• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Aleja horyzontalna v
« Wstecz 1 … 7 8 9 10 11 Dalej »
[27.05.72, wieczór, restauracja przy Horyzontalnej] W cieniu umarłych

[27.05.72, wieczór, restauracja przy Horyzontalnej] W cieniu umarłych
Holding The Grudge
do dilfs
not drugs
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Wysoki na 183 centymetry wzrostu, umięśniony, chociaż nie tak wysportowany jak większość Aurorów. Ubiera się w mundur, który nosi dumnie, lub w proste, kolorowe koszule, marynarki i spodnie od garnituru. Błękitne oczy i ciepły uśmiech sprawiają, że jego spojrzenie stopiło już niejedno serce.

Orion Bulstrode
#4
17.10.2023, 00:58  ✶  
Dopiero gdy udało mu się usiąść i jakkolwiek ogarnąć, czy może raczej uspokoić oddech i głowę, skupił większą uwagę na kobiecie. Ku swemu zdumieniu dostrzegł, że wygląda na równie przemęczoną co on. Z jakiegoś dziwnego powodu sprawiło to, że na twarzy pojawił mu się lekki uśmiech. Świadomość, że nie tylko on czuł się tym wszystkim lekko przytłoczony, była całkiem przyjemna, może nawet pokrzepiająca. Odkąd Atreus wrócił do służby, pracowało mu się nieco łatwiej, ale gdzieś z tyłu głowy wciąż się o niego martwił. Już nawet nie o to, że tak szybko wrócił do pracy. Jego myśli pochłaniała obawa, że sytuacja z Beltane się powtórzy, a on znowu nie będzie w pobliżu. Naprawdę nie chciał zostawić go bez pomocy w kolejnej takiej sytuacji.
Trzepnięcie partnera brzmiało nawet kusząco, ale był absolutnie świadomy tego, że takie działania przyniosłyby absolutnie zerowy efekt. Jego brat należał typu ludzi, których nie dało się do niczego zmusić, jeśli akurat nie mieli na to ochoty. Poza tym, czasem nawet lubił rozluźnić się przy pracy w papierach. Bo tak, uważał to za swego rodzaju odpoczynek. Nie musisz się niczego domyślać, szukać informacji, przepytywać świadków. Po prostu spisujesz wszelkie zebrane rzeczy w jedno miejsce, po czym tak przyjemnie złożoną teczkę odkładasz w stosowne miejsce. Czasami działało to na niego lepiej niż terapia ze specjalistą.
— Brzmi kusząco, ale nie ma sensu się nad tym pochylać. Dam radę! Jeśli nie... zgłoszę się po pomoc — dodał po chwili, nie mogąc powstrzymać lekkiego uśmiechu. Z tego co kojarzył, jego brat miał dość specyficzną relację z panną Longbottom. Ciekawiło go, co wyszłoby z takiej interwencji, ale chyba nie miał na tyle odwagi, żeby to przetestować.
Mimowolnie westchnął, gdy usłyszał o kawie. Tak, espresso zdecydowanie brzmiało jak idealny pomysł na ten wieczór, który przecież wcale się nie kończył. Co to, to nie. Liczył się z tym, że może posiedzieć tutaj przez długie godziny. Nie miał z tym zresztą większego problemu, jeśli tylko pomoże to w znalezieniu sprawców tych wszystkich okropności.
Złapawszy kelnera, poprosił o podwójne espresso, po czym zerknął jeszcze na rozmówczynię. — A Ty? Chcesz coś? Na mój koszt — dodał od razu, mając w pamięci, że należała do ludzi, którzy lubili za siebie płacić, a najlepiej to jeszcze fundować prezenty innym. Chciał się jej jakoś odwdzięczyć, nawet tak drobnym gestem.
Gdy dostrzegł, że wyciąga kartę z czekoladowych żab, lekko się zawiesił. Dopiero co mówiła o najważniejszych sprawach, a to tutaj... cóż, kwestionowałby to, że kawałek zaklętego obrazka jest istotniejszy od tajemniczych zabójstw.
— Ja... um... — zaczął, próbując jakoś to przetrawić. — Dzięki, doceniam to. W takim razie założycielka naszego domu będzie moją pierwszą kartą. Miejmy nadzieję, że jedną z wielu — odparł w końcu, posyłając jej przy tym lekki uśmiech, który jednak zniknął z jego twarzy, gdy tylko przeszła do poważniejszych tematów. Chciałoby się powiedzieć, że w końcu, ale chyba nie powinno go cieszyć, że muszą rozmawiać o tak przygnębiających tematach.
Informacje, które mu przekazała... tak w zasadzie to niejako rozwiązała wszystkie tajemnice, które go męczyły. Widma z lasu, które wysysają z ofiar życie. Cholera, to naprawdę miało sens, ale jednocześnie budziło wiele innych, nowych pytań.
— Jeśli mam być szczerym, nie wiedziałem nic o widmach. Badaliśmy dwa wysuszone ciała, które odkryto w polu. Były nieco przykopane ziemią, ale tak naprawdę znajdowały się na widoku. Cokolwiek to zrobiło... inaczej, jeśli zrobiły to te widma... To wyjaśnia wiele rzeczy. Chociażby to, jakim cudem do ataku doszło w ciągu dnia i nikt niczego nie zauważył. Biedaki. Musieli się natknąć na te widma. Może próbowali uciec z lasu? — mówił powoli, zastanawiając się nad każdym kolejnym słowem. — Nie wiem, na ile ja mogę pomoc Tobie, ale jeśli masz jakieś pytania — śmiało. Jeśli tylko będę w stanie, odpowiem — dodał jeszcze, patrząc na nią z poważnym, zatroskanym wyrazem twarzy. — Te widma. Nie kojarzę takich sytuacji z przeszłości. Czy ich pojawienie się ma coś wspólnego z Beltane? Tym wszystkim, co się tam wydarzyło? — dodał jeszcze, a jego twarz zrobiła się jeszcze bardziej ponura.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (2531), Orion Bulstrode (2582)




Wiadomości w tym wątku
[27.05.72, wieczór, restauracja przy Horyzontalnej] W cieniu umarłych - przez Brenna Longbottom - 18.09.2023, 20:40
RE: [27.05.72, wieczór, restauracja przy Horyzontalnej] W cieniu umarłych - przez Orion Bulstrode - 17.10.2023, 00:19
RE: [27.05.72, wieczór, restauracja przy Horyzontalnej] W cieniu umarłych - przez Brenna Longbottom - 17.10.2023, 00:34
RE: [27.05.72, wieczór, restauracja przy Horyzontalnej] W cieniu umarłych - przez Orion Bulstrode - 17.10.2023, 00:58
RE: [27.05.72, wieczór, restauracja przy Horyzontalnej] W cieniu umarłych - przez Brenna Longbottom - 17.10.2023, 07:39
RE: [27.05.72, wieczór, restauracja przy Horyzontalnej] W cieniu umarłych - przez Orion Bulstrode - 07.11.2023, 01:24
RE: [27.05.72, wieczór, restauracja przy Horyzontalnej] W cieniu umarłych - przez Brenna Longbottom - 07.11.2023, 08:56
RE: [27.05.72, wieczór, restauracja przy Horyzontalnej] W cieniu umarłych - przez Orion Bulstrode - 27.11.2023, 02:33
RE: [27.05.72, wieczór, restauracja przy Horyzontalnej] W cieniu umarłych - przez Brenna Longbottom - 27.11.2023, 12:03

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa