• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Anglia Little Hangleton v
« Wstecz 1 2 3 4 Dalej »
[1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings

[1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings
Keeper of Secrets
I am not actually tired, but numb and heavy, and can't find the right words.
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Mierzący 182cm wzrostu Cain jest przeciętnej budowy osoby, która coś tam ćwiczy - nie chudy, nie wielce umięśniony. Ma ciemnobrązowe włosy i oczy barwy burzowych chmur, tak ciemne, że z daleka mogą wydawać się czarne. Jego zainteresowane otoczeniem spojrzenie podkreślone jest wiecznymi worami pod oczami.

Cain Bletchley
#5
22.10.2023, 10:11  ✶  
But if I'm being honest
I'm really bad at being honest
Yeah, I would rathеr fantasize about the end of my lifе
Instead of building up the courage just to tell you goodbye

Znał. go. Ach tak? Znał człowieka, którym kiedyś był - podzielił ich jeden lakoniczny list, jedna decyzja, jedno zniknięcie. Teraz już rozdzielały ich lata życia. To właśnie znanie, które przecież budowało zaufanie (jakżeby inaczej!) nie pozwoliło iść dalej i nakazało się zatrzymać. Przecież tak łatwo zaprowadzić kogoś do lasu, wbić mu nóż w miękkie podbrzusze (a czemu tam tego już Cain nie wiedział) i zostawić - niech krwawi. Może dziki lis rozszarpałby jego ciałko zaraz obok Kruków, skoro napoczęła je już jedna Wrona. Mimo pierwszego szarpnięcia i pierwszych słów, jakie między nimi padły (powitania schowaj, nie będą potrzebne) nie zatrzymali się. Jego nogi ruszyły dalej od mocniejszego szarpnięcia, ale nie dlatego, że szarpnął rękoma. Edge szarpnął go słowami. Błagam. Ton głosu tego mężczyzny pozostawiał wiele do życzenia, jeśli życzyłeś sobie jakichkolwiek norm. Z tym, że Cain sam nie wiedział, czego sobie życzył i jakie miał oczekiwania wobec tego spotkania, albo raczej - nie chciał pozwolić tym oczekiwaniom wykwitnąć na jego grobie, który powstanie wśród sosen i olch. Może Flynn byłby na tyle miły, by rzucić na jego zakopane sześć stóp pod ziemią ciało, nasiona wilca białego, żeby chociaż noc go pokochała swoim kwitnieniem..?

Nic już nie mówiąc dał się porwać Bestii, która pełniła w tej opowieści rolę ofiary. Najgorszą częścią tego opowiadania było to, że była to ofiara złożona z własnego strachu i niepewności, słabości i żałości. Czy nie stało się lepiej? Przecież i tak w tej książce nie byłoby żadnego happily ever after. Takim sposobem chcąc zjeść odrobinę szczęścia Flynn pożarł swój własny ogon. Ironicznie! Jakież to było szczęście stać się wiecznym uroborosem! Niestety Flynnowi było bardzo daleko do tego tytułu. Byłby co najwyżej zaskrońcem, który sycił spojrzenie swoim pięknem, gracją czerni, ale nigdy nie wpadał do oka ziarenkiem dumy. W końcu się zatrzymali, a wzrok Caina poszukał przez moment spojrzeniem zarysu cyrkowych namiotów. Na próżno.

- Dobrze. Nie ma problemu. - Odpowiedział spokojnie mężczyźnie, wracając do niego szarymi oczami rozjaśnionymi teraz częściowo wpadającym między korony drzew promieniami słońca. Teraz wcale nie wydawały się takie ciemne. W tym słońcu nawet (nie)sławny The Edge wydawał się mieć wygładzone krawędzie. Obserwował te zmiany tańczących kolorów i mimiki jego twarzy, kiedy z rozbrojonego i bezbronnego mężczyzny stał się dokładnie tym, kim był. Wyglądał jak wyzwanie, którym chciał się stać - tylko Cain nie wiedział jeszcze, czy wyzywał jego, czy jednak samego siebie w swoim smutnym, rozpadającym się świecie. Taki ostry, taki groźny, taki niebezpieczny - człowiek, którego ręce zrobiono z saskiej porcelany łaknącej odrobiny miłości. Uciekał od niego spojrzeniem. Nawet go to nie dziwiło.

Naprawdę nie powinien był przechodzić. Poczuł tylko gęsią skórkę chłodu na swoim ciele, mimo tego, jak ciepły był dzień i smutek rozpływający się od małego ścisku serca po całym ciele. Oczywiście, że wszystko się zmieniło - musiało zmienić. Kartka w końcu wszystko odcięła i miała zakończyć. Te oczy już nie spoglądały na niego tak samo. Te słowa już nie były bezgłośnym ruchem warg, które prosiłyby o więcej i uśmiechały na jego widok. Wszystko stało się prostsze - dwójka obcych sobie ludzi z dwóch różnych światów, które nie powinny się przenikać. Łączyło ich tylko to, że próbowali sobie wyobrazić, co by było gdyby ten list nie został wysłany. Tak z szorstkości przechodziliśmy do tych wypolerowanych ścian ciała Flynna. To nie był prosty człowiek, a żeby nim nie być nie potrzebował do tego poezji, edukacji ani wywrócenia życia do góry nogami. Jego życie i tak było na wspak - zrobili to dla niego jego rodzice, po których zostało tylko poczucie odrzucenia, które przerzuciło się na automatyczne odrzucanie świata. Chciał zajrzeć mu do głowy. Tak bardzo chciał spojrzeć do jego myśli, żeby to wszystko było łatwiejsze, żeby znaleźć odpowiedź na to pytanie dlaczego, chociaż przed samym sobą się upierał, że wcale nie chciał. Tak bardzo chciałby, żeby ten nieszczęśliwy... Nie. Przecież był szczęśliwy. To on zaburzył to szczęście - niepotrzebny zupełnie duch przeszłości, który nawiedził jego piękny cyrk.

Mimo tego przeszywającego poczucia nieszczęścia, że nie jest się już częścią czyjegoś świata uśmiechnął się z rozbawieniem na słowa Flynna, że nie jest nerwowy.

- Ej, no co ty... nie masz za co przepraszać... - Powiedział łagodnie. Cały Flynn, co? Pragnął, żeby wszystkie takie relacje były proste. Że jeśli przetnie nożem więzi to zrani siebie, zrani drugą stronę, ale przynajmniej będzie lepiej. A to "lepiej" znaczyło dla niego tyle, że przestanie być tak blisko i poważnie - wtedy nie będzie się musiał bać tego, że ktoś go znowu odrzuci. Łatwiej było mu zabić niż powiedzieć prosto w twarz żegnaj. Taka była wartość ludzkiego życia a ciążącej odpowiedzialności za kogoś po drugiej stronie tęczy. - To ja przepraszam, że cię nachodzę. W zasadzie chciałem się zmyć, ale ten wielki, uprzejmy pan mnie zaanonsował. - Prychnął ze śmiechu. Choć nie było się z czego śmiać. - Zaanonsował - powiadomił o mojej obecności. - Zupełnie automatycznie, tak jak kiedyś, wytłumaczył "trudne słowo". Dopiero po tym się trochę zreflektował i przez moment niepewnie patrzył na Flynna, czy ten zaraz nie zawarczy, że "on wie, co to znaczy"! Tak, po prostu Flyn... jeśli miałby być szczery to powiedziałby, że jest bardzo kiepski w byciu szczerym. - Cieszę się, że jakoś ułożyłeś sobie życie. - W zasadzie tak było. Tkwiła w tym ulga, bardzo duża. Choć może nie powinno jej tam być. - Nie musisz się "nie" denerwować. - Jego uśmiech się poszerzył, nawiązując do tego, jak zapewniał, że WCALE nie jest nerwowy. - Rozumiem. Coś się wydarzyło w twoim życiu, wystraszyłeś się, przygniotła cię odpowiedzialność i strach. Rozumiem. Nie jestem zły, Flynn. Wybaczam ci. - Żałosne. Przecież nie po to tutaj przyszedł. Ale... nie mógł inaczej, kiedy na niego patrzył. To wszystko wracało. - I nie gniewam się. - Zapewnił go, żeby nie miał co do tego wątpliwości. Choć bardziej chyba robił to dla samego siebie, dla swojego spokoju niż samego Flynna, który... chyba po prostu ruszył dalej ze swoim życiem.



• • •
Sarkazm (rzeczownik) - środek przeciw idiotom. Dostępny bez recepty.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Cain Bletchley (19365), The Edge (14638)




Wiadomości w tym wątku
[1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 18.10.2023, 20:25
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 20.10.2023, 00:10
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 20.10.2023, 09:57
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 22.10.2023, 03:06
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 22.10.2023, 10:11
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 23.10.2023, 12:35
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 23.10.2023, 13:51
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 26.10.2023, 01:08
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 26.10.2023, 10:40
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 30.10.2023, 11:35
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 30.10.2023, 17:27
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 03.11.2023, 01:38
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 03.11.2023, 16:51
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 03.11.2023, 18:53
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 03.11.2023, 21:04
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 04.11.2023, 02:45
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 04.11.2023, 13:49
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 09.11.2023, 14:28
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 10.11.2023, 22:48
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 12.11.2023, 02:26
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 12.11.2023, 15:24
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 12.11.2023, 21:07
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 12.11.2023, 22:10
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 14.11.2023, 23:16
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 15.11.2023, 00:32
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 16.11.2023, 00:45
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 16.11.2023, 11:58
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 16.11.2023, 22:23
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 16.11.2023, 23:25
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 17.11.2023, 01:38
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 17.11.2023, 14:52
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 19.11.2023, 14:55
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 19.11.2023, 21:34
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 22.11.2023, 18:09
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 25.11.2023, 11:05
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 26.11.2023, 21:52
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez Cain Bletchley - 28.11.2023, 23:34
RE: [1.06.1972] Cain & The Edge | Engravings - przez The Edge - 30.11.2023, 00:02

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa