Najwyraźniej każda praca wiązała się z pewną monotonnością. Nie dało się ciągle tworzyć czegoś spektakularnego, jeśli chciało się mieć regularne źródło dochodu. Przypominało jej to te niezbyt atrakcyjne zlecenia ze szkodnikami. Powinny do tego przywyknąć. - Ból stopy brzmi porywająco. - Uśmiechnęła się do Olivii ze zrozumieniem, bo naprawdę bardzo dobrze wiedziała, o co jej chodzi.
- Czy ja wiem, czy nieszczęście, zawsze to jakaś rozrywka, mogłabyś o tym opowiadać. - Słyszała opowieści o czarodziejach, którzy stracili życie tworząc różne eliksiry, nie przez palenie, czy picie nad kociołkiem, co widać mogło być równie ryzykowne, jak mieszanie nieodpowiednich składników.
Pomimo tego, że w Kotle było dosyć tłoczno i głośno nie umknął jej dźwięk strzelania pleców jej towarzyszki. Spoglądała na nią przez chwilę niepewnie, jakby zastanawiała się, czy nic poważnego jej się nie stało. Szybko rozwiała jej wątpliwości. - Kto wstaje, ten traci miejsce. - Dodała jeszcze na rozwianie obaw Quirke, czy aby na pewno tamten stolik jest wolny, bo założyła, że trochę się waha przez użyte chyba.
Gerry również wiele czasu spędzała w samotności, w przeciwieństwie do Olivii jednak bardzo lubiła towarzystwo. Chetnie nadrabiała popołudniami te braki osobowe w pracy. Stawała się dużo bardziej energiczna, kiedy mogła z kimś przebywać.
- Tak, nogi mnie tu przyniosły prosto po pracy, nie zdążyłam się z nikim umówić. - Zresztą ostatnio wszyscy jej najbliżsi byli bardzo zapracowani, ciągle gdzieś pędzili, naprawdę trudno było ich gdzieś wyciągnąć. Miała świadomość, że w głównej mierze jest to zasługa konfliktu, który stawał się coraz bardziej jawny.
Wzięła swojego drinka i przeniosła się do stolika wskazanego przez Olivię, zabrała ze sobą jeszcze popielniczkę. Usiadła na krześle, wyciągnęła z kieszeni paczkę fajek, którą rzuciła na stolik. Sięgnęła do niej i wyciągnęła z niej jednego papierosa, którego wsadziła sobie w usta, odpaliła go mugolską zapalniczką Zippo i zaciągnęła się dymem. To było całkiem przyjemne zakończenie dnia. - Dużo masz pracy? - Ciekawa była, czy ona również odczuwa to, co działo się na świecie poprzez zwiększoną ilość zamówień.