• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 4 5 6 7 8 9 Dalej »
[13.07.1972 kamienica Philipa] Czarne chmury nad mą głową, bezsilność kipi w sercu

[13.07.1972 kamienica Philipa] Czarne chmury nad mą głową, bezsilność kipi w sercu
Widmo
wiek
sława
krew
genetyka
zawód

Logan Nott
#5
17.10.2023, 12:44  ✶  
Logan choć też od jakiegoś czasu uważał, że jego życie zaczyna być nudne i nie ma w nim żadnych wyzwań, prócz tych, które sam przed sobą stawiał to jednak musiał przyznać, że zaczynał odczuwać samotność. Owszem zawsze mógł zwalić to na karb wieku, braku kontaktu z innymi ludźmi czy też po prostu ze zwykłej potrzeby pogadania z kimś, kto będzie go rozumiał i komu będzie mógł powiedzieć dosłownie wszystko. Oczywiście, właśnie tak Logan traktował swojego brata. Mógł mu przecież wyjawić wszystkie swoje sekrety, marzenia czy też dręczące go dylematy jednakże teraz czuł się po prostu osaczony i samotny w domu, w którym rodzice próbowali znaleźć mu partnerkę na całe życie. Miał tylko nadzieję, że miał jeszcze czas, by samemu się tym zająć. Coraz częściej myślał nawet o tym, by poszukać wybranki w swoim kręgu znajomych czy też rywali ale jak na razie żadna dziewczyna nie wpadła mu w oko. Owszem może nie rozglądał się zbyt intensywnie jednak teraz musiał chyba zwiększyć intensywność owych poszukiwań ale też i zacząć robić to częściej niż zazwyczaj.
Nie wiedział nawet ile czasu siedział pogrążony we własnych nie za ciekawych myślach i wyobrażeniach o czekającym go związku z osobą, której zapewne nie będzie miał okazji za bardzo poznać przed ślubem, gdy nagle został z nich wyrwany przez głos swojego brata. Musiał przyznać, że właśnie za to lubił go najbardziej, gdyż zawsze Philip wyciągał go z ponurego rozmyślania rzucając nawet takie niewinne przytyki.
- Dziękuję ci za to, że zawsze starasz się mnie sprowadzić do pionu, gdy za bardzo wybiegam myślami w otchłań swojego umysłu. - powiedział uśmiechając się słysząc o przyjęciach rodzinnych i zasadach Savoir-vivre. W końcu niewiele osób o tym wiedziało ale Logan nigdy nie lubił trzymać się sztywno wyznaczonych reguł, a gdy ktoś próbował na niego naciskać zwykle przynosiło to odwrotny skutek do zamierzonego. Słysząc jednak kolejną część wypowiedzi brata o rejsie lekko się uśmiechnął.
- Miło to słyszeć, że się świetnie bawiłeś w tak miłym i zapewne urodziwym towarzystwie. Podejrzewam, że kiedyś spotkałem Pandorę, ale wówczas zapewne nie miałem za wiele czasu, by zamienić z nią więcej niż kilka słów, które narzucała nam etykieta. Ale jeśli mówisz, że została okrzyknięta najbardziej czarującą czarownicą z pewnością muszę to naprawić, o ile ty nie będziesz chciał jej bliżej poznać. - rzekł z lekkim i trochę zawadiackim uśmieszkiem na twarzy. W końcu doskonale znał swojego brata i nie zdziwiłby się gdyby to właśnie on, próbował najpierw poznać tą uroczą młodą kobietę. Oczywiście nie miał pojęcia, że cała ta sprawa może mieć jakieś drugie dno ale teraz nie za bardzo go to obchodziło.
Na stwierdzenie o podwójnej porcji alkoholu skinął jedynie głową i czekając na szklanicę z trunkiem zastanawiał się jak dalej poprowadzić ową rozmowę. Na szczęście nie musiał też czekać zbyt długo na Ognistą Whiskey, upił więc długi łyk trunku i spojrzał ponownie na brata o mało nie zakrztusiwszy się płynem, który miał w ustach. Wypowiedź Philipa, która w końcu do niego dotarła nie była tą, której się spodziewał. Owszem wiedział, że on sam będzie musiał podążyć za wolą rodziny, ale, że jego brat będzie go do tego namawiał nie przemknęło mu nawet przez myśli. Zaskoczony i zdezorientowany lekko rozchylił wargi i zastanawiał się gdzie podział się Szukający, którego dość dobrze znał. Dopiero po pierwszym szoku, którego doznał trochę odzyskał rezon i znów spojrzawszy na brata z zawadiackim uśmieszkiem dał się słyszeć jego głos.
- Dobra kim jesteś i gdzie ukryłeś mojego brata. Gadaj pókim dobry. - powiedział po czym zaczął się śmiać. - A tak po prawdzie to prawdopodobnie masz rację. Zastanawiałem się nawet dlaczego nasi rodzice nie zaczęli mi szukać wybranki w momencie gdy moja kariera zaczęła się stabilizować na obecnym poziomie. Owszem zawsze mówiłem ojcu, że najpierw drużyna narodowa, a potem żeniaczka ale jak widać nie wziął sobie tego za bardzo do serca. Lecz jakby nie patrzeć masz słuszność. Powinienem mieć żonę i co najmniej jedno dziecko, ale nie umiem sobie wyobrazić siebie jako ojca. - stwierdził zgadzając się z bratem w tej kwestii. I choć chciał by tak nie było to jednak za bardzo się nie różnił od Philipa jak sam sądził.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Logan Nott (2402), Philip Nott (2019)




Wiadomości w tym wątku
[13.07.1972 kamienica Philipa] Czarne chmury nad mą głową, bezsilność kipi w sercu - przez Logan Nott - 13.10.2023, 00:11
RE: [13.07.1972 kamienica Philipa] Czarne chmury nad mą głową, bezsilność kipi w sercu - przez Philip Nott - 13.10.2023, 04:23
RE: [13.07.1972 kamienica Philipa] Czarne chmury nad mą głową, bezsilność kipi w sercu - przez Logan Nott - 13.10.2023, 09:55
RE: [13.07.1972 kamienica Philipa] Czarne chmury nad mą głową, bezsilność kipi w sercu - przez Philip Nott - 14.10.2023, 20:49
RE: [13.07.1972 kamienica Philipa] Czarne chmury nad mą głową, bezsilność kipi w sercu - przez Logan Nott - 17.10.2023, 12:44
RE: [13.07.1972 kamienica Philipa] Czarne chmury nad mą głową, bezsilność kipi w sercu - przez Philip Nott - 06.11.2023, 03:37
RE: [13.07.1972 kamienica Philipa] Czarne chmury nad mą głową, bezsilność kipi w sercu - przez Logan Nott - 30.11.2023, 18:18
RE: [13.07.1972 kamienica Philipa] Czarne chmury nad mą głową, bezsilność kipi w sercu - przez Philip Nott - 07.01.2024, 00:40

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa