• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Ulica Pokątna v
« Wstecz 1 … 5 6 7 8 9 Dalej »
[ 19.06.1972 ] – Your Love Is My Drug

[ 19.06.1972 ] – Your Love Is My Drug
Widmo
Nie mam nic do ludzi.
Nawet szacunku.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Co się rzuca w oczy, gdy do pomieszczenia wchodzi ON? Jego wzrost (197 cm). Jest gigantem, umięśniony, dba o to, aby być silnym fizycznie. Jest to jego atut. Ma na ciele sporo blizn ze spotkań z niebezpiecznymi stworzeniami. Zwykle ma zarost na twarzy, kręcone włosy i ciemne jak otchłań piekła oczy, które patrzą na ludzi z nienawiścią, a na zwierzęta z obsesyjną miłością. Jeśli pracuje, nie spodziewa się gości ubiera się niedbale, byle jak, bez patrzenia na modę. Jeśli idzie do ludzi, brata, rodziny to ubiera się w skrojone na jego miarę garnitury, koszule, kamizelki (ale za tym nie przepada).

Vincent Prewett
#3
19.10.2023, 12:57  ✶  

Słysząc znajomy głos mruknął pod nosem coś co brzmiało jak o nie, albo o kurwa – może nawet oba. Spojrzał na nią, a jej twarz mu się tak śmiesznie rozmywała przed oczami, co spowodowało, że się uśmiechnął w ten swój cyniczny sposób. Nie było mu jednak do śmiechu, bo miał swoich wrogów i trochę obawiał się, że to oni stoją za jego odurzeniem. Obawiał się, że Brenna była zagrożona. Czuł się naprawdę fatalnie, kręciło mu się w głowie, a nawet było mu dziwnie ciężko na żołądku. Próbował opanować myśli i zapanować nad własnym ciałem.

– Paskudko, kochana – wybełkotał. Nie miał zamiaru wstawać, bo nogi miał jak z waty. Chciało mu się śmiać na widok ścian alejek, które falowały w jego oczach, ale na szczęście już się nie zwężały. Dobrze, że nie miał klaustrofobii, bo pewnie by wpadł w jakąś panikę i to jeszcze przy tej Paskudzie. – Ale masz ładną buźkę – uśmiechnął się patrząc jej w oczy, a nawet złapał jej policzki, aby ta jej buzia tak nie fruwała. – Normalnie nic tylko całować, naprawdę nie masz żadnego faceta pod płaszczem? – zapytał mrużąc oczy – Poszedłbym na twoje wesele – puścił jej twarz i oparł plecy o ścianę zamykając oczy. Od tego jak obraz mu się rozmywał zaczynało mu być niedobrze. Czuł, że efekt tego dziwnego kadzidła, które wyczuł wcześniej w powietrzu zaczynał schodzić, ale nie był w pełni sprawny.

– Wzięłaś trolla ze sobą? – zapytał nie otwierając oczu. – Ale mi dziwnie w dyni, nie wiem co się stało – jego głos był zdecydowanie słaby, a twarz bledsza niż zwykle.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (1716), Vincent Prewett (1588)




Wiadomości w tym wątku
[ 19.06.1972 ] – Your Love Is My Drug - przez Vincent Prewett - 17.10.2023, 23:07
RE: [ 19.06.1972 ] – Your Love Is My Drug - przez Brenna Longbottom - 17.10.2023, 23:22
RE: [ 19.06.1972 ] – Your Love Is My Drug - przez Vincent Prewett - 19.10.2023, 12:57
RE: [ 19.06.1972 ] – Your Love Is My Drug - przez Brenna Longbottom - 19.10.2023, 13:29
RE: [ 19.06.1972 ] – Your Love Is My Drug - przez Vincent Prewett - 19.10.2023, 18:10
RE: [ 19.06.1972 ] – Your Love Is My Drug - przez Brenna Longbottom - 19.10.2023, 18:36
RE: [ 19.06.1972 ] – Your Love Is My Drug - przez Vincent Prewett - 19.10.2023, 20:01
RE: [ 19.06.1972 ] – Your Love Is My Drug - przez Brenna Longbottom - 19.10.2023, 20:28
RE: [ 19.06.1972 ] – Your Love Is My Drug - przez Vincent Prewett - 19.10.2023, 22:03
RE: [ 19.06.1972 ] – Your Love Is My Drug - przez Brenna Longbottom - 19.10.2023, 22:14

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa