11.11.2022, 00:41 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 12.11.2022, 03:41 przez Fernah Slughorn.)
Paprotka, co porzuciła doniczkę, by zwiedzić świat...
Stażystka ze św. Munga, która chce zapisać się na kartach historii, jako pierwsza, która odkryła lek na chorobę Harpiego skrzydła. Ma nieco ponad 170 centymetrów wzrostu, przy czym jest zdecydowanie za chuda, ale to swoją drogą. Twarz z wydatnymi kośćmi policzkowymi okala burza ciemnobrązowych włosów, sięgających co najwyżej do ramion. Nos, policzki, i brodę obsypały szczodrze piegi, zupełnie jak jej matkę, Griseldę. Blizna po lewej stronie ust nie jest zbyt równa i nosi znamiona nieumiejętnie rzuconego zaklęcia leczącego. Ciekawe, jaka stoi za nią historia?
Najchętniej spędza czas w szpitalu lub w swoim warsztacie, i to w tych dwóch miejscach głównie ją spotkasz. Poszukujesz kogoś do wspólnej gry? Śmiało pisz.
![[Obrazek: gTezc9N.jpeg]](https://secretsoflondon.pl/imgproxy.php?id=gTezc9N.jpeg)
Poznajmy się bliżej
♦ W lustrze Ain Eingarp widzę... Siebie na pierwszym planie, a rodziców i siostrę na drugim. Trzymam eliksir w lewej ręce, którą porastają szarawe pióra. Im dłużej spoglądam w odbicie, tym coraz mniej ich tam jest. To lek na moją chorobę. Udało mi się go stworzyć.
♦ Bogin przyjmuje przy mnie formę... Mnie samej, całkowicie zmienionej przez moją przypadłość. Nie jestem już sobą i to nie tylko fizycznie, ale również mentalnie. Nic nie zostało z mojego "ja".
♦ Amortencja pachnie mi... Świeżym sosnowym drewnem, psią sierścią i rześkim porannym powietrzem.
♦ Moje ulubione zaklęcie to... Protego, protego, protego...
♦ Mój patronus przyjmuje formę... Rysia.
♦ Wróżbiarstwo to dla mnie... Udręka! Dało mi w kość podczas nauki w Hogwarcie.
♦ Czarna magia? Cóż... Nie praktykowałam, nie praktykuję i nie będę praktykować... Mam nadzieję.
♦ Za swoje największe osiągnięcie uważam... Jeszcze nie osiągnęłam tego, co chcę.
♦ Stoję po stronie... Tych, którzy nie mogą zawalczyć o samych siebie.
♦ Moje serce należy do... Mnie samej, o ile w ogóle serce może do kogoś należeć.