• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 Dalej »
[5 VI 1972, mikstury Raven'a] Bezsenność, a może bezsensowność? || Stanley & Avelina

[5 VI 1972, mikstury Raven'a] Bezsenność, a może bezsensowność? || Stanley & Avelina
Ogórkowy Baron
Świat nie ma sensu. Trzeba mu go nadać samemu
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stanley mierzy około metra dziewięćdziesięciu wzrostu i jest atletycznej budowy ciała. Jego krótko ścięte, zaczesane na bok ciemnobrązowe włosy okalają owalną twarz, która zrobią piwne oczy. Zawsze ma lekki, kilkudniowy zarost w postaci wąsa i brody. Na co dzień można go spotkać noszącego mundur brygadzisty. Jeżeli jednak uda się komuś go wyciągnąć na jakąś aktywność niedotyczącą pracy to przybędzie w długim, ciemnym płaszczu, a pod spodem będzie miał koszulę i najprawdopodobniej krawat. Wypowiada się w sposób spokojny dopóki nie zostanie wyprowadzony z równowagi.

Stanley Andrew Borgin
#5
18.10.2023, 19:47  ✶  

Stanley nawet nie zwrócił uwagi na to jak Avelina się skrzętnie uwinęła z zamknięciem zakładu. Było to jak najbardziej godne podziwu za równo na fakt prędkości jak i skuteczności działania. Pozwolił się poprowadzić, wszak nie bardzo mógł co innego zrobić. Przyszedł tutaj niejako po pomoc i to Paxton rozgrywała teraz karty czy dyktowała warunki tej gry, a Borgin musiał się dostosować albo spasować i wyjść - to jednak nie wchodziło w rachubę.

- Zupełnie jakbym Cie słyszał w szkole kiedy pytałem o zadanie z eliksirów... - zaśmiał się pod nosem. Nie potrzebował nawet sekundy, aby ujrzeć tę sytuację oczami młodego Stanleya kiedy to prosił, a może wręcz błagał swoją koleżankę o pomoc. Ta odpowiadała ze stoickim wręcz spokojem jakby to był dla niej chleb powszedni na zaistniałą sytuację - Zawsze mogłaś pójść do Munga... - wzruszył lekko ramionami - Eh... To prawo, które wcale, a wcale nie pomaga... - odpowiadał kiedy Avelina znikała w szafce. Co jest... Szafka bez dna? Ktoś ją tam wciągnął? Jakiś goblin? Na całe szczęście nie zdążył nawet podjąć interwencji, ponieważ ta zaraz wyszła cała i zdrowa ze środka - Ratujesz mi życie, wiesz? - zapytał retorycznie, chociaż był święcie przekonany, że mówił jej to za każdym razem w Hogwarcie - Proszę bardzo - dodał, kładąc odpowiednią kwotę by spojrzeć z pewnym błyskiem w oczach na fiolki z remedium na jego ból istnienia. Szukanie rozwiązania na tego typu bolączki to była prawdziwa prawna bezsensowność.

- Ave... Proszę Cię. Nie mam czasu aby pójść do Munga. Usłyszę znowu to samo. To co oni są w stanie powiedzieć każdemu bez wyjątku... Powinien pan się udać do specjalisty, a może wręcz na jakąś terapię. Tylko to może panu pomóc - przedrzeźniał jednego z lekarzy, który gadał mu takie głupoty - oczywiście były to głupoty według Stanleya - Nie wiem szczerze ile. Wczoraj może z godzinkę mi się udało? Przed wczoraj z... Dwie może? Chociaż półtora? - pokręcił przecząco głową - Nie mam pojęcia. Przestałem już nawet to mierzyć, ponieważ nie było w tym najmniejszego sensu - zauważył, a po chwili przesunął do siebie napar z ziół. To chyba musi być rumianek? zastanawiał się - Dzięki, jesteś niezastąpiona. Mówiłem już Ci to kiedyś? - dopytał, ponieważ nie był pewien - Ano... Powiedzmy, że trochę nadrabiam braki edukacyjne ale idzie mi dość mizernie. Gdyby nie Sauriel i Victoria to byłyby z tego jedne, wielkie nici... ALE! Wiesz jakie duże wyrosły? Aż nie wierzyłem, że to się może udać - ożywił się od razu kiedy tylko zaczął rozmawiać o ogórkach, a następnie wziął łyk ziółek i poczuł jak po całym jego ciele rozchodzi się przyjemne ciepło - Świetne hobby, może się nieźle bawić. Polecam z całego serca - przyznał, odwzajemniając uśmiech.



"Riddikulus!"
- Danielle Longbottom na widok Stanleya Bo[r]gina

"Jestem dumna, że pomagałeś podczas zamachu."
- Stella Avery na wieści o udziale Stanley w walkach podczas Beltane 1972
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Avelina Paxton (1816), Stanley Andrew Borgin (2357)




Wiadomości w tym wątku
[5 VI 1972, mikstury Raven'a] Bezsenność, a może bezsensowność? || Stanley & Avelina - przez Stanley Andrew Borgin - 16.10.2023, 23:20
RE: [5 VI 1972, mikstury Raven'a] Bezsenność, a może bezsensowność? || Stanley & Avelina - przez Avelina Paxton - 16.10.2023, 23:38
RE: [5 VI 1972, mikstury Raven'a] Bezsenność, a może bezsensowność? || Stanley & Avelina - przez Stanley Andrew Borgin - 16.10.2023, 23:59
RE: [5 VI 1972, mikstury Raven'a] Bezsenność, a może bezsensowność? || Stanley & Avelina - przez Avelina Paxton - 17.10.2023, 22:30
RE: [5 VI 1972, mikstury Raven'a] Bezsenność, a może bezsensowność? || Stanley & Avelina - przez Stanley Andrew Borgin - 18.10.2023, 19:47
RE: [5 VI 1972, mikstury Raven'a] Bezsenność, a może bezsensowność? || Stanley & Avelina - przez Avelina Paxton - 19.10.2023, 15:32
RE: [5 VI 1972, mikstury Raven'a] Bezsenność, a może bezsensowność? || Stanley & Avelina - przez Stanley Andrew Borgin - 19.10.2023, 20:42
RE: [5 VI 1972, mikstury Raven'a] Bezsenność, a może bezsensowność? || Stanley & Avelina - przez Avelina Paxton - 20.10.2023, 18:42
RE: [5 VI 1972, mikstury Raven'a] Bezsenność, a może bezsensowność? || Stanley & Avelina - przez Stanley Andrew Borgin - 22.10.2023, 17:06
RE: [5 VI 1972, mikstury Raven'a] Bezsenność, a może bezsensowność? || Stanley & Avelina - przez Avelina Paxton - 31.10.2023, 19:17
RE: [5 VI 1972, mikstury Raven'a] Bezsenność, a może bezsensowność? || Stanley & Avelina - przez Stanley Andrew Borgin - 31.10.2023, 20:17
RE: [5 VI 1972, mikstury Raven'a] Bezsenność, a może bezsensowność? || Stanley & Avelina - przez Avelina Paxton - 01.11.2023, 14:28

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa