• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[19.05.72, Warownia] Kiedy ekstrawertyk dopada introwertyków

[19.05.72, Warownia] Kiedy ekstrawertyk dopada introwertyków
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#1
11.10.2023, 09:29  ✶  
Warownia była chroniona dość potężnymi czarami, ale Alastor i Ashling byli zaproszonymi gośćmi. Mogli bez przeszkód dotrzeć do drzwi, a ledwo chwilę po tym, jak zapukali, te rozwarły się i na progu stanęła Brenna. Ubrana "po domowemu", na nosie wciąż miała trochę mąki, w ręku trzymała dopiero co zdjęty fartuch, i czuć było od niej trochę spalenizną, a gdzieś za jej plecami dało dostrzec się skrzata z bardzo nieszczęśliwą miną. Przy nogach Brenny za to pałętały się dwa psy, jeden - Gałgan - przypominający trochę labradora, drugi będący zapewne mieszańcem teriera i jakiegoś bliżej niezidentyfikowanego zwierzaka. Gałgan zresztą natychmiast ruszył ku nim z merdaniem ogona, chociaż drugi psiak wykazał nieco większe umiarkowanie i obserwował ich, zachowując pewien dystans.
- Cześć Alek, cześć Ash - przywitała się, oboje uścisnęła i gestem dłoni, w której trzymała fartuch, zaprosiła do środka. - Nie zwracajcie uwagi na oskarżycielskie spojrzenia Malwy, nie może przeżyć, że przypaliłam ciasteczka, przepraszam, Malwa, ale nic się nie martwcie, bo mamy też ciasto czekoladowe, a one jest absolutnie nie przypalone, słowo honor. Obiad też jest nieprzypalony, solennie obiecuję - wyrzuciła z siebie, rzecz jasna jak zwykle wypowiadając trochę za wiele słów na minutę.
- Uwierzycie, że jak trzy godziny temu kończyłam dyżur, powiedziałam w Biurze, żeby mnie dziś już nie ściągali, choćby się waliło, paliło, wiało i zatapiało miasto, więc faktycznie mnie nie ściągnęli, ale ktoś przed chwilą fiuknął do Erika? Mam taką teorię, że wszyscy tak przywykli do widoku mojej rodziny w Biurze, że uważają, że jeśli nie będzie tam ani jednego Longbottoma, to budynek Ministerstwa się zawali. Tata za to pewnie zaraz do nas zajrzy, a jeśli będziemy mieli wielkie szczęście, nie weźmie ze sobą mamy - paplała Brenna, prowadząc ich ku kuchni. Zdecydowała się podać obiad tam, bo zwykle w kuchni właśnie jadali, jeżeli nie zbierało się ich przy stole bardzo wielu, a teraz przecież nie organizowała wielkiej fety. Na długim stole stały już najbardziej kolorowe talerze i filiżanki, jakie Brenna znalazła w szafkach, na wszelki wypadek pięć kompletów, bo nigdy nie była pewna, kto postanowi wpaść, waza z zupą, podgrzany zaklęciem półmisek z mięsem z sosem i drugi z ziemniakami, a we flakonie królował narwały rano bez.
- Jak się wam podoba w Dolinie? Pomijając te wszystkie straszne rzeczy w lesie. I ehem, bo trafiliście tutaj w chyba najgorszym momencie tego miejsca, dopadły was tutaj ostatnio jakieś wyjątkowe dziwności? - spytała, wprowadzając ich do kuchni. Rzuciła fartuch na haczyk wbity w pobliżu drzwi i spojrzała ku nim, bo chociaż gadała bardzo dużo, to jednak raczej nie odpowiadała sama sobie.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Alastor Moody (531), Brenna Longbottom (423)




Wiadomości w tym wątku
[19.05.72, Warownia] Kiedy ekstrawertyk dopada introwertyków - przez Brenna Longbottom - 11.10.2023, 09:29
RE: [19.05.72, Warownia] Kiedy ekstrawertyk dopada introwertyków - przez Alastor Moody - 05.11.2023, 04:53

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa