17.10.2023, 03:21 ✶
(Ten post był ostatnio modyfikowany: 17.10.2023, 03:21 przez Norvel Twonk.)
Atreus Brenna
Może rzeczywiście chodziło o wściekłość, bo Brennie udało się wyrwać z uścisku Atreusa. Maddie patrzyła na tę scenę skonsternowana, ale sama nie próbowała powstrzymać matki przed zrobieniem tego, co tylko ta zamierzała.
- Potwór uciekł do ładowni – odpowiedziała na pytanie Bulstrode’a, niejako potwierdzając słowa wypowiedziane przez Longbottom. Maddie skrzywiła się. W odróżnieniu od nich była tu w tym śnie tylko wspomnieniem, resztką czyichś wspomnień. Z błąkającym się po pokładzie statku duchem Maddie miała tyle wspólnego, że tu również była odważna i ciekawska.
Kobieta, która kilkadziesiąt lat później zaatakowała ich w atrium, podniosła na Brennę spojrzenie, gdy zauważyła, że ta zmierza w jej stronę. Była opanowana i wyprostowana, ale jej ciemne oczy pozostawały puste. Nie zdążyła zareagować, bo gdy tylko jej twarzy dotknęła pięść, zamieniła się w morską wodę.
- Ja… to… - zaczęła Maddie. Zamrugała pośpiesznie. – To powinno być inaczej… - wymamrotała pod nosem jeszcze bardziej skonsternowana a potem i ona rozlała się po pokładzie, zamieniona w morską pianę.
Chwilę później poczuli coś dziwnego. To było jak tąpnięcie. Jakby coś gdzieś wybuchło, ale – może przez to, że Atreus i Brenna wiedzieli kim naprawdę są a przez krótki czas tylko odtwarzali cudze wspomnienia, jako jedyni zwrócili na to uwagę. Obydwoje poczuli się tak, jakby uderzyła w nich niewidzialna fala morskiej wody. Atreus aż się od tego zatoczył a Brenna musiała złapać poręczy (inaczej by pośliznęła się na ściekającej morskiej wodzie i spadła ze schodów). I zupełnie niemetaforycznie naprawdę dostrzegli rozlewającą się falę energii wyglądała jak drgające, mieniące się wszystkimi kolorami tęczy światło, które rozlewało się po statku.
Obydwoje widzieli, że gdy sięgało przechadzających się ludzi – zamieniało ich w morską wodę. Bulstrode, którego niezwykły talent uaktywnił się na moment, dostrzegł nawet że wszystkie te osoby były owinięte czernią (podobną do tej, którą widział na statku) i czerń ta pękała pod naporem światła.
Słyszeli dźwięki żyrandola, gdy ten zaczął się bujać. Coś mu się wydarzyć, bo wizja w której tkwili, zaczęła się sypać jak domek z kart.
Mavelle
Ona również poczuła tąpnięcie. I dla niej świat niemożebnie zwolnił a potem jakby uderzyła w nią wezbrana fala morskiej wody. Mavelle aż się zatoczyła i niemal wróciła się z korytarza do kajuty, w której leżała Marianne.
Światło migotało a idąc Bones dostrzegała rozlewającą się po statku wielobarwną falę. Jednocześnie słyszała dziwne trzaski, widziała zamieniających się w morską pianę współpasażerów. I do niej musiało dojść, że musiało się coś wydarzyć, coś przez co sen, w którym tkwiła zaczął sypać się jak domek z kart.
Tura trwa do 20.10.2023 roku do godziny 21.00