18.10.2023, 17:29 ✶
Cassandra poruszyła się niespokojnie, a na jej twarzy przez ułamek zamajaczył grymas, świadczący o tym, że Louvain swoim pytaniem trafił w czuły punkt. Założyła nogę na nogę i uśmiechnęła się nieco skrępowanie. Zaraz potem spoważniała, wpatrując się pusto przed siebie.
— Teorie na ten temat są różne — zaczęła, podnosząc się z miejsca, po czym chwiejnym krokiem skierowała się w stronę swojego biurka. Przełożyła przez głowę złoty łańcuszek, na którym wraz z zawieszką w kształcie pentagramu wisiał także niewielki kluczyk i otworzyła nim górną szufladę. Gestem wskazała Louvainowi, by przeniósł się na jeden z obitych czarnych pluszem foteli. Wyjęła z szuflady kilka ksiąg, które postawiła na blacie. Pomiędzy nimi znajdował się rękopis, który kobieta natychmiast pochwyciła i włożyła z powrotem do skrytki, lecz w rozgorączkowaniu pozostawiła ja otwartą. — Limbo, jako miejsce do którego dusza trafia po śmierci, pojawia się we wierzeniach wszystkich kultur, zarówno magicznych, jak i mugolskich. Rajski ogród, pola pszenicy, domy z pereł i drzewa ze złota, uczty w pałacach...
Mówiąc to wyciągała odpowiednie książki ze stosu i układała je przed Louvainem; mugolska Biblia, Koran, książki poświęcone mitologiom i zapomnianym wierzeniom, a nawet zapiski kapłanów kowenów.
— Niektóre religie wyróżniają Limbo jako stan pośredni pomiędzy śmiercią, a czymś większym. Limbus, pandemonium... otchłań — głos jej nieznacznie zadrżał, gdy wypowiadała ostatnie słowo — Zimna i mglista otchłań. Sądzę, że jest to miejsce o dualistycznym charakterze. Nierealne w swej realności. Dające poznać się w sposób fizyczny, a zarazem nienamacalne... — przerwała na moment i podniosła wzrok na Louvaina — Dlaczego interesuje się pan tą tematyką? Dlaczego zdrowy, młody mężczyzna rozważa co jest po śmierci?
Patrzyła na niego szczerze zmartwiona, bez cienia podejrzliwości kryjącego się w szmaragdowych oczach o złotych obręczach.
— Teorie na ten temat są różne — zaczęła, podnosząc się z miejsca, po czym chwiejnym krokiem skierowała się w stronę swojego biurka. Przełożyła przez głowę złoty łańcuszek, na którym wraz z zawieszką w kształcie pentagramu wisiał także niewielki kluczyk i otworzyła nim górną szufladę. Gestem wskazała Louvainowi, by przeniósł się na jeden z obitych czarnych pluszem foteli. Wyjęła z szuflady kilka ksiąg, które postawiła na blacie. Pomiędzy nimi znajdował się rękopis, który kobieta natychmiast pochwyciła i włożyła z powrotem do skrytki, lecz w rozgorączkowaniu pozostawiła ja otwartą. — Limbo, jako miejsce do którego dusza trafia po śmierci, pojawia się we wierzeniach wszystkich kultur, zarówno magicznych, jak i mugolskich. Rajski ogród, pola pszenicy, domy z pereł i drzewa ze złota, uczty w pałacach...
Mówiąc to wyciągała odpowiednie książki ze stosu i układała je przed Louvainem; mugolska Biblia, Koran, książki poświęcone mitologiom i zapomnianym wierzeniom, a nawet zapiski kapłanów kowenów.
— Niektóre religie wyróżniają Limbo jako stan pośredni pomiędzy śmiercią, a czymś większym. Limbus, pandemonium... otchłań — głos jej nieznacznie zadrżał, gdy wypowiadała ostatnie słowo — Zimna i mglista otchłań. Sądzę, że jest to miejsce o dualistycznym charakterze. Nierealne w swej realności. Dające poznać się w sposób fizyczny, a zarazem nienamacalne... — przerwała na moment i podniosła wzrok na Louvaina — Dlaczego interesuje się pan tą tematyką? Dlaczego zdrowy, młody mężczyzna rozważa co jest po śmierci?
Patrzyła na niego szczerze zmartwiona, bez cienia podejrzliwości kryjącego się w szmaragdowych oczach o złotych obręczach.
Lou, na podstawie Twojego rzutu oraz rzutu dodatkowego w temacie z rzutami MG nie udaje Ci się dostrzec niczego nadzwyczajnego w gabinecie madame Fawley. Możesz jednak wykonać rzut na charyzmę, by odwrócić uwagę Cassandry i zerknąć na to, co kryje się w szufladzie.