• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Inne części Anglii v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P

[ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#15
15.10.2023, 15:32  ✶  

Zdania o tym, czy mówi za dużo czy nie były podzielone. Zdaniem Laurenta - mówił zdecydowanie za mało. Niestety świat nie był kolorowy i czasem należało pogodzić się z tym, że nigdy nie będzie sytuacji idealnych, w których możesz powiedzieć wszystko, a w innych wypadkach należy uszanować to, że nie każdy chce o wszystkim słuchać. Rozumiał swoje winy i przewinienia, rozumiał, dlaczego Pandora mogła być na niego zła, czemu Atreus się gniewał, ale nie potrafił, niestety, powiedzieć, że żałuje faktu, że te słowa wypowiedział. Choć... nie, w przypadku Pandory rzeczywiście żałował - tego, że nie potoczyło się to trochę inaczej, że ten nabudowany sekret doprowadził do takiego stanu rzeczy, do takiej rozmowy, do takiego zamieszania... musiał się kiedyś dowiedzieć, jasne, że tak. Ale powinna Edwardowi to powiedzieć Pandora... ach. Laurent o tym teraz nie myślał, nie miał do tego głowy. Nawet jeśli kochana siostra tak pięknie go opisywała. Trudno.

- Posłucham... posłucham. - Powtórzył, starając się nie tracić cierpliwości - zazwyczaj miał jej aż nadto. Dzisiaj miał jej aż za mało. Stał na krawędzi, której przekroczenie spowodowałoby się wylewaniem rzeczy, które już rzeczywiście byłyby oznaczeniem gadania za dużo. W żalu, w złości. Rzeczy takich jak te, które chociażby Atreus mu powiedział. Moja wielka wina. Pokręcił lekko głową w kierunku kuzyna, chcąc mu powiedzieć, żeby odpuścił. Przecież to w tym gronie nic nie znaczyło - te konkretne słowa. A może dając znać, że nie zamierza niczego więcej mówić? To też. Zaraz wrócił spojrzeniem do kobiet, które się zaczęły rozsiadać w salonie - tam było tyle miejsca, żeby pomieścić 4 osoby. Może nawet pięć. Trzyosobowa sofa ze skóry i dwa fotele naprzeciwko kominka. A na kominku przepiękny obraz w pozłacanej ramie przedstawiający kilka syren wynurzających się ze wzburzonego morza - wszystkie ciemnowłose oprócz jednej, której włosy były jak platyna. Nabytek jego ojca, który zamarzył sobie obraz jego matki. A potem jego żona wywaliła go razem z tym obrazem, więc ojciec wcisnął go Laurentowi. Stał i patrzył. Tak, miał nadzieję, że wszystkie w końcu usiądą. Że WSZYSCY usiądą. To nada jakiegoś pozoru... spokoju w całym tym chaosie? - Usiądźcie, proszę. - Zachęcił, tak dla pewności, żeby jednak nie chciały się kręcić po jego domu. Nie dlatego, że im żałował, że się czegoś wstydził. Potrzebował teraz stabilizacji otoczenia, żeby mieć stabilną głowę. Pomijając ten cholerny szum listów, które ciągle przybywały.

- Dziękuję, ale chcę odpowiedzieć na resztki istotnych korespondencji. I owszem, nie powiedziałem takich słów. - Zwrócił się do Pandory, która zaczęła go przepraszać za to wtargnięcie - nie musiała, było naprawdę spokojnie. Ale w jej ustach "jesteś zbyt inteligentny" w tym zdaniu wcale nie zabrzmiało jak pochwała. Raczej, w obliczu jej słów, zanim weszły, brzmiało jak "jesteś WYSTARCZAJĄCO inteligentny". Ale był teraz zły, załamany i rozgoryczony. Więc nie chciał na tym skupiać swojej myśli. - Ale dobrze się stało. Ktoś musi najwyraźniej nazywać rzeczy po imieniu. - Dodał dość cierpko. Jego głos cały czas był spięty, pozbawiony tej naturalnej sympatii, tego ciepła. Tak samo zresztą jak jego twarz i spojrzenie. Jak całe jego ciało.

- Odwołałem już wszystkich gości zaplanowanych do New Forest. Zamierzam odesłać też dzisiaj pracowników do domu, jutro sam tu przyjdę dopilnować, czy wszystko gra. - Czy im się to podobało, czy nie. - Nie zamierzam nigdzie znikać na kilka dni. Potrzebuję chwili poczucia bezpieczeństwa, ale nie zamierzam się chować. - Owszem, to było niebezpieczne, ale może świat czarodziei potrzebował kolejnych ofiar za nazywanie terrorystów terrorystami, żeby się ocknąć? Prawie powiedział: "jeśli zginę - trudno", powstrzymał się jednak przed tym. Za łatwo przyszło mu to zdanie do głowy. Za łatwo było je wypowiedzieć. To przez te emocje... - Powiedz jeszcze jedno zdanie, a znajdę się gdziekolwiek, byle nie u Bulstrodów i z dala od was wszystkich. - Spojrzał na Atreusa na moment, ale zaraz spojrzenie odwrócił. - Mogę wam zostawić klucze, nie ma problemu. - Ach, ach... nie miał tego na myśli, ale naprawdę te nerwy brały górę. Całego siebie obrócił, machnął rękoma nerwowo, jakby chciał rzucić to wszystko w cholerę i skierował się do swojego gabinetu, z którego otwartych drzwi był widok częściowo na salon. Nie zamykał drzwi. Dotknął dłonią skroni i przymknął na kilka chwil oczy, przetarł je, poprawił okulary. I zaczął wyławiać pojedyncze listy, na które chciał odpisać, albo przynajmniej zamierzał na dany moment. Dając im czas na zastanowienie się, kto gdzie zostaje z kim i dlaczego. Resztę listów pozbierał - tyle, ile zmieścił w ramiona i wyszedł z nimi do salonu, żeby wrzucić je do kominka i machnięciem różdżki rozpalić ogień.

- Nie zamierzam niczego otwierać, czytać ani odpisywać. - Zapewnił Victorię, patrząc z odrobiną złości na te koperty, kiedy ogień w błyskawicznym tempie pożerał pergaminy. i Wrócił po tych parę kopert, które zamierzał ze sobą zabrać do Bulstrodów. - Zabieram ze sobą jednego kurczaka do was. - Zwrócił się tutaj do Atreusa. - Muszę po niego pójść do lasu.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Atreus Bulstrode (1632), Brenna Longbottom (2357), Laurent Prewett (3353), Pandora Prewett (2728), Victoria Lestrange (1961)




Wiadomości w tym wątku
[ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P - przez Pandora Prewett - 12.10.2023, 23:45
RE: [ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P - przez Brenna Longbottom - 13.10.2023, 00:06
RE: [ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P - przez Atreus Bulstrode - 13.10.2023, 00:31
RE: [ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P - przez Victoria Lestrange - 13.10.2023, 01:08
RE: [ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P - przez Laurent Prewett - 13.10.2023, 09:58
RE: [ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P - przez Pandora Prewett - 13.10.2023, 22:59
RE: [ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P - przez Brenna Longbottom - 13.10.2023, 23:07
RE: [ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P - przez Atreus Bulstrode - 14.10.2023, 00:14
RE: [ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P - przez Victoria Lestrange - 14.10.2023, 01:23
RE: [ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P - przez Laurent Prewett - 14.10.2023, 11:14
RE: [ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P - przez Pandora Prewett - 14.10.2023, 14:16
RE: [ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P - przez Brenna Longbottom - 14.10.2023, 14:29
RE: [ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P - przez Atreus Bulstrode - 15.10.2023, 05:19
RE: [ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P - przez Victoria Lestrange - 15.10.2023, 13:50
RE: [ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P - przez Laurent Prewett - 15.10.2023, 15:32
RE: [ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P - przez Pandora Prewett - 18.10.2023, 01:22
RE: [ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P - przez Brenna Longbottom - 18.10.2023, 07:15
RE: [ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P - przez Atreus Bulstrode - 20.10.2023, 04:11
RE: [ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P - przez Victoria Lestrange - 20.10.2023, 19:09
RE: [ 20 Lipca 1972] Szaleństwo i głupota Laurenta Prewetta | B, V, L, P - przez Laurent Prewett - 20.10.2023, 20:22

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa