• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart

[25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#16
12.10.2023, 19:00  ✶  

Pod tym względem byli identyczni. Niedopuszczanie do siebie ludzi, tylko powód był nieco inny. Zbaczał, rozmywał się po bokach. Victoria ograniczona była naukami życia, Laurent ograniczał siebie samego. Wszystko prowadziło do jednego strachu o rozczarowanie i ból, że w tym życiu zostaniesz w końcu sam. Wokół będą twoi przyjaciele, ale tutaj chodziło o zupełnie inną więź, inne połączenie z ludźmi. Piętrzące się kompleksy nie pozwalały im realnie spojrzeć na swoją wartość. W budowaniu tego poczucia nie był cię w stanie wesprzeć nikt inny jak ta osoba, która cię pokocha i każdy twój kawałek, choć i wtedy okazywało się, że to było za mało. Trzeba było zapewnień i potaknięć, że tak, jesteś wspaniała. Tak, jesteś wspaniały. Laurent nie był znawcą psychologii, ale wydawało mu się, że czegoś takiego nie dało się ugłaskać w parę dni. Nie zrobisz tego nawet w rok.

- Owszem, ale to zdanie nie miało za zadanie powiedzieć ci, że to twoja wina, że nigdy nie próbowałaś. Miało za zadanie pokazać ci, że nie ocenisz swojej wartości, skoro nie ma do tej oceny podstaw. - Wyjaśnił jej spokojnie, bo w pełni rozumiał, że rzeczywiście taki odbiór był oczywisty w jej rozumowaniu. W jej zakompleksionym świecie, w którym brakowało czułości i wyrozumiałości, gdzie wszystko było ostre i nieprzystępne. - Jeśli szukać to winy to czy nie byłaby to Isabella, która cię zamknęła? Ty siebie chroniłaś, Victorio, a w tym nie ma winy. Przecież złamałoby ci serce, gdybyś dopuściła do siebie kogoś, a potem Isabella znalazłaby ci męża według swoich upodobań. - Choć on nadal nie uważał, że winnych należy wytykać. Bo często należało mieć większą perspektywę. W końcu Isabella też była jakoś odchowywana, prawda? Dojrzewała, dorastała w konkretnych warunkach, sama z siebie się taką nie urodziła. Jej matka była trudna. Bardzo trudna. O tym najlepiej wiedziała sama Victoria z wizji. Okrutna i bezwzględna kobieta. Choć chyba zależało jej na rodzinie w pokrętny sposób. - Moglibyśmy szukać dalej - czemu Isabella taka była i jest? Tylko widzisz - to nie ma większego sensu. To poszukiwanie win. Nic nie usprawiedliwia Isabelli, że tak cię potraktowała i obcięła skrzydła, ale nie musisz się na nią oglądać. - Każdy chciał jakoś zdobyć atencję swojego rodzica, zapracować na jego miłość. I zawsze to bolało, kiedy jej nie otrzymywałeś. Laurentowi... brakowało mu matki. Może Zofia nie byłaby taka, jak sobie wymarzył, może byłaby kobietą, którą zepsułby ten świat i byliby nieszczęśliwi? I znów - gdybanie. Nie sposób powiedzieć.

- Podobno zwiastuje tylko złe nowiny... - Spojrzał z lekkim niepokojem i współczuciem na Victorię. Nie miał okazji jej spotkać i nie żałował. Już wystarczy, że miał przy sobie Florence, która czasem starała się kontrolować ruchy tych, którzy ją otaczali, spoglądając w przyszłość. Nie robiła tego nachalnie. Nie odwodziła od wszystkiego, bo niektóre rzeczy trzeba przeżyć. Za dzieciaka to było frustrujące. Dziś było raczej błogosławieństwem. Choć dawno żadnej wizji Florence nie słyszał. Nie chciałby jednak Szeptuchy spotkać na swojej drodze.

- Wiem... wiem. - Czy było tu coś do dodania? Kto nie chciał mieć ułożonego życia? Może ludzie, którzy zatopili się w czerni i czeluściach. Tak, może oni. Tak bardzo spaczeni, że nie potrafili docenić miłości i widzieli tylko w bólu ukojenie. Okrutne. - Jest. Choć to tylko bajka. - Brał dokładnie to, czego potrzebował. To uwielbienie. To poczucie była uwielbianym, kochanym i docenianym. To słodkie wrażenie, że chociaż przez tych parę chwil jest się diamentem. Tylko, no właśnie - koniec końców było to fałszywe.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (5678), Victoria Lestrange (6725)




Wiadomości w tym wątku
[25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart - przez Victoria Lestrange - 11.10.2023, 11:53
RE: [25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart - przez Laurent Prewett - 11.10.2023, 12:44
RE: [25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart - przez Victoria Lestrange - 11.10.2023, 14:51
RE: [25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart - przez Laurent Prewett - 11.10.2023, 15:40
RE: [25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart - przez Victoria Lestrange - 11.10.2023, 17:17
RE: [25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart - przez Laurent Prewett - 11.10.2023, 17:43
RE: [25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart - przez Victoria Lestrange - 11.10.2023, 19:01
RE: [25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart - przez Laurent Prewett - 11.10.2023, 23:33
RE: [25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart - przez Victoria Lestrange - 12.10.2023, 01:15
RE: [25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart - przez Laurent Prewett - 12.10.2023, 11:13
RE: [25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart - przez Victoria Lestrange - 12.10.2023, 12:45
RE: [25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart - przez Laurent Prewett - 12.10.2023, 13:54
RE: [25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart - przez Victoria Lestrange - 12.10.2023, 15:16
RE: [25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart - przez Laurent Prewett - 12.10.2023, 16:20
RE: [25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart - przez Victoria Lestrange - 12.10.2023, 18:05
RE: [25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart - przez Laurent Prewett - 12.10.2023, 19:00
RE: [25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart - przez Victoria Lestrange - 12.10.2023, 20:14
RE: [25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart - przez Laurent Prewett - 12.10.2023, 22:45
RE: [25.06.1972, New Forest] Nothing Breaks Like a Heart - przez Victoria Lestrange - 13.10.2023, 02:10

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa