• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Bliskie Okolice Londynu v
« Wstecz 1 2 3
16 marca, Castiel i Brenna

16 marca, Castiel i Brenna
Chichot losu
I’m not looking for the knight
I’m looking for the sword
wiek
27
sława
V
krew
czysta
genetyka
widmowidz
zawód
detektyw BUM
Brązowe włosy, ciemne oczy, wzrost wysoki jak na kobietę, bo mierzy sobie około 179 centymetrów wzrostu. Twarz raczej sympatycznie ładna niż piękna, nie wyróżniająca się przesadnie i rzadko umalowana. Brenna porusza się szybko, energicznie, głos ma miły i rzadko go podnosi. Ubiera się różnie, właściwie to okazji - w ministerstwie widuje się ją w umundurowaniu albo w koszuli i garniturowych spodniach, kiedy trzeba iść gdzieś, gdzie będą mugole, w Dolinie w ubraniach, które ujdą wśród mugoli, a na przyjęcia i bale zakłada typowe dla tej sfery zdobione szaty lub suknie. W tłumie łatwo może zniknąć. Jeżeli używa perfum, to zwykle to jedna z mieszanek Potterów, zawierająca nutę bzu, porzeczki i cedru, a szamponu najczęściej jabłkowego, rzecz jasna też potterowskiego.

Brenna Longbottom
#5
13.11.2022, 13:06  ✶  
- To zaraz będę chciała sprawdzić, jak to działa – przyznała Brenna uczciwie. – To faktycznie mają takie zaklęcie? Bo jak tak, to szybko się mnie nie pozbędziesz, bo będe je wszystkie oglądać i szukać tych, które są zaczarowane.
Co poradzić? Poza byciem hiper aktywną, niemożliwie rozgadaną, była też straszliwie ciekawska. A poza tym bardzo, bardzo lubiła książki. Chętnie obłożyłaby takim zaklęciem swoje piękne wydanie Tolkiena, tak na wszelki wypadek, gdyby któryś z domowników nie zdawał sobie sprawy z tego, jaką świętością jest ta książka i spróbował ją pożyczyć bez konsultacji z nią (podczas której udzieliłaby właściwej instrukcji czytania i zagroziła klątwą do siódmego pokolenia włącznie za zagięty róg).
- Jakie poświęcenie z twojej strony. Weź jeszcze tego z marmoladą, powinieneś sprawdzić działanie tego czaru na każdym rodzaju – zakpiła. Zasadniczo, dorównywała Castielowi pod względem tego, ile jadał, więc jego apetyt ani trochę jej nie dziwił. Musiała nawet przyjmować podwójne porcje eliksirów, inaczej za nic nie chciały działać.
- Na pewno nie w taką – przyznała, wskazując wspaniałą, ciemną kreację, ozdobioną piórami abraksanów. Brenna zwykle nie nosiła sukienek nie dlatego, że miała coś przeciwko nim. Po prostu energia roznosiła ją do tego stopnia, że najczęściej spodnie i tenisówki były dużo praktyczniejsze, bo pozwalały jej przemieszczać się z odpowiednią szybkością. Na balu jednak owszem, planowała wystąpić w sukience, choć była pewna, że jednej z najskromniejszych, jakie tego dnia przyjdzie oglądać gościom.– Ale mama zabiłaby mnie, gdybym przyszła w spodniach. Mam też zadanie bojowe, muszę zmusić do założenia kiecki moją kuzynkę.
Jeśli Brenna rezygnowała z eleganckich strojów na ogół, a zakładała je, gdy był ku temu powód bez wielkich wojen, tak w przypadku Mavelle podejrzewała, że przyjdzie jej użyć przemocy.
- Alleluja. Ofiarodawczyni nie jest raczej czarnoksiężnikiem, ale nie zdziwiłabym się, gdyby zostawiła jakiś mały podarek, bo uznała to za zabawne. – Wyraźnie odetchnęła z ulgą. Suknia była imponującym podarunkiem na licytację, poza tym Brenna nie chciała obrazić Seraphiny, ale też nie mogła ryzykować reputacji nie tyleż swojej, bo ta jej nigdy nie obchodziła, ile swojej rodziny. A dla rodziny Brenna zrobiłaby bardzo, bardzo wiele.
Spoważniała trochę, kiedy usiadł za biurkiem. Wyglądało na to, że jednak miała rację. Jej paranoja i jak to nazywał Erik, czarnowidztwo, raz wyszły im na dobre…
– Rutynowo przeglądamy wszystkie licytowane przedmioty, czy przypadkiem nikt… nie pomylił się przy ofiarowywaniu – powiedziała gładko, bo brzmiało to lepiej niż „upewniamy się, czy ktoś nie chce narobić nam problemów”. Brenna była wesoła i zdawała się beztroska, ale w niektórych sprawach sprawdzała każdy, najdrobniejszy szczegół. Tak w pracy, jak i tu: wartość przedmiotu, czy nie pochodził z kradzieży, datowanie oraz… jego magię. – Pod różnymi kątami. Historia tego naszyjnika, przedstawiona mi przez ofiarodawcę, zdawała mi się niekompletna. Raz, okazało się, że bardzo często go sprzedawano i to szybko. Dwa, według specyfikacji nie powinien być zaklęty, a jednak zareagował na moje próby rozproszenia magii… chociaż nie udało mi się zdjąć czarów lub klątw, jeśli jakieś na nim spoczywają.


Don't promise to live forever. Promise to forever live while you're alive.
« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Brenna Longbottom (3514), Castiel Flint (3598)




Wiadomości w tym wątku
16 marca, Castiel i Brenna - przez Brenna Longbottom - 11.11.2022, 12:43
RE: 16 marca, Castiel i Brenna - przez Castiel Flint - 11.11.2022, 13:19
RE: 16 marca, Castiel i Brenna - przez Brenna Longbottom - 13.11.2022, 11:36
RE: 16 marca, Castiel i Brenna - przez Castiel Flint - 13.11.2022, 12:33
RE: 16 marca, Castiel i Brenna - przez Brenna Longbottom - 13.11.2022, 13:06
RE: 16 marca, Castiel i Brenna - przez Castiel Flint - 13.11.2022, 13:36
RE: 16 marca, Castiel i Brenna - przez Brenna Longbottom - 13.11.2022, 13:54
RE: 16 marca, Castiel i Brenna - przez Castiel Flint - 13.11.2022, 14:31
RE: 16 marca, Castiel i Brenna - przez Brenna Longbottom - 13.11.2022, 15:21
RE: 16 marca, Castiel i Brenna - przez Castiel Flint - 13.11.2022, 15:41
RE: 16 marca, Castiel i Brenna - przez Brenna Longbottom - 13.11.2022, 17:03
RE: 16 marca, Castiel i Brenna - przez Castiel Flint - 13.11.2022, 17:26
RE: 16 marca, Castiel i Brenna - przez Brenna Longbottom - 13.11.2022, 20:08
RE: 16 marca, Castiel i Brenna - przez Castiel Flint - 13.11.2022, 20:30
RE: 16 marca, Castiel i Brenna - przez Brenna Longbottom - 13.11.2022, 20:45

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa