Elaine dawała sobie rękę uciąć, że Stanely zajmie się tym bardzo dobrze. Ta dziewczyna zawsze dużą wiarę pokładała w ludziach. Od Alexa zawsze dostawała wiele ciepła i dobra, więc traktowała tak każdego. Nawet od Flynna nie potrafiła wyciągnąć nic negatywnego, albo zawsze to umiejętnie ignorowała. Ta dziewczyna nigdy się nie krępowała swojego ciała, zawsze chodziła w zwiewnych, ładnych (kradzionych) sukienkach, odsłaniała ramiona i nogi. W domu chodziła w takich piżamach, a przed Alem nie krępowała się w ogóle w ten sposób pokazywać. Nie bała się go nawet jak był wściekły, jak trzymał maczetę, czy strzelby w rękach. Nigdy nie uchylała się, nie kuliła, ani nie bała, gdy krzyczał jak poszło coś nie tak, gdy zrobiła jakąś głupotkę, bo wiedziała, że nie mógł się na nią złościć. Po prostu! Ona była jego i tak zawsze miało być odkąd przejął władzę nad tym miejscem jeszcze bardzie poczuła się do tego, aby być wobec niego szczera i oddana. Zawsze, gdy się bała, zawsze gdy go potrzebowała był przy niej, więc i ona nie zamierzała go zdradzać. Zamierzała trwać u jego boku zawsze, do końca życia, na tak długo jak będzie tu jej chciał. Uśmiechnęła się szeroko, gdy powiedział, że to nie kłopot. Kamień spadł jej z serca, bo wiedziała, że nie musiała się martwić. Czuła, że on i tak nie zasnąłby zbyt szybko, a tak przynajmniej miała pewność, że zje coś porządnego przed snem.
Gdy tylko złapał ją w pasie i podniósł, ona wdrapała się na niego, objęła go nogami i przytuliła mocno zamykając oczy. Przyjemnie, bezpieczni i błogo; tak jak powinno być. Na jego słowa zaśmiała się wesoło, złapała jego głowę, pocałowała jeden policzek, potem drugi, a potem nawet czoło.
– Dobrze! Dziękuję, że przybyłeś na piżama party – zaśmiała się wesoło, a gdy już postawił ją na ziemie wskazała mu krzesło, gdzie na stole stała miska z zupa i bułeczki. – Wiesz, ja po prostu naprawdę się tego wystraszyłam. Wiesz, że zawsze zamykam okno, bo boje się ciemności, a wtedy było otwarte i po prostu – znowu westchnęła. – Nie ważne, nie chce o tym myśleć. Chcesz się od razu położyć spać, czy jeszcze coś porobimy? – jak była dzieckiem często grali w jakieś gry, więc może miał na coś ochotę.