09.10.2023, 23:19 ✶
Ściana
Wszyscy zamarliście w miejscu, a później mieliście problem ze złapaniem równowagi. Poczuliście się, jakby przed wami znajdowało się coś... nie potrafiliście tego opisać, jakaś powłoka, którą mogliście złapać niczym materiał, ale kiedy wyciągaliście ręce do przodu, nie było tam nic. Próbowaliście raz, drugi trzeci, za każdym razem z tym samym rezultatem - niby wszystko było wciąż takie samo, ale mogliście przysiąc - dało się to (co?) złapać i rozerwać, przejść dalej...