Pozostawało mu zaakceptować ten fakt, że nie zdoła wygrać tego pojedynku i jednocześnie powinien cieszyć się z tego, że go jednak nie przegrał. To nawet dla niego będzie rozczarowujące, tak jak dla jego ojca... który przyszedł tutaj ujrzeć na własne oczy zwycięstwo swojego młodszego syna podczas tego honorowego pojedynku. Remis będzie musiał wystarczyć - jemu samemu, jego ojcu, wszystkim tutaj zebranym czarodziejom i czarownicom.
Philip opuści arenę z podniesioną głową, z przekonaniem, że okazał się nieznacznie lepszy od swojego oponenta, nawet jeśli on zdołał unieść go w powietrze przez to, że pod koniec nie udało mu się schować za osłoną. Rzucone przez niego zaklęcie i tak sięgnęło przeciwnika, oszałamiając go. Przez sędziego został normalnie postawiony na podłogę, co było dla niego komfortowe.
Po orzeczeniu przez sędziego remisu, Philip opuścił dłoń z różdżką wzdłuż ciała i skłonił się w podobny sposób co na początku swojemu rywalowi. Po wykonaniu tego gestu postanowił opuścić arenę i wrócić do strefy VIP, w której pozostawił swojego sekundanta i Bella ze swoją peleryną. Tam też czekała na niego rodzina i kilku znajomych.