• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 8 9 10 11 12 … 16 Dalej »
[ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony

[ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony
Devil in disguise
She's dancing by herself
She's crowned the queen of hell
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stukot obcasów zwiastuje jej chuderlawą, drobną posturę, którą skrzętnie ukrywa pod pstrokatymi, szerokimi koszulami, szerokimi nogawkami spodni i kapeluszami z okrutnie wielkim rondem. Blada, o twarzy pokrytej pajęczynką piegów, oczach roziskrzenie piwnych, ustach surowo wykrojonych. Na jej obliczu często pełznie uśmiech, ukazujący nieidealne zęby, o skrzywionych kłach – jest w niej jednak coś rozbrajająco szczerego. Aura czerwona, intensywna, niejednokrotnie przytłaczająca.

Loretta Lestrange
#6
11.10.2023, 16:18  ✶  

Było w jej ruchach coś nieudawanego i absolutnie, rozbrajająco szczerego – nawet gdy zmieniała się w sukkuba, któremu jeszcze odległe były stosunki damsko-męskie, ubierała się w szaty niewinnej, zupełnie nieerotycznej nimfy; prawdopodobnie dlatego chłopcy na korytarzach odwracali się za nią, a dziewczęta posyłały pełne niewymiernego ognia spojrzenia. I choć zrodzona z mroku i łuny światła przecinającej nieboskłon w czas jej narodzin – nie potrafiła zachowywać uwertury mrocznej damy, pełnej przepychu persony, niewyginającej warg w urągliwie filuternym uśmiechu. Może gdyby ciężar wychowania spoczął na jej ramionach ciężkim, barchanowym całunem – może wówczas byłaby bardziej prawidłowa; nie ujmowało to jednak jej charakternej lwicy salonowej, bo już od nastoletnich lat brylowała na bankietach, otaczana wianuszkiem dziewcząt oraz łypiących nań spod oka dżentelmenów. Pewnie dlatego była tak pewna siebie w swej kruchości; pewnie dlatego chodziła wyprostowana jak struna.

Wakacje przeplatane słodyczą słońca, przebijającą się przez duszne kotary rodowej rezydencji, ubrały ją także w odpowiednie zaokrąglenia, mile korespondujące z sarnim spojrzeniem i przyjemnym, wydatnym uśmiechem. Również dostrzegała różnice, jakie w nim zaszły – zbudowane męskie ramiona, niski głos – z twarzy jednak się nie zmienił. Wciąż posiadał tę urodę patrycjusza, która chowała się za woalką krwawych bruzd i pąsem malującym się na obliczu, gdy zrywała wstęgę dystansu między nimi. Wiedziała w końcu, jak działa na mężczyzn; w sierpniu coraz więcej dżentelmenów obejmowało ją zainteresowaniem, tak jakby szesnastoletnia Lestrange była jałówką, którą oferowała rodzina w zamian za poparcie polityczne i nawiązanie wiążących koneksji.

A ona w głowie miała pstro i od mężczyzn wolała ładne kwiaty i szumne wiosenne orkiestry.

Oczywiście Anthony był bliskim przyjacielem jej brata, ona jednak nie posiadała tych nut, które mogłyby wybrzmieć w postaci na serio; lubiła się droczyć, lubiła się bawić i lubiła łamać serca – wszystko układało się w zwięzłą w treści, buńczuczną naturę, która uwielbiła sobie badanie cudzych granic. Rumieniec, którym oblały się policzki Borgina świadczyły o jej triumfie; a to implikowało samozadowolenie – nie musiała przecież sięgać po praktyki hipnotyczne.

Poza tym, Borgin miał bardzo ładne oczy. Takie, w których można utonąć bezpowrotnie.

Miała wrażenie, że milczeli przez rozciągłość wieków; że utknęli w tej malignie bezkresu, z której akwenu nie było sensownego wyjścia, drogi awaryjnej. Obmywając jego oblicze z krwawych róż, niby mimochodem, niby przypadkiem, przesunęła kciukiem po jego dolnej wardze.

Loretta Lestrange nigdy nie była wiedziona przypadkiem.

I ta jedna milionowa bliskości ich splotła. Przez chwilę rozognione spojrzenie badało jego fizjonomię, a palce ujmujące podbródek prześlizgnęły się na policzek, tak jakby po prostu chciały zaigrać z jego wytrzymałością.

– Jak dalekie są twoje granice? – wyszeptała staccato, nachylając się ku niemu.

Oparłszy jedną dłoń o ramę umywalki, mogła poczuć na policzku jego gorący, duszny oddech. I gdy ich nosy delikatnie się zetknęły, muskając łaskotliwie, już gdy miała poczuć ciepłotę jego warg – rozwartych, jakby chciał oponować, a jednocześnie nie potrafił wyrwać się z oków jej uroku. I pomyśleć, że nie miała w sobie wilej krwi!

– Zakochańce! – wybrzmiało skrzekliwym głosem z jednej z kabin. – No dalej, pocałuj ją! – zawtórowało pierwszym słowom i już po chwili tuż obok nich pojawiła się Marta, chichocząc zaciekle.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Anthony Ian Borgin (3890), Loretta Lestrange (3039)




Wiadomości w tym wątku
[ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 10.10.2023, 00:45
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Lorretta & Anthony - przez Loretta Lestrange - 10.10.2023, 01:06
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Lorretta & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 10.10.2023, 17:13
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony - przez Loretta Lestrange - 10.10.2023, 22:24
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 11.10.2023, 15:07
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony - przez Loretta Lestrange - 11.10.2023, 16:18
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 13.10.2023, 22:55
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony - przez Loretta Lestrange - 14.10.2023, 00:13
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 19.10.2023, 00:58
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony - przez Loretta Lestrange - 19.10.2023, 23:39
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony - przez Anthony Ian Borgin - 29.11.2023, 01:09
RE: [ 1964 Styczeń, Hogwart] A jedyny świadek to Jęcząca Marta | Loretta & Anthony - przez Loretta Lestrange - 29.11.2023, 17:35

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa