13.10.2023, 13:49 ✶
20.07.1972
Drogi Leviathanie,
cieszę się, że Prorok Codzienny czasem przynosi coś dobrego. Jak odnowienie relacji. Liczyłem na to, że będzie nam dane spotkać się w związku ze sprawą tego, co zagościło w Kniei. Kto, jak nie Ty, miałby o tym napisać i obwieścić światu nowiny?
Cieszę się również, że napisałeś o inspiracji, choć rzeczywistość przedstawia się jak zwykle mniej kolorowo. Czuję się niemal zawstydzony. Zapewne Cię rozczaruję wyjaśnieniami zakulisowymi powstania tego artykułu.
Chętnie Cię odwiedzę, jeśli masz czas. Przyda mi się na kilka chwil opuszczenie Londynu.
Pozdrawiam,
Laurent Prewett