24.10.2023, 00:02 ✶
Żyrandol bujał się coraz bardziej. Słyszeli drobne dźwięki, gdy malutkie kryształy obijały się o siebie nawzajem. Ale obok tego działo się coś jeszcze, coś jeszcze bardziej niepokojącego. Wszyscy ludzie, których widzieli, tłumnie zamieniali się w morską pianę. To już nie były pojedyncze przypadki, ale z każdym, kto nie był nimi działo się dosłownie to samo: znikali, zamieniali się w słoną wodę. Dotykając poręczy schodów, Brenna poczuła że ta zrobiła się mokra a drewno miękkie, przegniłe. Atreus dostrzegł, że tkwiąca na ścianach tapeta zaczęła namakać i mokra płatami odpadała od ścian.
A potem obydwoje poczuli ból w klatce piersiowej. Ból był prawdziwy, czuli jakby jakaś niewidzialna ręka zacisnęła się na ich sercach i jakby próbowała je zgnieść. Bolało tak bardzo, że aż zabrakło im tchu w piersiach a przed oczami pojawiły się mroczki. Umierali, naprawdę umierali. Ich serca walczyły o kolejne uderzenia, ale zaciskające się na nich palce były potężniejsze. Atreus i Brenna słabli – słabli tak bardzo, aż zaczęło kręcić się im w głowach i osunęli się na ziemię, tracąc przytomność.
Podobny los spotkał zmierzającą w stronę atrium Mavelle. Najpierw zobaczyła jak wizja, w której wciąż trwała rozsypywała się na jej oczach: widziała zamieniających się w morską pianę ludzi, więdnące w donicach kwiaty, lampy w kształcie tulipanów szalały migocząc coraz rozpaczliwiej aż wreszcie zgasły na amen a Bones poczuła piekący ból w klatce piersiowej. I na jej sercu zacisnęła się niewidzialna ręka. I ona umierała. I jej brakowało tchu. I jej zakręciło się w głowie. I ona straciła przytomność.
A potem obydwoje poczuli ból w klatce piersiowej. Ból był prawdziwy, czuli jakby jakaś niewidzialna ręka zacisnęła się na ich sercach i jakby próbowała je zgnieść. Bolało tak bardzo, że aż zabrakło im tchu w piersiach a przed oczami pojawiły się mroczki. Umierali, naprawdę umierali. Ich serca walczyły o kolejne uderzenia, ale zaciskające się na nich palce były potężniejsze. Atreus i Brenna słabli – słabli tak bardzo, aż zaczęło kręcić się im w głowach i osunęli się na ziemię, tracąc przytomność.
Podobny los spotkał zmierzającą w stronę atrium Mavelle. Najpierw zobaczyła jak wizja, w której wciąż trwała rozsypywała się na jej oczach: widziała zamieniających się w morską pianę ludzi, więdnące w donicach kwiaty, lampy w kształcie tulipanów szalały migocząc coraz rozpaczliwiej aż wreszcie zgasły na amen a Bones poczuła piekący ból w klatce piersiowej. I na jej sercu zacisnęła się niewidzialna ręka. I ona umierała. I jej brakowało tchu. I jej zakręciło się w głowie. I ona straciła przytomność.
Koniec sesji