• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 Dalej »
[28.06.72, zmierzch] Trzy zapałki, trzy wspomnienia

[28.06.72, zmierzch] Trzy zapałki, trzy wspomnienia
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#1
08.10.2023, 22:00  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 29.09.2024, 15:15 przez Mirabella Plunkett.)  
adnotacja moderatora
Rozliczono - Brenna Longbottom - osiągnięcie Życie to przygody lub pustka

Odkryj wiadomość pozafabularną
Dziewczynka z zapałkami

W ciemnej alejce, w magicznych dzielnicach, twoją drogę zaszedł duch małej dziewczynki, która musiała niegdyś sprzedawać tu zapałki. Smutna i zmarznięta nie zdawała sobie sprawy z tego, że umarła. Za każdym razem, kiedy odpalała jedną z zapałek, którymi ogrzewała drobne dłonie, czułeś nagły ból głowy i wraz ze swoim towarzyszem przenosiliście się do jednego z twoich wspomnień. Musieliście obserwować je oboje, nie mogąc wpłynąć na dziejące się tam wydarzenia. Nikt was nie widział. Po wypaleniu trzeciej zapałki duch zniknął.

Niebo powoli ciemniało, a w zaułkach zaczynały tańczyć cienie. Zmierzch zapadał nad magicznym Londynem, zabierając ze sobą ciepło dnia, a ulice pustoszały powoli - w obliczu tego, co działo się w magicznym świecie, nieco mniej ludzi miało chęci obecnie na nocne spacery.
Brenna wracała z Nokturnu. Spotkanie z informatorem było raczej mało satysfakcjonujące, bo przekazane wiadomości nie były tymi, na które miała nadzieję po ataku na Cane'a i niewiele dawały, a tylko powodowały zamęt w głowie. A potem trafiły się dwie męty, których nawet nie miała możliwości aresztować - nie w pojedynkę, nie w sercu Nokturnu, nie zdołałaby ich stamtąd przeprowadzić do Biura. A i nie chciała ściągać uwagi na to, co robiła Brygadzistka pod domem Marka. I chociaż spotkanie zakończyło się dla niej tylko siniakiem i niesmakiem w ustach po tym, jak jako wilk jednego z nich pogryzła, była zirytowana. Bo co jeżeli zaraz zaczepią kogoś, kto nie da sobie rady? Nie byli wielkimi wojownikami, inaczej nie wyszłaby z tego bez szwanku. Ale jakiś inny przechodzień mógłby mieć mniej szczęście. A wciąż była obolała po nocnej przygodzie w New Forest i maść nawet nie zdążyła usunąć sińców, a dłoń wciąż była zabandażowana...
Potarła odruchowo policzek i stłumiła przekleństwo, cisnące się na usta. Nie chciała wyglądać na Brygadzistkę, i to wyszło jej chyba aż za dobrze. Za to wtopienie się w scenerię Nokturna już kiepsko, skoro została uznana za łatwy cel. Może powinna następnym razem wybrać bardziej oberwane ubrania zamiast tych szarych i nijakich, mających nie rzucać się w oczy...
Dokładnie w momencie, w którym boczną alejką miała wyjść na Horyzontalną, by załatwić szybko jedną rzecz w pobliskim sklepie, a potem pędzić złapać kogoś "ze swoich", by zająć się zdobytymi informacjami... ktoś zaszedł jej drogę.
Tym razem nie żaden męt z półświatka.
Brenna spojrzała w dół i oczy kobiety rozszerzyły się nieco, kiedy zobaczyła dziecko. Martwe dziecko. Umysł usłużnie podsunął niemal natychmiast zapłakaną twarz ducha chłopca z lasu w Beltane, Jimmy'ego, a potem obraz małej Maddie, stającej pomiędzy nimi a Fawleyową.
I wreszcie Mabel. Roześmianą, szczęśliwą, żywą. Dziewczynkę, która mogła pewnego dnia...
...nie, o tym kobieta nie potrafiła nawet myśleć.
Smutek, wyzierający z widmowej twarzy, łamał coś w sercu Brenny. Przywykła do widoku duchów. Lubiła niektóre z nich i zwykle nie myślała nawet o tym, że są... cóż, martwe. Ale większość z nich była dorosła i podjęła świadomą decyzję, a dziecko... w przypadku dziecka jakoś zawsze było trudniej. Mogłoby się wydawać, że powinna już przywyknąć, ale nie, nie przywykła. I chyba wcale nie chciała.
Czego mógł od niej chcieć ten duch?
- Cześć - powiedziała łagodnie, przyklękając na bruku. Dostrzegła w dłoniach małej zapałki, wiele niewielkich pudełeczek... sprzedawała je tutaj? Czy zamarzła pewnej zimowej nocy, czy też ktoś ją skrzywdził w tym zaułku? Dlaczego została tutaj, zamiast iść do błękitnego ognia w Limbo?
Może nie czekał tam nikt, kto mógłby wyciągnąć ku niej dłoń i poprowadzić na drugą stronę?
- Dlaczego tu zostałaś, maleńka? - zapytała, wciąż tym samym, niemal czułym tonem, nie chcąc spłoszyć zjawy, ale dziecko nie odpowiedziało. Zamiast tego wrzuciło pudełka do kieszonki fartucha, a z ostatniego wyciągnęło zapałkę…


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Ian Borgin (1843), Brenna Longbottom (2556)




Wiadomości w tym wątku
[28.06.72, zmierzch] Trzy zapałki, trzy wspomnienia - przez Brenna Longbottom - 08.10.2023, 22:00
RE: [28.06.72, zmierzch] Trzy zapałki, trzy wspomnienia - przez Anthony Ian Borgin - 10.10.2023, 17:10
RE: [28.06.72, zmierzch] Trzy zapałki, trzy wspomnienia - przez Brenna Longbottom - 10.10.2023, 18:27
RE: [28.06.72, zmierzch] Trzy zapałki, trzy wspomnienia - przez Anthony Ian Borgin - 19.10.2023, 00:53
RE: [28.06.72, zmierzch] Trzy zapałki, trzy wspomnienia - przez Brenna Longbottom - 19.10.2023, 08:15
RE: [28.06.72, zmierzch] Trzy zapałki, trzy wspomnienia - przez Anthony Ian Borgin - 26.11.2023, 23:46

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa