• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Dolina Godryka v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6 Dalej »
[15.05.1972] Za siódmą chmurą

[15.05.1972] Za siódmą chmurą
Keeper of Secrets
I am not actually tired, but numb and heavy, and can't find the right words.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Mierzący 182cm wzrostu Cain jest przeciętnej budowy osoby, która coś tam ćwiczy - nie chudy, nie wielce umięśniony. Ma ciemnobrązowe włosy i oczy barwy burzowych chmur, tak ciemne, że z daleka mogą wydawać się czarne. Jego zainteresowane otoczeniem spojrzenie podkreślone jest wiecznymi worami pod oczami.

Cain Bletchley
#2
20.10.2023, 11:39  ✶  

Ponieważ była do tyłu z tym, co działo się w biurze, opowiedział jej to i owo. Ploteczki zasłyszane to tu, to tam, sprawy naglące i te naglące mniej, próby udawania, że Lord Voldemort wcale nie szarpnął się na życia wszystkich wokół, brak zrozumienia ze strony Ministerstwa na to, co ich zastało, paraliż, Departament Tajemnic, który zaczynał stawać na głowie, ale nikt oczywiście nie wiedział, dlaczego, bo skąd mieliby wiedzieć? Tamto miejsce rządziło się własnymi prawami. Mogli tam ustalać, że podłożą bombę pod samo Ministerstwo i też nikt specjalnie nie byłby zdziwiony. Rzeczywiście, tak jak obiecał - pojawiła się też kawa i muffinki. Że nie wiedział, jaką lubi, to wziął jej białą, mleko zawsze można dolać i zwykłego muffinka z kawałkami czekolady. W ich biurze więc było... spokojnie. Przynajmniej między nimi. Kłamstwem byłoby powiedzenie, że nie był mimo wszystko zainteresowany tym, co działo się w Limbo, co się wydarzyło, jak to się stało, jaki był Czarny Pan, największy czarnoksiężnik ich czasów. Ciekawe, czy większy od Grindelwalda? Czasem miał wrażenie, że nie ważne było, co zrobisz w tym życiu - ważne, żeby cię zapamiętali i o tobie mówili. Im mocniej odciśniesz się na ludziach, tym chętniej wpiszą cię w historię. Możesz więc być zwykłym spierdoleńcem jak ta dwójka i proszę bardzo - pamięć o tobie przetrwa wieki. Był zainteresowany, ale nie pytał jej. Dowiedział się potem tego i owego od osób zdecydowanie bliższych od Lestrange w sposób, który nie wzbudzał podrygów bycia zwierzątkiem w zoo. Natomiast podejrzenia były słuszne i rzeczywiście zdarzali się tacy, którzy przychodzili niby to sprawdzić, co u ciebie, jak się czujesz, a niektórzy wprost żeby poplotkować i zapytać "naprawdę GO widziałaś..?" - w domyśle: Lorda Voldemorta. Nie dziwiło go, że przychodzili akurat do niej a nie do Atreusa. Atreus by pewnie nie miał zahamowań, żeby w końcu komuś przywalić w nos za bycie upierdliwym. W którymś momencie Cain po prostu zrobił tabliczkę w postaci strzałki z napisem "Victoria TAM", bo był osobą, na którą pierwszą się trafiało po otworzeniu drzwi i już mu się nie chciało machać ręką i pokazywać kierunku. Prawdziwy spokój był dopiero wtedy, kiedy Victoria zamknęła drzwi. I znów panowała cisza.

Cain był takim małym plot twistem. Mieszanką tego, co miłe i co wydawało się niemal antypatyczne w niektórych słowach. Siedzącą w biurze przylepą, bo czasami aż za dużo gonił po godzinach za duchami przeszłości albo za tymi teraźniejszymi i spodziewając się tych przyszłych. Ten plot się wcale nie zawężał i nie budował napięcia w życiu takiej Victorii Lestrange, która żyła swoimi problemami i swoimi sprawami, tak i twist nie pokazywał strony zwrotnej, skoro akcja zamierała w całkowicie szarej i rutynowej rzeczywistości. Parę razy Cain zostawił Victorię i wyszedł z biura, idąc zrobić coś innego, kiedy go poprosili, niekoniecznie zawsze będąc na miejscu. Kiedy przyszła Victoria i powiedziała "Hej, chodźmy na Polanę Ognisk" usłyszała "Dobra". Tak od razu. Jakby spodziewał się tego pytania i tylko na nie czekał. Jakby odpowiedź została podana odruchowo i bez zastanowienia, a jednak kiedy zapadł moment ciszy i Cain podniósł na nią spojrzenie to kiwnął głową. Dobra. Mnóstwo ludzi kręciło się wokół Kniei i działy się tam rzeczy naprawdę dziwne. Teren stał się całkiem niebezpieczny i lepiej było uważać. Jeśli miał okazję więc popilnować Victorii i przy okazji samemu zobaczyć, co w trawie piszczy (choć znając Brennę ona już zrobiła 50 kółek po tym terenie) to czemu nie? Tamten teren stał się terenem czarnej magii, cuchnąc nią wszem i wobec. Kochana papierologia Ministerstwa nie zając, nie miała uciec. Chyba że ktoś z frustracji zdąży ją podpalić do ich powrotu.

- Ładna pogoda, przyjemny spacer. - Skomentował, spoglądając na... zieleń... zieleń... i jeszcze więcej zielenie... Super. Ludzie naprawdę lubili tak sobie... chodzić po lesie? Przecież tu wszystko na tej polanie wyglądało tak samo. Jeśli pominąć mugoli, którzy się kręcili. I robili kłopoty. I twierdzili, że widzą rzeczy w miejscach, albo miejsca w rzeczach. Domyślając się, że nie takiej odpowiedzi się spodziewała obrócił na chwilę spojrzenie w jej kierunku i wzruszył ramionami. - Nic nadzwyczajnego. - Gdyby tylko pominąć ślady po niedawno toczonej tutaj bitwie i całą resztę zamieszania, rzecz jasna. Tym nie mniej Cain nawet nie wiedział, co mieliby tu znaleźć, na co zwrócić uwagę, o ile cokolwiek. Spodziewał się w sumie trochę tego, że naprawdę coś się stanie, kiedy tu wkroczą. Coś... innego. Nienaturalnego. Faktycznie - magicznego. Nic. - Wracajmy, szkoda tracić czas. - Szukać można, tylko ile chce się na to poświęcić czasu pracy? - Podpytaj Harper o przydzielonych do sprawy aurorów. - Zaproponował jej, jeśli chciała się czegoś dowiedzieć więcej na temat samej Kniei. - Chociaż nie wiem, czy Departament Tajemnic jej całkowicie nie wygryzł. Słyszałaś o tym? Że w pełni przejęli sprawę? - I tak, było to dość dziwne mimo wszystko. Jego zdaniem. Uniósł brew i zerknął na towarzyszkę.



• • •
Sarkazm (rzeczownik) - środek przeciw idiotom. Dostępny bez recepty.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cain Bletchley (5814), Pan Losu (66), Victoria Lestrange (5751)




Wiadomości w tym wątku
[15.05.1972] Za siódmą chmurą - przez Victoria Lestrange - 19.10.2023, 22:16
RE: [15.05.1972] Za siódmą chmurą - przez Cain Bletchley - 20.10.2023, 11:39
RE: [15.05.1972] Za siódmą chmurą - przez Victoria Lestrange - 20.10.2023, 13:25
RE: [15.05.1972] Za siódmą chmurą - przez Cain Bletchley - 20.10.2023, 16:16
RE: [15.05.1972] Za siódmą chmurą - przez Victoria Lestrange - 20.10.2023, 18:13
RE: [15.05.1972] Za siódmą chmurą - przez Cain Bletchley - 20.10.2023, 22:18
RE: [15.05.1972] Za siódmą chmurą - przez Victoria Lestrange - 20.10.2023, 23:22
RE: [15.05.1972] Za siódmą chmurą - przez Cain Bletchley - 21.10.2023, 10:43
RE: [15.05.1972] Za siódmą chmurą - przez Pan Losu - 21.10.2023, 10:43
RE: [15.05.1972] Za siódmą chmurą - przez Victoria Lestrange - 21.10.2023, 12:50
RE: [15.05.1972] Za siódmą chmurą - przez Cain Bletchley - 21.10.2023, 14:05
RE: [15.05.1972] Za siódmą chmurą - przez Victoria Lestrange - 21.10.2023, 15:10
RE: [15.05.1972] Za siódmą chmurą - przez Cain Bletchley - 21.10.2023, 18:11
RE: [15.05.1972] Za siódmą chmurą - przez Victoria Lestrange - 21.10.2023, 19:15
RE: [15.05.1972] Za siódmą chmurą - przez Cain Bletchley - 21.10.2023, 20:52
RE: [15.05.1972] Za siódmą chmurą - przez Victoria Lestrange - 21.10.2023, 22:17
RE: [15.05.1972] Za siódmą chmurą - przez Cain Bletchley - 21.10.2023, 23:57

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa