19.10.2023, 13:56 ✶
Ollie niezbyt wiedział co się właśnie dzieje. Przybył na Ulicę Pokątną w jasnym celu. Zakupieniu kilku nowych książek o transmutacji międzygatunkowej. Ale chyba jak zwykle znalazł się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwej porze. Cóż, nie odbierał nikomu prawa do wyrażania swoich poglądów, jednakże sprawianie, że inni nie będą mogli normalnie przejść ulicą? Uniknął tłumu chowając się w bocznej alejce na chwilę. Co jak co, ale wolałbym nie zostać porwany przez tłum i mylnie posądzony o wyzwanie poglądów na temat... W sumie to nawet nie wiedział o co tutaj chodziło.
Ledwo minął jeden tłum, a tu już szła w jego stronę druga grupka. Przed tym już nie miał jak umknąć do żadnej alejki, dlatego stara się stanąć jak najbardziej z boku, aby po prostu go minęli. Przemknęło mu przez myśl, że może jednak warto się stąd teleportować zamiast uparcie iść do księgarni, księgi kupi kiedy indziej. Ciekawość jednak wygrała, chciał zobaczyć co się stanie gdy obie grupy się spotkają.
Ledwo minął jeden tłum, a tu już szła w jego stronę druga grupka. Przed tym już nie miał jak umknąć do żadnej alejki, dlatego stara się stanąć jak najbardziej z boku, aby po prostu go minęli. Przemknęło mu przez myśl, że może jednak warto się stąd teleportować zamiast uparcie iść do księgarni, księgi kupi kiedy indziej. Ciekawość jednak wygrała, chciał zobaczyć co się stanie gdy obie grupy się spotkają.