• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip

[10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#14
08.10.2023, 21:59  ✶  

Zamierzał mu dać obietnicę tej słodyczy, bo zamierzał sam również ją przyjąć w swoje ramiona. To nie był po prostu dar. Nie był to prezent, który nie oczekiwał żadnego zwrotu. To było w końcu transakcją wiązaną. Staraniem z obu stron, chociaż można było sie zastanowić, kto tutaj stawiał najwyżej poprzeczkę wobec siebie samego. Philip miał tę pewność siebie, która pozwalała mu nie wątpić, że ktoś będzie go chciał takim, jakim jest. W absolutnym przeciwieństwie do Laurenta. Tak oto była wróżba, która miała być obietnicą. Przyszłością, która nie miała być takim przypadkiem i niespodzianką, jak podejrzewali, że będzie.

- Dziękuję. - Nie powiedział tego od razu. Przypatrywał się Philipowi, analizując wypowiedziane przez niego słowa i widząc wyraźnie, że bardzo się zastanawia nad nimi. Tak samo jak wiedział, że nie był specjalistą od magicznych stworzeń, szczególnie tych wymagających więcej uwagi niż psidwaki, które można było trzymać w mieszkaniu i ważne było, żeby po prostu mogły się wybiegać i wyszaleć. Tyle. Tym bardziej więc doceniał, bo po prawdzie nie oczekiwał nawet tego, kiedy mu o tym wspominał i opowiadał. Historia tego feniksa była czymś, co ich łączyło, jedną z wielu rzeczy, ale z tego, że Fuego tutaj rezydował nie chwalił się tak samo jak z tego, że potrafił kontaktować się z duchami z Limbo. Z tym, że feniks był jednak mniejszą nieco tajemnicą przez to, że jednak chodził z nim po okolicach, a i on sam czasem się odzywał i gdyby ktoś przeszedł się po lesie czasem nawet mógłby dać się "przesłyszeć' tej specyficznej pieśni. Bardzo specyficznej. Była tak samo ujmująca jak śpiew syreny - jego przynajmniej zdaniem. - Również jestem tego pewien. Nie brakuje mi cierpliwości, nie martw się. Dostanie tyle czasu, ile będzie potrzebował. - Laurent nie miał z początku planu go oswajać, zresztą nigdy w sumie się takowy nie wyrodził. To jakoś... to się działo naturalnie, swoim torem. Oswajali siebie wzajem. To, że Fuego mu ufał, był już pewien. To też była długa praca, ale tak jak powiedział - miał cierpliwość, bo każde stworzenie jej wymagało. Tak samo jak wymagali jej ludzie. Szczególnie ci, którzy zostali skrzywdzeni i musieli na nowo się przekonać do tego, że ten świat wcale nie był taki straszny i nie każdy chciał ci krzywdę poczynić. - Też tak uznałem, dlatego nie będę robił niczego na siłę. Wszystko wymaga czasu i pewnych rzeczy nie powinno się zmuszać do przyśpieszenia. - Niektórym rzeczom należało dać się naturalnie przystosować. Tak jak ranom należało pozwolić się zagoić. Mogłeś traktować je eliksirami i czarami, ale i tak musiały się zagoić naturalnie. Nie dało się ich w jednej chwili zamknąć i udawać, że nigdy nie istniały.

- Z przyjemnością, Philipie. - Pomysł z odwiedzinami jakichkolwiek rezerwatów był na "tak". Do takich miejsc nie wpuszczali ot czarodziei na wycieczki, ale jeśli ktoś posiadał odpowiednią sumę, to jak u Laurenta - można było zobaczyć niektóre zakamarki i nacieszyć się widokami spokojnie żyjących magicznych stworzeń. Istoty tutaj żyło wolno, to nie był w końcu obszar hodowlany i chociaż niektóre z nich były do samego Laurenta przyzwyczajone, ale to nadal były dziko żyjące stworzenia. Odebrał od mężczyzny miotłę z wdzięcznym uśmiechem, w drugiej trzymając gniazdo. - To tylko parę metrów w górę, spokojnie. Nie chcę ryzykować z transmutowaniem, żeby im pomóc. - Bo to wiadomo, czasami mogły podziać się rzeczy zupełnie przypadkowe, nawet jeśli z transmutacji Laurent był dobry. Wsiadł na miotłę i podleciał powoli w górę, żeby ułożyć z uśmiechem gniazdo na swoim miejscu, płosząc przy tym większość ptaków z drzewa - niebieskie, drobne stworzenia rozwinęły skrzydła i wzbiły się do lotu. Laurent wręcz się roześmiał, wpatrując roziskrzonymi oczyma na ich lot. Były piękne. Mógłby tak...

Miotła szarpnęła i Laurent odruchowo ze zdziwieniem złapał się jej, przyznaję - nieco wystraszony. Jednak te 3 metry do ziemi były.

- Philipie, czy... - Nie dokończył, bo miotła jak opętana szarpnęła znowu, a Laurent się wręcz pochylił, żeby się jej objąć. - To nie... jaaaaa! - Tak, miało to zostać powiedziane normalnie, ale Laurent automatycznie krzyknął, zamykając oczy, kiedy miotła wyrwała się w górę, w niebo, błyskawicznie nabierając na wysokości. Blondyn, prawie jak ten leniwiec czy inna koala trzymał się patyka, jakby od tego zależało jego życie. I nie zgadniecie - zaczęło zależeć. - Phiiliiiiip! - Co miał krzyczeć! To była jego miotła! I nią tutaj doleciał, i wszystko było okej!



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (6178), Philip Nott (5431)




Wiadomości w tym wątku
[10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 03.10.2023, 20:08
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 04.10.2023, 09:11
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 04.10.2023, 22:58
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 05.10.2023, 10:53
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 05.10.2023, 17:58
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 06.10.2023, 10:26
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 06.10.2023, 22:45
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 07.10.2023, 10:43
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 07.10.2023, 20:45
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 07.10.2023, 23:11
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 08.10.2023, 13:53
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 08.10.2023, 14:43
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 08.10.2023, 18:31
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 08.10.2023, 21:59
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 08.10.2023, 23:39
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 09.10.2023, 11:19
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 09.10.2023, 22:33
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 10.10.2023, 09:43
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Philip Nott - 10.10.2023, 18:35
RE: [10.03.1972] Szalona Miotła | Laurent & Philip - przez Laurent Prewett - 10.10.2023, 20:53

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa