• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip

[10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip
Lew Salonowy
Seeking to be whole
Driven by passion
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Philip to mierzący 173 cm wzrostu wysportowany mężczyzna. Niebieskooki blondyn, którego znakiem szczególnym są dołeczki w policzkach i promienny uśmiech. Jego znakiem szczególnym są dołeczki w policzkach oraz promienny uśmiech. Przywiązuje dużą uwagę do swojego wizerunku, dopasowując swój ubiór do każdej sytuacji. Roztacza wokół siebie aurę niezachwianej pewności siebie.

Philip Nott
#13
08.10.2023, 18:31  ✶  

Odczuwanemu przez niego rozbawieniu towarzyszyła ciekawość, wynikająca z chęci poznania swojej niedalekiej przyszłości. Dokonywane przez Laurenta oględziny jego dłoni niemalże do złudzenia przypominały te wykonywane przez jakiegoś wróżbitę. Przeczyło jednak temu skupione na nim roześmiane spojrzenie Laurenta i to, że muskał ustami jego palce, nie przerywając z nim kontaktu wzrokowego. Sam również tego nie robił, spoglądając na niego spod przymkniętych powiek, z wciąż delikatnie zarumienionymi policzkami. Nie pomylił się - Laurent zaoferował mu naprawdę dobrą wróżbę, którą potraktował również jako kolejną złożoną mu obietnicę.

— To naprawdę wspaniała wróżba, lepszej nie mogłem otrzymać od pana, panie Prewett. — Wiedział, że będzie warto czekać na jej spełnienie. Z oczywistych względów nie chciał do siebie myśli o ingerencji losu w ich plany na spędzenie reszty dnia.

— Mogę przynieść go do Ciebie podczas następnej wizyty. Oczywiście, że jest. Inaczej jego prowadzenie mijałoby się z celem. — Zaproponował przywiezienie mu sporządzonego przez niego dziennika swoich podróży. Był to zbiór pokaźnych tomów, pełnych zdjęć z podróży i zamieszczonych przy nimi opisami. Nie wydawał się być koneserem sztuki, bo tę należało odpowiednio pojmować, jednak posiadał kilka dzieł znanych artystów świata czarodziejów. W jego domu rodzinnym było ich naprawdę sporo. Fotografii nie trzeba było w żaden sposób interpretować. Każde wykonane przez niego zdjęcie oddawało dokładnie to, co chciał na nim uchwycić. Piękno natury i drugiego człowieka.

Odczuwany przez Laurenta zachwyt w pełni mu się udzielił i był szczęśliwy, że może towarzyszyć mu w tej przechadzce i spojrzeć na budzące się do życia New Forest jego oczami. Zatrzymać się na dłuższą chwilę w natłoku spraw codziennych, pozwolić na to aby nieubłaganie biegnący naprzód czas znacząco zwolnił i doświadczał z nim czegoś naprawdę wyjątkowego w miejscu, które zasługiwało na miano zacisza. Dla niego to było prawdziwe. Tutaj nie musiał nosić tych wszystkich masek, które pokazywał światu i nie musiał się tak pilnować na każdym kroku.

— Nie zabrzmiało to trywialnie. Został zabrany przez Ciebie z miejsca, w którym nie powinien być nigdy trzymany i ma pełne prawo się bać po tym, co przeszedł. Wiem, że chcesz dla niego dobrze i wiem, że nie masz wobec niego złych zamiarów. Potrzebujecie jedynie czasu. Wiem, że sprostasz temu i będziemy mogli obserwować feniksa latającego nad New Forest. — Podrapał się po pokrytym zarostem policzku, starając się udzielić jak najlepszej i najbardziej neutralnej odpowiedzi, takiej, która nie będzie pozbawiona sensu. Jego czoło przecięła wyraźna zmarszczka, świadcząca o głębokim zastanowieniu się nad tym wszystkim. Postanowił zaoferować mu słowa wsparcia i pokrzepiający uśmiech. Nie wymagało posiadania przez niego specjalistycznej wiedzy odnośnie magicznych stworzeń. Mógłby podzielić się z nim sposobem, jakim posłużył się, gdy przyniósł ze schroniska dla psidwaków do domu swoje dwa psiaki. Jego  zdaniem nie znalazłby on swojego zastosowania w opiece nad trudnym do oswojenia feniksem.

— Jeśli miał swój prawdziwy dom i nie narodził się w niewoli to w odpowiednim dla siebie czasie sam może do niego wrócić. Jeśli nie to New Forest mu go zastąpi. — Podzielił się z nim swoim spostrzeżeniem. Nie byłoby to złe ani smutne pożegnanie, jednak należało zakładać taką ewentualność, że feniks zostanie tutaj na zawsze, co też nie byłoby złe. Feniksy to niezwykłe magiczne stworzenia. Z tego, co o nich czytał to potrafią przenosić ciężkie ładunki a ich łzy mają lecznice właściwości. Pióro jednego z nich zostało wykorzystane w jego różdżce.

— W takim razie powinieneś wybrać się ze mną do tego rezerwatu. — Zaproponował z zachęcającym uśmiechem. Na dźwięk głosu Laurenta zatrzymał się w miejscu i spojrzał na dużą, starą wierzbą oraz na rozciągające się w jej pobliżu jezioro. Powrócił po chwili spojrzeniem do wiekowego drzewa i wyłapywał spojrzeniem przecinające powietrze memortki, urządzające wręcz niezwykły spektakl w przestworzach.

— Niezwykłe. — Przyznał z zachwytem. Od obserwacji ptactwa oderwało go zachowanie Laurenta, znajdującego gniazdo memortków. Najbardziej zaskoczył go tym pytaniem o pożyczenie od niego miotły. Dobrze wiedział, że Laurent za nimi nie przepadał i przez moment się zawahał z tego właśnie względu jednak ostatecznie zsunął z prawego ramienia swoją miotłę i wyciągnął do niego dłoń w której trzymał swojego Nimbusa 1972.

— Możesz. Tylko uważaj na siebie podczas układania im gniazda na gałęzi. — Nie wyzbył się swoich lekkich obaw, jednak dobrze wiedział, że Laurent posiada podstawy z latania na miotle. Stanowiły one obowiązkowy przedmiot na pierwszym roku nauki w Hogwarcie. Nawet on musiał uczestniczyć w tych zajęciach, mimo miał to opanowane.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (6178), Philip Nott (5431)




Wiadomości w tym wątku
[10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 03.10.2023, 20:08
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 04.10.2023, 09:11
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 04.10.2023, 22:58
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 05.10.2023, 10:53
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 05.10.2023, 17:58
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 06.10.2023, 10:26
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 06.10.2023, 22:45
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 07.10.2023, 10:43
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 07.10.2023, 20:45
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 07.10.2023, 23:11
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 08.10.2023, 13:53
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 08.10.2023, 14:43
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 08.10.2023, 18:31
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 08.10.2023, 21:59
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 08.10.2023, 23:39
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 09.10.2023, 11:19
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 09.10.2023, 22:33
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 10.10.2023, 09:43
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 10.10.2023, 18:35
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 10.10.2023, 20:53

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa