• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings

[1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings
Keeper of Secrets
I am not actually tired, but numb and heavy, and can't find the right words.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Mierzący 182cm wzrostu Cain jest przeciętnej budowy osoby, która coś tam ćwiczy - nie chudy, nie wielce umięśniony. Ma ciemnobrązowe włosy i oczy barwy burzowych chmur, tak ciemne, że z daleka mogą wydawać się czarne. Jego zainteresowane otoczeniem spojrzenie podkreślone jest wiecznymi worami pod oczami.

Cain Bletchley
#3
20.10.2023, 09:57  ✶  

Chyba niczego innego nie powinien się spodziewać wkraczając między cyrkowców. To była bardziej barwna wersja Nocturnu, w którym zamiast "każdy chciał się okraść i zajebać" miałeś wersję "każdy chciał cię okraść i sprzedać". Obcy mieli tu ciężki żywot? Albo nie mieli żywota wcale. Bardzo szybko szło się połapać w tych fałszywych słówkach i uśmiechach, że chyba nikt tu nie ma za bardzo pojęcia, o kim mówi. Ksywki latały z ust do ust, a na groźby o Brygadzie Uderzeniowej Cainowi pozostawało przykładanie dłoni do ust z pełnym przejęcia "oh nie, tylko nie Brygada..!" Świat Bellów - cyganeria i fałszywe słówka, jeśli gdzieś miałby istnieć Flynn Bell to naprawdę nie tu..? Wskazówka mogła być fałszywa, nadzieje płonne... zaraz, to były jakieś nadzieje? Nadzieja na "znajdę Flynna", tylko co potem? Nie denerwował się na nich. Nie świecił odznaką, bo przecież więcej by szkody wyrządziła niż pomogła. Zagadał nawet dłużej, jeśli ktoś tylko skłonny był gadać, za dobrze aż rozumiejąc nurty, jakimi chodziły te miejsca i nie dając się wciągnąć w żadne długi i nie długi - wolał zdecydowanie to miejsce od ciemnych alejek Nocturna. Gdyby tylko przeskoczyć nad próbą wychujania go na pieniądz to miejsce to miało w sobie... magię.

Kto wie, ten wie. Magiczne sztuczki praktykowane wśród mugoli nie polegały na tym, że naprawdę drzemała tam jakaś magia. Polegały na tym, że bardzo dobrze myliłeś wzrok. Zmuszałeś widownię do skupienia się na twoich kartach w prawej dłoni, którymi obracałeś, tańczyłeś, pozwalałeś się zachwycić widokiem przystojnego Króla Pik i wyuzdanej Królowej Kier, podczas gdy to lewa czyniła cuda. Dodawała kartę, odejmowała, przytrzymywała tą jedną, konkretną, żebyś zawsze znalazła tą wsuniętą przez kogoś nawet jeśli nie widziałeś, którą z nich wyciągnął. Flynn bardzo skutecznie mydlił oczy, a nawet nie robił tego jakoś szczególnie specjalnie. Przychodziło mu to jak oddychanie. Kiedy wszyscy stali po dary u Pana Bozi w ogródku, Flynn znalazł w tłumie już zameldowanego z darem krupiera i poprosił go o ułożenie partii Pokera. Pan Bozia się zirytował, wykopał Pana Flynna z ogródka i na koniec jeszcze przycisnął mu naklejkę na czoło "Ci przegrani". Niczego nie osiągniesz, niczego nie zdobędziesz, pozostanie ci szuflowanie tych samych kart na wieki wieków i pech, jakże okrutny pech, który będzie kazał pokochać przemoc. Gdy nie jesteś karmiony miłością łyżeczkami uczysz się zlizywać ją nawet z ostrza noża. Poraniony język jest małą ceną za chociaż odrobinę...

Tego. Odrobinę światła. Mózg człowieka był fascynującym miejscem, który potrafił jak nic i nikt inny weryfikować myśli, nadzieje, szufladkować uczucia i zgniatać je butem. Cain zapatrzył się na ten widok, otwierając swoje zmysły na te kolory, wiszące w powietrzu nitki. Piękne. Czy w ogóle chcesz przecinać takie życie? Wtrącać się w ten spokój, w tę sielankę, jaka tutaj trwała? Wydawało się to takie samolubne, żeby mieszać w życiu kogoś, kto chyba... poradził sobie. Cokolwiek go dręczyło i cokolwiek nim miotało nie przyszło mu odnaleźć bezimiennego nagrobka, albo raczej wygładzonej ziemi, z której wygrzebano ludzkie szczątki. Wtedy nie podejrzewał nawet, czy był na tym świecie ktoś, kto Flynnowi Bellowi gotów byłby sporządzić nagrobek chociażby z dwóch zbitych ze sobą desek, które ktoś wyniósł z podłogi Wiwerny. Chciał się obrócić. Odejść. W tej ciszy i spokoju, może potem ktoś przyleci i powie, że hej - ktoś cię szukał! Pewnie nie pierwsza i nie ostatnia osoba. Nie zdążył jednak nawet dobrze oderwać od niego spojrzenia, kiedy drgnął od gwizdu zza siebie.

Było coś krytycznie żałosnego w tym, że znów nie było między nimi żadnych słów.

Nie było słowa, kiedy Flynn nerwowym krokiem do niego podszedł, nie było, kiedy złapał go za przedramię, zabrakło, kiedy pociągnął za sobą w stronę rzucających długie cienie drzew. Chyba nie powinien nawet za nim iść. Tak podpowiadał rozsądek, kiedy znajdowałeś się na terenie nieznanej organizacji przestępczej (zwanych dalej: Cyrkowcami), z człowiekiem, który mimo słodkości zatapiał się w mroku dłuższym i gęstszym niż ten cień drzew, w jakiego właśnie wkroczyli ukrywając się przed wścibskim światłem dnia, z kimś, kto nosił przy sobie noże i mógł wytrącić ci różdżkę, zanim dobrze zdołasz ją unieść. Rozsądek mówił mu dokładnie to samo, kiedy zobaczył go po raz pierwszy.

Wiesz, co różniło te spotkania?

To, że tamtego dnia to on bez słowa pociągnął Flynna.

- Już... Już, Flynn, wystarczy. - Otrząsnął się z tego efektu zakrawającego na de ja vu, z obrazów wspomnień i doznań. Z tego widoku ciemnych, nieuczesanych włosów, znajomego dotyku, znajomych pleców, które zapamiętał na "do widzenia" nie spodziewając się, że tamto pożegnanie będzie ostatnim. Zatrzymał się i cofnął swoją rękę. A przynajmniej spróbował, bo szarpać się z nim nie zamierzał. Nie miał na to ani siły ani ochoty. - Rozumiem, że nie pałasz optymizmem na mój widok, ale nie musisz być taki nerwowy... - Przesunął szybko spojrzeniem po nim całym. Zmienił się. Tak jak każdy się zmienia na przestrzeni lat. - ... Przecież nie przyszedłem cię tutaj wciskać w kajdanki. - Chyba, że tego chcesz. Co, miał płakać? Rozpaczać, że nie było "ale dobrze cię widzieć"? Nie. Było coś ściskającego serce w tym spotkaniu, bo nie potrafił zapomnieć. Nie na tyle, żeby się nie uśmiechnął pod nosem.



• • •
Sarkazm (rzeczownik) - środek przeciw idiotom. Dostępny bez recepty.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cain Bletchley (19365), The Edge (14638)




Wiadomości w tym wątku
[1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 18.10.2023, 20:25
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 20.10.2023, 00:10
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 20.10.2023, 09:57
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 22.10.2023, 03:06
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 22.10.2023, 10:11
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 23.10.2023, 12:35
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 23.10.2023, 13:51
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 26.10.2023, 01:08
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 26.10.2023, 10:40
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 30.10.2023, 11:35
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 30.10.2023, 17:27
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 03.11.2023, 01:38
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 03.11.2023, 16:51
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 03.11.2023, 18:53
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 03.11.2023, 21:04
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 04.11.2023, 02:45
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 04.11.2023, 13:49
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 09.11.2023, 14:28
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 10.11.2023, 22:48
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 12.11.2023, 02:26
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 12.11.2023, 15:24
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 12.11.2023, 21:07
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 12.11.2023, 22:10
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 14.11.2023, 23:16
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 15.11.2023, 00:32
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 16.11.2023, 00:45
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 16.11.2023, 11:58
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 16.11.2023, 22:23
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 16.11.2023, 23:25
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 17.11.2023, 01:38
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 17.11.2023, 14:52
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 19.11.2023, 14:55
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 19.11.2023, 21:34
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 22.11.2023, 18:09
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 25.11.2023, 11:05
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 26.11.2023, 21:52
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 28.11.2023, 23:34
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 30.11.2023, 00:02

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa