Po wydostaniu się z kajuty dostrzegł znacznie więcej kałuż morskiej wody na podłodze korytarza klasy drugiej. Skrzywił się nieznacznie na widok większej ilości kałuż morskiej wody, która z powodu doświadczanych przez niego wizji, nie wydawała mu się niczym dobrym. Dostawał właśnie kolejny dobry powód aby nie przepadać za spędzaniem wolnego czasu nad morzem.
Nie za bardzo rozumiał co właśnie miało miejsce, choć odczuł to bardzo dobrze. Doświadczył tego tąpnięcia, zderzenia z metaforyczną falą morskiej wody, przez którą został zmuszony do cofnięcia się o kilka kroków do tyłu po to aby zachować równowagę. Widział wystarczająco dużo rzeczy, których nikt nie powinien zobaczyć. To mieniące się wszystkimi kolorami tęczy nie wydawało mu się niczym złym ani niepokojącym. Przynajmniej początkowo. Na jego oczach pod wpływem tego światła przechadzająca się para zamieniła się w morską wodę. Dostrzegł migoczące lampy i po spojrzeniu w górę dostrzegł chyboczący się żyrandol. Jeśli ma spaść z sufitu to wolał pod nim nie stawać i to nawet we śnie.
Dotarło do to niego i zastanawiał się nad tym, co się tam działo. Co tam zastanie jak ponownie wróci na górny pokład, czy zdoła stąd się wydostać albo czy zginie. Zrobił to wszystko na własne ryzyko. Na razie ma do pokonania schody prowadzące na górny pokład, do których się skierował i po których wbiegł energicznie. Przeżył swoją przygodę, zagłębił się w przeszłość i zobaczył tam rzeczy, które skłoniły go do opuszczenia tego pokładu. Ale też czegoś się dowiedział.