12.11.2022, 00:03 ✶
Nora podjęła dzisiaj decyzję o tym, że nie będzie bierna. Miała sporo szczęścia, że udało jej się porozmawiać z Patrickiem - widać było, że wie na temat tego wszystkiego dużo więcej, niż tacy zwykli ludzie, jak ona. Wyjaśnił jej wiele, na spokojnie, dzięki czemu wiedziała, czego powinna się spodziewać. Była mu za to ogromnie wdzięczna. Może nie będzie biegać z różdżką za czarnoksiężnikami - szczególnie patrząc na jej sprawność fizyczną, której praktycznie nie było, ale na pewno przyda się Zakonowi do innych rzeczy. Zdawała sobie sprawę z tego, że nie może pozwolić sobie na większe ryzyko. Była samotną matką, ciężar wychowania Mabel leżał tylko i wyłącznie na jej barkach, nie chciała, żeby córka została sierotą.
- Tak właściwie, to nawet nigdy nie myślałam o tym, że mogłabym trafić do innego domu.- Uśmiechnęła się po raz kolejny do mężczyzny. Dobrze było wymienić kilka przyjemnych słów po tym dosyć ciężkim temacie ich rozmowy. Rozumiała dlaczego wtrącił te pytanie. - Nieee, tylko nie Slytherin, muszę przyznać, że z jedną z moich koleżanek testowałyśmy eliksiry na ślizgonach, dobrze, że tam nie trafiłeś, bo jeszcze by na Ciebie padło.- Zachichotała pod nosem. - Oczywiście nie jestem z tego dumna, ale warto było.- Ucierała nosa tym najgorszym uczniom w ten prosty sposób, nie tak łatwo było znaleźć winowajców, zresztą kto połączyłby miłą i przyjacielską Norę z takimi czynami? Nikt.
Nie odrywała wzroku od twarzy mężczyzny. - Nie masz mi za co dziękować, wydaje mi się, że to normalne zachowanie.- Wtrąciła jeszcze. Odetchnęła z ulgą, gdy usłyszała jego kolejne słowa, chciał nawiązać współpracę - będzie się mogła do czegoś przydać, wspaniale. - Jestem zdecydowana. Będę cierpliwie czekać na zadania!- Powiedziała z entuzjazmem, starała się jednak nie zwracać na nich uwagi.
Później pogawędzili jeszcze trochę, Nora podała Patrickowi danie dnia i to by było na tyle.
- Tak właściwie, to nawet nigdy nie myślałam o tym, że mogłabym trafić do innego domu.- Uśmiechnęła się po raz kolejny do mężczyzny. Dobrze było wymienić kilka przyjemnych słów po tym dosyć ciężkim temacie ich rozmowy. Rozumiała dlaczego wtrącił te pytanie. - Nieee, tylko nie Slytherin, muszę przyznać, że z jedną z moich koleżanek testowałyśmy eliksiry na ślizgonach, dobrze, że tam nie trafiłeś, bo jeszcze by na Ciebie padło.- Zachichotała pod nosem. - Oczywiście nie jestem z tego dumna, ale warto było.- Ucierała nosa tym najgorszym uczniom w ten prosty sposób, nie tak łatwo było znaleźć winowajców, zresztą kto połączyłby miłą i przyjacielską Norę z takimi czynami? Nikt.
Nie odrywała wzroku od twarzy mężczyzny. - Nie masz mi za co dziękować, wydaje mi się, że to normalne zachowanie.- Wtrąciła jeszcze. Odetchnęła z ulgą, gdy usłyszała jego kolejne słowa, chciał nawiązać współpracę - będzie się mogła do czegoś przydać, wspaniale. - Jestem zdecydowana. Będę cierpliwie czekać na zadania!- Powiedziała z entuzjazmem, starała się jednak nie zwracać na nich uwagi.
Później pogawędzili jeszcze trochę, Nora podała Patrickowi danie dnia i to by było na tyle.
Koniec sesji