25.10.2023, 00:16 ✶
Victoria, Geraldine, Mavelle, Brenna, Atreus
Upiorna kobieta nie próżnowała. Kolejny snop ognia pomknął – tym razem w stronę jednych z drzwi prowadzących w dół a kolejny w stronę wyjścia z atrium. W tym też momencie, mniej więcej, dosięgło ją zaklęcie Victorii. Uderzyła plecami w recepcyjną stójkę i zasyczała z bólu.
Atrium powoli napełniało się duszącym dymem. Woda wyczarowana przez Victorię zgasiła jedno z miejsc, gdzie zaczynał płonąć coraz odważniejszy ogień. Ale było więcej skupisk ognia, powoli pełznącego po drewnianych konstrukcjach, powoli gaszonego samoistnie przez mokre drewno.
Jeden z żywych trupów ruszył na Lestrange. Drugi za cel upatrzył sobie stojącą przy dziurze Geraldine. Kolejne dwa skupiły uwagę na trzech leżących na podłodze ciałach. Nie były już zainteresowane ogłuszaniem żywych i siłowym wracaniem ich do krainy snów. Były głodne, dokładnie takie, jakie były wszystkie żywy trupy.
Brenna, Atreus i Mavelle zaczęli dochodzić do siebie. W nosy uderzał ich dym. Bolały głowy, choć ból słabł z każdą sekundą. Słyszeli odgłosy walki i zbliżających się nieumarłych.
Erik
Podnosząc się z ziemi Erik czuł jak bardzo został sponiewierany przez upadek. Był w jednej z kajut dla personelu. Dookoła siebie widział resztki metalowych, piętrowych łóżek i przegniłych skrzyń. W tym miejscu spało kiedyś pewnie ze trzydzieści osób. Dostrzegł też parę szkieletów – całkiem martwych i najwidoczniej nie zamierzających powstać. Dostrzegł również drzwi prowadzące na korytarz. A właściwie framugę po nich. Słyszał z góry odgłosy walki i dźwięki wydawane przez nieumarłych. Wydawało mu się, że podobny odgłos dobiegł go również z korytarza. Patrząc w górę widział ogień, dolatywał do niego również zapach dymu (ten z kolei coraz bardziej tłumił zgniliznę i rozkład).
Sebastian
Sebastianowi szumiało w głowie. Czuł się wyraźnie osłabiony a jego czaszkę rozsadzał słabnący z sekundy na sekundę ból. Ocknął się na pokładzie statku. Dokładnie w tym samym miejscu, w którym wcześniej padł.
Słyszał jak dookoła niego przebudzali się kolejni leżący na pokładzie. Ale nie wszyscy wstawali. Część pozostawała nieruchoma i najprawdopodobniej już… martwa. Z atrium dochodziły do jego uszu dźwięki świadczące o walce. Widział również wydobywający się stamtąd i także z wyższych pokładów dym. Ktoś podpalił Perłę Morza.
Tura trwa do 28.10.2023 roku do godziny 21.00