuje.