• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6
[16.03.1972] Posiadłość Longbottomów | Erik & Menodora

[16.03.1972] Posiadłość Longbottomów | Erik & Menodora
viscount of empathy
show me the most damaged
parts of your soul,
and I will show you
how it still shines like gold
wiek
30
sława
VI
krew
czysta
genetyka
wilkołak
zawód
detektyw w BUM
wiecznie zamyślony wyraz twarzy; złote obwódki wokół źrenic; zielone oczy; ciemnobrązowe włosy; gęste brwi; parodniowy zarost; słuszny wzrost 192 cm; wyraźnie zarysowana muskulatura; blizna na lewym boku po oparzeniu; dźwięczny głos; dobra dykcja; praworęczny

Erik Longbottom
#6
12.11.2022, 18:35  ✶ (Ten post był ostatnio modyfikowany: 03.03.2023, 00:01 przez Erik Longbottom.)  

Cóż, Erik był na swój sposób naiwny. Odmówił porzucenia tego ostatniego strzępka nadziei, który pozwolił zachować mu młodzieńczy idealizm w podejściu do świata. Nie zawsze działało to na jego korzyść, ale ciężko było mu sobie wyobrazić, aby funkcjonować w obecnym świecie inaczej. Ktoś musiał zachować optymizm, zwłaszcza gdy inni potrafili roztaczać ciemne scenariusze dotyczące tego, co może im się przydarzyć w nadchodzących dniach.

— To możliwe — potwierdził na ostatnią opcję prezentowaną przez Dorę. Wprawdzie wątpił, aby oberwał klątwą za oblanie kogoś ciepłym napojem w pracy, ale zazdrość potrafiło daleko człowieka popchnąć. A kiedy w grę wchodziła popularność, jakże ważne w obecnych czasach w pewnych kręgach, ciężko było skreślić ten scenariusz jako kompletnie nieprawdopodobny. — Mam nadzieję, że cokolwiek sprawia, że kuchnia tak na mnie reaguje, nie ma powiązania z tym, jak często ludzie o mnie mówią. Jakby piekarnik stanął w płomieniach podczas balu, bo ludzie akurat plotkowali na mój temat, to byłoby ciężko. Zresztą, nieważne!

Wolał urwać te rozważania, zanim sprowadzą na niego kolejne irracjonalne lęki. Wystarczyły mu zmartwienia związane z tym, jak do tyłu byli z pewnymi aspektami przygotowawczymi. Nie potrzebował jeszcze prywatnych trosk związanych z incydentami kuchennymi. Całe szczęście, że będziemy mieli skrzata i kelnerów, pomyślał, ciesząc się, że uda się rozdzielić obowiązki mające na celu doprowadzić wydarzenie do perfekcji na więcej osób. Najgorsza będzie sama licytacja, potem pójdzie z górki. Na sto procent.

— W takim razie lepiej, że decydują się na kolejny krok. Skoro tyle ze sobą wytrwali, to narzeczeństwo raczej tego nie zburzy. Co najwyżej wzmocni — odparł, wyrażając swoją opinię na temat wejścia związku Cedrica i Dandelion na zupełnie nowy, wyższy poziom. Życzył im jak najlepiej, chociaż miał wrażenie, że nie potrzebowali zbytnio szczęścia, a bardziej drobnego popchnięcia od losu, aby przyspieszyć pewne sprawy.

Skrzywił się, gdy patelnia upadła niespodziewanie na podłogę. Uniósł automatycznie ręce w górę, gdy została w niego wycelowana ta jakże wyszukana i wysublimowana broń, jaką była drewniana łyżka. Cofnął się asekuracyjnie o krok, chociaż zauważył, że w tle już doszło do zapowiedzi kolejnego incydentu. Eh, nawet zwykłej pomocy nie mógł udzielić. Jego złote serce niemalże pękało z tego powodu. Przecież do tego był stworzony, do niesienie wsparcia innym, gdy tego potrzebowali, a teraz jego tajemnicza przypadłość tudzież byt zamieszkujący to skrzydło domu, skutecznie mu to utrudniało.

— Okej! Niech będzie, wszystko będzie w porządku, nic nie obiecywałem! — wyjaśnił dobitnym głosem, aby w razie czego uspokoić siły, które w każdej chwili mogły wziąć w swe władanie kuchenne sprzęty. Skrzyżował swe spojrzenie ze wzrokiem Menodory. — Będę w takim razie tylko cichym obserwatorem. Nawet nie zauważysz, że tutaj jestem. Nawet nie przejdę obok ciebie!

Jakby dla podkreślenia tych słów, opuścił kuchnię. Oczywiście nie zostawił Dory samej po wsze czasy. Po prostu wyszedł do salonu, aby po chwili wrócić z krzesłem, które stanęło przy jednym z kuchennych regałów. Erik zajął takie miejsce, aby móc prowadzić komfortową wymianę zdań z kobietą, a przy tym mieć pod kontrolę sytuację w kuchni. W razie, gdyby domniemany poltergeist postanowił raz jeszcze zwrócić na siebie uwagę.

— Widzisz? Teraz na pewno nic się nie stanie — powiedział, przyglądając się, nad czym też pracowała Crawley. Liczył, że podczas balu uda mu się znaleźć chwilę czasu, aby zawitać do bufetu. Jeśli będą tam takie pyszności, jak sobie wyobrażał, to nawet jako gospodarz nie powinien przegapić takie okazji. — Wracaj jednak do balu. Jakieś konkretne plany? Ciuchy wybrane? Biżuteria dobrana?

Z racji tego, że całkiem sporą część jego kręgu znajomych stanowiły przedstawicielki płci pięknej, przyzwyczaił się do tego, że w jego obecności toczyły się najróżniejsze konwersacje. Musiałby się mocno postarać, aby zliczyć wszystkie sytuacje, gdy na pozór prosta rozmowa nagle zrobiła zwrot o sto osiemdziesiąt stopni, ponieważ dwie kobiety musiały zacząć wymieniać się swoimi opiniami na temat kosmetykach. W takich chwilach Erik po prostu siedział i się uśmiechał, starając się wyłapać jak najwięcej z kontekstu. A przy tych okolicznościach niezobowiązująca rozmowa o personalnych przygotowaniach do licytacji zdawała się całkiem dobrym tematem do rozmowy.

— Ja wciąż się waham nad tym, jakie spinki do koszuli wziąć — Wbił wzrok w bliżej nieokreślony punkt w przestrzeni. Na twarzy Erika odbiło się zwątpienie, jakby właśnie w tej chwili przeglądał w głowie wszystkie spinki, jakie miał ukryte w szufladzie.



the he-wolf of godric's hollow
❝On some nights, the moon thinks about ramming into Earth,
slamming into civilization like some kind of intergalactic wrecking ball.
On other nights, it's pretty content just to make werewolves.
❞
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Dora Crawford (2530), Erik Longbottom (3052)




Wiadomości w tym wątku
[16.03.1972] Posiadłość Longbottomów | Erik & Menodora - przez Dora Crawford - 01.11.2022, 23:29
RE: [16.03.1972] Posiadłość Longbottomów | Erik & Menodora - przez Erik Longbottom - 02.11.2022, 23:56
RE: [16.03.1972] Posiadłość Longbottomów | Erik & Menodora - przez Dora Crawford - 03.11.2022, 02:51
RE: [16.03.1972] Posiadłość Longbottomów | Erik & Menodora - przez Erik Longbottom - 04.11.2022, 00:03
RE: [16.03.1972] Posiadłość Longbottomów | Erik & Menodora - przez Dora Crawford - 11.11.2022, 05:04
RE: [16.03.1972] Posiadłość Longbottomów | Erik & Menodora - przez Erik Longbottom - 12.11.2022, 18:35
RE: [16.03.1972] Posiadłość Longbottomów | Erik & Menodora - przez Dora Crawford - 23.11.2022, 05:06
RE: [16.03.1972] Posiadłość Longbottomów | Erik & Menodora - przez Erik Longbottom - 24.11.2022, 18:24
RE: [16.03.1972] Posiadłość Longbottomów | Erik & Menodora - przez Dora Crawford - 30.11.2022, 02:17
RE: [16.03.1972] Posiadłość Longbottomów | Erik & Menodora - przez Erik Longbottom - 01.12.2022, 21:05
RE: [16.03.1972] Posiadłość Longbottomów | Erik & Menodora - przez Dora Crawford - 09.12.2022, 03:35

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa