19.10.2023, 14:58 ✶
Jeszcze więcej wody. I jeszcze… ona miała barwy. Przytrzymała się framugi drzwi, żeby nie wpaść z powrotem do kajuty, a raczej: żeby utrzymać się na nogach i nie wylądować pod falami.
Człowiek po człowieku, zmieniali się w wodę… dlaczego?
Dlaczego oni opuszczali tę cholerną wizję, a mimo tego, pozostawała w niej zamknięta, uwięziona, nie widząc drogi powrotu? Ból nie sprawił, że się wyrwała z tego snu, wizji, cokolwiek to było, więc… co miała zrobić?
Zabić się czy co?
Obejrzała się przez ramię, rzucając ostatnie spojrzenie w stronę Marianne.
- Postaram się tam dotrzeć – odpowiedziała krótko Atreusowi. Bo nie wiedziała, czy da radę. Czy nie okaże się zaraz, że droga zostanie zablokowana, czy nie trafi na kraniec wizji i okaże się, ze tu atrium nie istnieje.
Cóż, odbiła się od framugi i zgodnie z przekazaną informacją – spróbowała dotrzeć do atrium, po drodze coraz mocniej i mocniej wbijając paznokcie w dłoń, jakby to naprawdę miało wyrwać ze snu. I, w miarę możliwości, nie omieszkała jednocześnie zwrócić uwagi, czy przypadkiem nie natknie się na coś… ostrego. Coś, co dałoby się użyć do obrony – na wypadek, gdyby jednak w wizji pojawił się przeciwnik.
Człowiek po człowieku, zmieniali się w wodę… dlaczego?
Dlaczego oni opuszczali tę cholerną wizję, a mimo tego, pozostawała w niej zamknięta, uwięziona, nie widząc drogi powrotu? Ból nie sprawił, że się wyrwała z tego snu, wizji, cokolwiek to było, więc… co miała zrobić?
Zabić się czy co?
Obejrzała się przez ramię, rzucając ostatnie spojrzenie w stronę Marianne.
- Postaram się tam dotrzeć – odpowiedziała krótko Atreusowi. Bo nie wiedziała, czy da radę. Czy nie okaże się zaraz, że droga zostanie zablokowana, czy nie trafi na kraniec wizji i okaże się, ze tu atrium nie istnieje.
Cóż, odbiła się od framugi i zgodnie z przekazaną informacją – spróbowała dotrzeć do atrium, po drodze coraz mocniej i mocniej wbijając paznokcie w dłoń, jakby to naprawdę miało wyrwać ze snu. I, w miarę możliwości, nie omieszkała jednocześnie zwrócić uwagi, czy przypadkiem nie natknie się na coś… ostrego. Coś, co dałoby się użyć do obrony – na wypadek, gdyby jednak w wizji pojawił się przeciwnik.