10.10.2023, 22:27 ✶
Na szczęście już nauczył się żyć z wilgocią. Chociaż niszczyła ona jego fryzurę, to nie musiał przejmować się, że włosy będą mu się skręcać we wszystkie strony. Poza tym Londyńska pogoda nie była taka straszna, jak można było myśleć. Oczywiście czas, który tutaj spędził, sprawił, że nieco odzwyczaił się od skandynawskiego klimatu i przesiąkł względną wygodą, bo nawet mimo tego, iż nie mógł sobie pozwolić na luksusy, to i tak żyło mu się jakby przyjemniej. Być może było to jednak sprawką tego, że znalazł się w znacznie żywszym i bardziej kolorowym miejscu. Och, Londyn nasycał go pewnego rodzaju optymizmem, który był mu dotychczas dość obcy.
Zajął miejsce gdzieś, gdzie miał nadzieję, że będzie najlepiej słyszeć wykłady. Podobne zdanie mieli jednak inni słuchacze, bo miejsca obok niego szybko się zapełniły, a on zaczął żałować, że nie postanowił pójść gdzieś na tyły, gdzie zapewne również, że byłoby tak źle. Niestety teraz było już za późno na zmianę. Rozejrzał się dookoła, kiedy ludzie zaczęli się zbierać. Katem oka obserwował siedzącą obok kobietę, jak również spoglądał na mężczyznę, po drugiej stronie. Zawsze czuł się nieco niepewnie, jeśli znajdował się w takim położeniu, ale myślał, że był w stanie pocierpieć, skoro wiązało się to ze słuchaniem wykładów.
Spokojnie słuchał wykładowcy, co jakiś czas jedynie pomrukując lub kiwając głową w różne strony w zależności, czy zgadzał się z omawianą teorią, czy też nie. Nie było jednak wiele rzeczy, z czym się zgadzał, co nieco go rozczarowało. No ale tak wyglądała właśnie nauka, zwłaszcza teoretyczna, w której to czasami ciężko było coś udowodnić. Teorie głoszone przez wykładowcę wydawały mu się wyjątkowo dziwne.
– Proszę? – zwrócił się do kobiety, kiedy ta skończyła mówić. – Skoro jest pani taka pewna, to może powinna pani wyjść na scenę i samej wygłosić wykład – odpowiedział, zanim zdążył się zastanowić nad tym, co mówił. A przecież zgadzał się z tajemniczą kobietą, tylko jej wypowiedź nieco go zaskoczyła.
Zajął miejsce gdzieś, gdzie miał nadzieję, że będzie najlepiej słyszeć wykłady. Podobne zdanie mieli jednak inni słuchacze, bo miejsca obok niego szybko się zapełniły, a on zaczął żałować, że nie postanowił pójść gdzieś na tyły, gdzie zapewne również, że byłoby tak źle. Niestety teraz było już za późno na zmianę. Rozejrzał się dookoła, kiedy ludzie zaczęli się zbierać. Katem oka obserwował siedzącą obok kobietę, jak również spoglądał na mężczyznę, po drugiej stronie. Zawsze czuł się nieco niepewnie, jeśli znajdował się w takim położeniu, ale myślał, że był w stanie pocierpieć, skoro wiązało się to ze słuchaniem wykładów.
Spokojnie słuchał wykładowcy, co jakiś czas jedynie pomrukując lub kiwając głową w różne strony w zależności, czy zgadzał się z omawianą teorią, czy też nie. Nie było jednak wiele rzeczy, z czym się zgadzał, co nieco go rozczarowało. No ale tak wyglądała właśnie nauka, zwłaszcza teoretyczna, w której to czasami ciężko było coś udowodnić. Teorie głoszone przez wykładowcę wydawały mu się wyjątkowo dziwne.
– Proszę? – zwrócił się do kobiety, kiedy ta skończyła mówić. – Skoro jest pani taka pewna, to może powinna pani wyjść na scenę i samej wygłosić wykład – odpowiedział, zanim zdążył się zastanowić nad tym, co mówił. A przecież zgadzał się z tajemniczą kobietą, tylko jej wypowiedź nieco go zaskoczyła.