• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P

[ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#5
13.10.2023, 09:58  ✶  

Guinevere przepowiedziała mu sukces spowodowany ruchem społecznym w New Forest, ale nigdy nie sądził, że objawi się on w takiej formie.

Sukces został osiągnięty - to niewątpliwe. Artykuł poszedł w świat, z jego zdjęciem, z cytatem, jakże wymownym i wspaniałym, a z tego świata teraz przybywały do niego wiadomości jedna za drugą. Zaczęło się całkiem spokojnie - listem od Florence. Potem zrobiło się mniej spokojnie. Brenna, Victoria, Pandora, Atreus - może nawet nie w tej kolejności. Aż w końcu te listy wpadały i wpadały. Od osób znajomych i całkowicie obcych, z których część chciała gratulować, podziwiać za odwagę, a pewnie inna część wyzywała, bo jak on śmiał tak mówić o osobach, które troszczą się o czystość krwi. Drżał na samą myśl, że ten artykuł dotarł przecież nie tylko do przeciętnych obywateli Anglii. Dotarł również do osób, w które był wycelowany jak szpila. Ta szpila bolała głównie jego. Pewnie miała zaboleć jeszcze bardziej. Siedział przy biurku w swoim małym gabinecie, w którym dwie osoby się jeszcze mieściły i mogły usiąść, ale ktokolwiek więcej i nie było się prawie jak ruszyć. Bo i nie było przewidziane, żeby ktokolwiek z nim tutaj przebywał. Tak jak cały ten dom nie był przystosowany do tego, żeby mieścić tutaj taką ilość gości, jaka miała się pojawić.

Starał się odpisywać. Już nie dokładnie, nie miał do tego głowy, wstrząśnięty gazetą, która teraz leżała na stoliku przed kanapą ustawioną naprzeciwko kominka. Wstrząśnięty przeinaczonymi słowami, wepchniętymi mu w usta zdaniami, których nie wypowiedział. Słowo "straszne" było w zasadzie niedopowiedzeniem. Kilka razy już udzielił wywiadu, dla Proroka również, kiedy otwierał chociażby New Forest - prasa była niezbędna w życiu, jeśli prowadzisz biznes, tak przynajmniej uważał. Natomiast mimo tego, że marzyło mu się bycie osobą medialną to nie chciał nią zostawać. Z bardzo różnych względów. A na pewno nie chciał nią zostawać z powodu takiego artykułu. I kiedy tak starał się odpisywać, oddając nabazgrane na szybko notki sowom, które do niego przyleciały, w końcu, gdy ilość listów go przytłoczyła, oparł czoło na dłoni i zawisnął nad kolejnym listem. Kleks naznaczył kopertę, której nawet nie otworzył. Papier szumiał dalej. Szeleścił, kiedy listów przybywało, przybywało, kiedy sowy się zlatywały i szybko odlatywały. Zamknął oczy. Powinien się rzucić do walizki i zacząć pakować, a zamiast tego z pustką w głowie wsłuchiwał się w dźwięk ocierających się o siebie wzajem listów, kiedy przesuwane były na podłogę. Zdezorientowany Duma wszedł do jego gabinetu i stanął w progu, patrząc z niezrozumieniem na to, co się tutaj dzieje, jakby nie wiedział, czy powinien złapać zębami te tony papierów, czy też nie. Regalo, malutka, mieszcząca się w dłoni sówka, złapała w końcu za jedną z przypadkowych kopert i na swoich skrzydłach poniosła ją do salonu - jarczuk szczeknął i skoczył do niej, jakby chciał ją zmiażdżyć, ale nic takiego się nie stało. Zwierzęta zdawały się świetnie ze sobą bawić, dopóki nie rozległ się szmer kominka.

Było bardzo niewiele osób, które miały bezpośredni dostęp do tego miejsca, a mimo to Laurent uniósł się niepewnie i spojrzał przez drzwi swojego gabinetu... kiedy usłyszał głos Atreusa. Ulżyło mu. Przez moment miał tą myśl, że to już. Że nawet nie zdążył dobrze ten Prorok się pojawić, a Śmierciożercy już zapukali do bram jego domu. Podniósł się powoli z krzesła słysząc głosy za drzwiami, które Atreus otworzył. Pukanie do drzwi również zatrzymało na milisekundę proces jego serca sprawiając, że wysunął się z gabinetu, żeby mieć wgląd na korytarz, który prowadził do domu. Duma, metrowy, prawie stukilowy jarczuk z pestką na czole zawarczał gardło, ostrzegawczo, stawiając w pion, czujnie, swoje szpiczaste uszy. Blondyn przesunął się w jego kierunku, żeby położyć dłoń na jego łbie, a potem zabrać go na zewnątrz od strony tarasu - otworzył drzwi i wypuścił go na zewnątrz. Może i wszystkie osoby, które się miały pojawić, znał, ale Laurent nie miał ochoty na zamieszanie większe, niż i tak było. W tym domu niekoniecznie nie było miejsca, żeby pomieścić piątkę osób dzięki temu, że kuchani, salon i jadalnia stanowiły jedno przestronne pomieszczenie, ale i tak było... dość ciasno.

- Dzień dobry. - Przywitał się z dystansem, sztywno, wdzięczny w zasadzie Atreusowi, że to on otworzył te drzwi. On chyba by się do nich nie ruszył. Zdezorientowany Migotek, skrzat Laurenta, siedział w rogu na blacie kuchni i z podkulonymi ramionami patrzył na to wszystko, co się tutaj dzieje. - Wasze sowy dobrze nie zdążyły odlecieć z mojego okna...



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Atreus Bulstrode (1632), Brenna Longbottom (2357), Laurent Prewett (3353), Pandora Prewett (2728), Victoria Lestrange (1961)




Wiadomości w tym wątku
[ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P - przez Pandora Prewett - 12.10.2023, 23:45
RE: [ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P - przez Brenna Longbottom - 13.10.2023, 00:06
RE: [ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P - przez Atreus Bulstrode - 13.10.2023, 00:31
RE: [ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P - przez Victoria Lestrange - 13.10.2023, 01:08
RE: [ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P - przez Laurent Prewett - 13.10.2023, 09:58
RE: [ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P - przez Pandora Prewett - 13.10.2023, 22:59
RE: [ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P - przez Brenna Longbottom - 13.10.2023, 23:07
RE: [ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P - przez Atreus Bulstrode - 14.10.2023, 00:14
RE: [ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P - przez Victoria Lestrange - 14.10.2023, 01:23
RE: [ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P - przez Laurent Prewett - 14.10.2023, 11:14
RE: [ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P - przez Pandora Prewett - 14.10.2023, 14:16
RE: [ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P - przez Brenna Longbottom - 14.10.2023, 14:29
RE: [ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P - przez Atreus Bulstrode - 15.10.2023, 05:19
RE: [ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P - przez Victoria Lestrange - 15.10.2023, 13:50
RE: [ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P - przez Laurent Prewett - 15.10.2023, 15:32
RE: [ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P - przez Pandora Prewett - 18.10.2023, 01:22
RE: [ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P - przez Brenna Longbottom - 18.10.2023, 07:15
RE: [ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P - przez Atreus Bulstrode - 20.10.2023, 04:11
RE: [ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P - przez Victoria Lestrange - 20.10.2023, 19:09
RE: [ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P - przez Laurent Prewett - 20.10.2023, 20:22

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa