• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Poza schematem Retrospekcje v
« Wstecz 1 … 8 9 10 11 12 … 16 Dalej »
[14.05.1971] Laurent & Olivia | Technicolour beat

[14.05.1971] Laurent & Olivia | Technicolour beat
Lukrecja
Are you here looking for love
Or do you love being looked at?
wiek
sława
V
krew
czysta
genetyka
selkie
zawód
magizoolog
Wygląda jak aniołek. Jasnowłosy, wysoki (180cm), niezdrowo chudy blondyn o nieludzko niebieskich jak morze oczach. Zadbany, uczesany, elegancko ubrany i z uśmiechem firmowym numer sześć na ustach. Na prawym uchu nosi jeden kolczyk z perłą.

Laurent Prewett
#3
16.10.2023, 09:49  ✶  

Cierpliwość? Cnota królów! Niech powstanie pierwszy o koronowanej głowie, w którego żyłach płynęła ta krew. Choć jeśli chodzi o czarodziei to pewnie wstałoby bardzo wielu. W tym jeden konkretny mężczyzna, który obwieścił się Lordem Voldemortem. Błękit tej krwi miał wynosić ponad codzienność, czynił cię lepszym, mądrzejszym, piękniejszym, a i jeszcze więcej by się znalazło przymiotników, którymi zasypywali dzieci czystej krwi. Wiara w bałamucące zagadnienia tego świata mogła doprowadzić nawet do tego, że ziemia jest płaska. Lecz przecież do takiego dziecka już żadna rodzina by się nie przyznała. A może..? Ludzie nie posiadali jednak ani błękitnej krwi, ani cierpliwości. Nie byli też królami. Choć cnoty już naprawdę mogliby wykupić stojąc w kolejce do samorozwoju - chociaż jedną czy dwie, jeśli cierpliwości im brakowało...

Laurent uniósł brwi, widząc zmaltretowaną Olivię - przez innych też, ale tego widać nie było. Ta rzecz osiadła co najwyżej na płachcie jej umysłu, żeby powstać odrobiną irytacji, a może znużenia? Czymkolwiek była ta emocja została przed oczami Laurenta całkowicie zakryta i niewidoczna przez najbardziej wspaniałą i przykrą zarazem dolegliwość, na jaką mogli natrafić czarodzieje - wrażliwy żołądek. A ten grymas na twarzy blondyna, to uniesienie brwi, bynajmniej nie było zdziwieniem - to była troska i zaniepokojenie. Podszedł szybszym krokiem w jej kierunku i wyciągnął dłoń, chcąc położyć ją na jej ramieniu, ale zrezygnował. Nie chciał stawać tuż przed nią, a raczej z jej boku, żeby nie miała zasłoniętej przestrzeni, żeby mogła oddychać, żeby mogła się uspokoić. Jego wzbronienie się przed tym kontaktem było podyktowane bardzo prostą myślą, że przecież nie znali się na tyle, żeby coś takiego robił. Dla jednych to był gest dodający otuchy, dla innych naruszenie przestrzeni osobistej i okropny dyskomfort. Jego zdaniem teleportacja siecią fiuu i tak była lepsza od przenosin świstoklikiem czy zwykła teleportacja. Od świstoklika chyba większość podróży była lepsza pod względem szarpaniny, jakiej można było się nabawić, szczególnie, kiedy zaklęcie akurat nie wyszło bardzo precyzyjnie.

- Przepraszam cię najmocniej, gdybym wiedział sam bym się pofatygował po zamówienie... - Ale nie wiedział, bo skąd miał wiedzieć? Wydawało się to doskonałą okazją do zapytania, co u ciebie słychać, jak się masz, czy w życiu się układa? Okazją z uwagi na samo spotkanie. Bo jeśli mówimy o okazji, w której kogoś zgina i jest bliski do ulotnienia z własnego żołądka dzisiejszego śniadania to już ta okazja była całkowicie kiepska. Uśmiechnął się mimo wszystko, mając nadzieję, że ta odrobina normalności przyniesie choć drobinę pokrzepienia. - Nie śpiesz się. Może napijesz się wody? - Albo czegokolwiek, czego by teraz potrzebowała. Oprócz magicznego eliksiru, który by na wieki wieków amen usunął jej przypadłość. - Czy to ta nieznośna przypadłość zaciśniętego żołądka po teleportacji? - Może jednak nie, może coś innego? Może coś rzeczywiście jej zaszkodziło po śniadaniu, bo to jej słowa też mogły sugerować. Ale ledwo zdążył zapytać, a kobieta obdarzyła go... czym? Stwierdzeniem, komplementem? Ot, słowem grzeczności? Roześmiał się cicho, serdecznie, bo przecież oczywistym było, że każdy się zmienił, prawda? Dorośli, dojrzeli, z dzieci zamienili się w dorosłych, każdy prowadził swoje życie, każdy nagle miał umówione spotkania, życie wpisane w kalendarz. W dodatku wszystko to musieli sami zorganizować, nikt im nie tworzył planu zajęć... chyba że mieli wyjątkowo zaborczych rodziców, którzy zapomnieli, że każdy ptak musi kiedyś wylecieć z gniazda, by poradzić sobie samodzielnie i odnaleźć własny dom.

- Uznam to za komplement. - Pozwolił sobie na komentarz. - Choć nie mógłbym tego samego powiedzieć o tobie, Olivio. Nie sądziłem, że tej wiosny zakwitnie w New Forest tak piękny kwiat. - Odpowiedział jej na ten uśmiech swoim ciepłym. Niebanalna uroda kobiety aż prosiła się o pochwalenie. Czy miała wielu adoratorów? Ta kurtka, która niby nie wyglądała zbyt ładnie, nie wpasowywała się w salony, po których się przechadzał, ale wydawała się integralną częścią niej samej - podkreślała charakter, który malowało słońce refleksami na jej marchwiowej czuprynie. - Poznaj proszę mojego przyjaciela - Dumę. - Mojego skrzydłowego, choć raczej niewiele kobiet reagowało pozytywnie na widok jarczuka. Nie bez powodu, w końcu uciekał od słodkich psidwaków czy małych kundelków, które zmieściłyby się do ich torebek. Gwizdnął na psa goniącym za motylem, a ten spojrzał czujnie w ich kierunku i podbiegł w ich stronę, zatrzymując się przy nodze Laurenta. Spoglądał bardzo czujnie i uważnie na kobietę, która kucając była mniejsza nawet od niego. Nastawione w szpic trójkątne uszy i uniesiony łeb nie sygnalizował agresji, ale już pełną uwagę tak. Ona patrzyła na psa, a Laurent z ciekawością patrzył na nią. Nie bała się. Była zaciekawiona, może wręcz zakochana w widoku zwierzęcia, co w zasadzie podziwiał. Nawet jeśli nie wiedział, czy zdawała sobie sprawę, co to było za magiczne stworzenie z pestką na czole nad oczami. Jarczuk podniósł łeb na swojego pana i dopiero po tym podszedł do kobiety, wyciągając do niej nos, żeby ją powąchać. - Nie zrobi ci krzywdy. - Obiecał Laurent.



○ • ○
his voice could calm the oceans.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Laurent Prewett (7360), Olivia Quirke (5437)




Wiadomości w tym wątku
[14.05.1971] Laurent & Olivia | Technicolour beat - przez Laurent Prewett - 15.10.2023, 13:42
RE: [14.05.1971] Laurent & Olivia | Technicolour beat - przez Olivia Quirke - 15.10.2023, 14:57
RE: [14.05.1971] Laurent & Olivia | Technicolour beat - przez Laurent Prewett - 16.10.2023, 09:49
RE: [14.05.1971] Laurent & Olivia | Technicolour beat - przez Olivia Quirke - 16.10.2023, 12:14
RE: [14.05.1971] Laurent & Olivia | Technicolour beat - przez Laurent Prewett - 16.10.2023, 13:34
RE: [14.05.1971] Laurent & Olivia | Technicolour beat - przez Olivia Quirke - 17.10.2023, 11:51
RE: [14.05.1971] Laurent & Olivia | Technicolour beat - przez Laurent Prewett - 17.10.2023, 22:44
RE: [14.05.1971] Laurent & Olivia | Technicolour beat - przez Olivia Quirke - 18.10.2023, 10:28
RE: [14.05.1971] Laurent & Olivia | Technicolour beat - przez Laurent Prewett - 19.10.2023, 16:01
RE: [14.05.1971] Laurent & Olivia | Technicolour beat - przez Olivia Quirke - 20.10.2023, 08:03
RE: [14.05.1971] Laurent & Olivia | Technicolour beat - przez Laurent Prewett - 20.10.2023, 17:22
RE: [14.05.1971] Laurent & Olivia | Technicolour beat - przez Olivia Quirke - 20.10.2023, 18:30
RE: [14.05.1971] Laurent & Olivia | Technicolour beat - przez Laurent Prewett - 21.10.2023, 12:05
RE: [14.05.1971] Laurent & Olivia | Technicolour beat - przez Olivia Quirke - 21.10.2023, 17:50
RE: [14.05.1971] Laurent & Olivia | Technicolour beat - przez Laurent Prewett - 21.10.2023, 22:11
RE: [14.05.1971] Laurent & Olivia | Technicolour beat - przez Olivia Quirke - 22.10.2023, 10:12
RE: [14.05.1971] Laurent & Olivia | Technicolour beat - przez Laurent Prewett - 23.10.2023, 23:22
RE: [14.05.1971] Laurent & Olivia | Technicolour beat - przez Olivia Quirke - 24.10.2023, 14:32
RE: [14.05.1971] Laurent & Olivia | Technicolour beat - przez Laurent Prewett - 25.10.2023, 12:41
RE: [14.05.1971] Laurent & Olivia | Technicolour beat - przez Olivia Quirke - 25.10.2023, 13:58

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa