• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 Dalej »
1972, Lato / 5 lipca / All stars are born in the dark

1972, Lato / 5 lipca / All stars are born in the dark
Devil in disguise
She's dancing by herself
She's crowned the queen of hell
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stukot obcasów zwiastuje jej chuderlawą, drobną posturę, którą skrzętnie ukrywa pod pstrokatymi, szerokimi koszulami, szerokimi nogawkami spodni i kapeluszami z okrutnie wielkim rondem. Blada, o twarzy pokrytej pajęczynką piegów, oczach roziskrzenie piwnych, ustach surowo wykrojonych. Na jej obliczu często pełznie uśmiech, ukazujący nieidealne zęby, o skrzywionych kłach – jest w niej jednak coś rozbrajająco szczerego. Aura czerwona, intensywna, niejednokrotnie przytłaczająca.

Loretta Lestrange
#6
16.10.2023, 17:15  ✶  

W gruncie rzeczy przecież, jej urągliwy uśmiech patrona powracającego światła, nosił znamiona czegoś niebezpiecznego; czegoś, przed czym się uciekało, jak przed jadem czy toksyną i choć niewymowna pogoda ducha zawierała się gdzieś między jednym kącikiem a drugim – tchnęła woalką niebezpiecznego. Może gdyby silniej tłamsiła swoją drugą stronę monety, a duszy pozwoliła polatywać jak mary bezsenne – może wówczas zaskarbiałaby sobie więcej przychylnej sympatii. Bo przecież zależało jej na brylowaniu, na słodkich uśmiechach, delikatnych dygnięciach i tych przeklętych, roziskrzonych feerią barw oczach. W brązie tęczówek owijających źrenicę jasnym, piwnym nimbem, zawierały się tajemnice niewypowiedziane i sekrety brudne. Uśmiech był jedynym, co jej pozostało z nadgryzionej moralności, potrafił być jednak piekielny i ciąć jak nóż.

Nie zależało jej na krzywdzie Sary; prawdopodobnie była jedną z kapłanek kowenu, które kojarzyła z imienia, bardziej jednak przez wzgląd na wpływy jej matki, aniżeli faktyczne zainteresowanie. Uśmiech przestał tańczyć na jej wargach momentalnie, gdy skierowała się ku nieeleganckiej kanciapie na końcu galerii – wypełniał ją duszny zapach schnących farb olejnych i terpentyny, a przestrzeń zagospodarowana była płótnami o obrazach niedokończonych, bądź po prostu starych.

A w pozbawianiu dobroci była niechybną mistrzynią; wielu mężczyzn sprowadziła na manowce, na sam kraj jestestwa, chociaż nie imała się jej łatka femme fatale; swoim urokiem wiodła ich nad przepaść życiową, czyniąc przebrzydłymi czarnoksiężnikami i jednocześnie podwładnymi jej zaklętego w kapsule wspomnień uroku. Na opinii wszak, zależało jej umiarkowanie i wyznawała sowitą zasadę – nieważne, jak mówią, ważne, aby mówili. Dbałość o dobre imię było kwestią marginalną.

Patrzyła na Sarę przez ulotne sekundy, które powoli zmieniały się w spopielane minuty z uśmiechem tańczącym na ustach.

– Żeby poczuć gniew – zaczęła, powracając ku swojemu fotelowi – musisz najpierw poczuć strach – rzekła, a w jej słowach wybrzmiała nuta niezawoalowanego okrucieństwa, rozpościerającego swoje poły przed dziewczyną.

Wyjąwszy różdżkę spod marynarki, skierowała jej czubek ku Sarze. Urok, który rzucała, miał na celu zasianie w niej atawistycznego lęku; uderzyć w czułe struny. Przed jej oczami stanęło to, czego bała się doszczętnie – brata, który chwyciwszy za rączkę różdżki posyła zaklęcie niewybaczalne w kierunku niewinnej sklepikarki; to przeistoczyło się w nachalny obraz matki, krzyczącej, iż nikt nigdy jej nie pokocha; ostatnią puentą okazał się obraz martwego Murtagha.

Obserwowała jej mimikę, to, jak przechodziła od ciepła ognistej tancerki do martwej płyty nagrobnej. Wywoływanie lęku sprawiało jej sadystyczną przyjemność – nie była jednak przy tym nieludzka; zbudowana z krwi i kości, bardziej rzeczywista niż cokolwiek na świecie, zawisła nad osobą Sary, gdy opuszczała różdżkę.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Loretta Lestrange (1243), Sarah Macmillan (1516)




Wiadomości w tym wątku
1972, Lato / 5 lipca / All stars are born in the dark - przez Sarah Macmillan - 10.10.2023, 16:43
RE: 1972, Lato / 5 lipca / All stars are born in the dark - przez Loretta Lestrange - 12.10.2023, 19:51
RE: 1972, Lato / 5 lipca / All stars are born in the dark - przez Sarah Macmillan - 13.10.2023, 09:36
RE: 1972, Lato / 5 lipca / All stars are born in the dark - przez Loretta Lestrange - 13.10.2023, 14:40
RE: 1972, Lato / 5 lipca / All stars are born in the dark - przez Sarah Macmillan - 13.10.2023, 22:38
RE: 1972, Lato / 5 lipca / All stars are born in the dark - przez Loretta Lestrange - 16.10.2023, 17:15
RE: 1972, Lato / 5 lipca / All stars are born in the dark - przez Sarah Macmillan - 04.12.2023, 02:17

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa