• Londyn
  • Świstoklik
    • Mapa Huncwotów
    • Spis lokacji
  • Dołącz do gry
  • Zaloguj się
  • Postacie
  • Accio
  • Indeks
  • Gracze
  • Accio
Secrets of London Greater London Niemagiczny Londyn v
« Wstecz 1 2 3 4 5 6
[3/4 kwietnia 1972] you let the wrong people love you | loretta & severine

[3/4 kwietnia 1972] you let the wrong people love you | loretta & severine
Devil in disguise
She's dancing by herself
She's crowned the queen of hell
wiek
sława
krew
genetyka
zawód
Stukot obcasów zwiastuje jej chuderlawą, drobną posturę, którą skrzętnie ukrywa pod pstrokatymi, szerokimi koszulami, szerokimi nogawkami spodni i kapeluszami z okrutnie wielkim rondem. Blada, o twarzy pokrytej pajęczynką piegów, oczach roziskrzenie piwnych, ustach surowo wykrojonych. Na jej obliczu często pełznie uśmiech, ukazujący nieidealne zęby, o skrzywionych kłach – jest w niej jednak coś rozbrajająco szczerego. Aura czerwona, intensywna, niejednokrotnie przytłaczająca.

Loretta Lestrange
#4
27.10.2023, 21:16  ✶  

W każdy kąt była wpisana niewymowna tęsknota, budząca się w środku nocy, gasnąca za dnia, gdy rozlane mleko promieni słońca rozpościerało blichtrem niebo, lawirując między tym przeklętym być, czy nie być. W końcu przez ostatnie miesiące, donikąd nie uciekały jej ramy czasu, w jednej z nich zatrzymał się widok jego wzburzonego oblicza, którym obdarzał ją przynajmniej raz na parę dni – za każdym razem, gdy przemijalność muskała welonem jej piegowatą buzię. W gruncie rzeczy, Leander nigdy nie władał jej sercem ani duszą; w gruncie rzeczy, już od dawna była oddana bezkreśnie Mulciberowi. Możliwe, że gdy sobie to uświadomiła za pierwszym razem – coś w niej drgnęło; jednak gdy ta świadomość przychodziła coraz częściej, zastając ją nieśpiącą o świcie – nie potrafiła spojrzeć w oczy Yaxley’a. Nienawidziła, gdy mówił o dzieciach; gdy warunkował jej wartość na podstawie ascetycznego ubioru i liliowych szminek; gdy ją tłamsił.

W gruncie rzeczy, nie chciała nigdy za niego wychodzić, a brudny sekret jej życiorysu zakopywała każdorazowo pod dywan. Bezpłodność czyniła ją na rynku matrymonialnym jednym ze słabszych okazów i choć była bogata i urokliwa – była pewna, że nikt by jej nie zechciał. Mulciber był nią oczarowany, wpatrzony głęboko w sarnie tęczówki, dotykający ją z zaborczością, w której tliły się mary delikatności.

Myślała o nim każdorazowo, gdy Leander zaciskał smukłe palce na jej szyi.

Nie wiedziała, co Severine do niej czuła; nie widziała tej plejady gwiazd, która dla niej zamykała się w oczach Loretty; nie widziała mikrokosmosu pamięci, w której zamierał każdy jej oddech. Traktując ją jak przyjaciółkę – wierną i wyzbytą z wybiórczości – bezceremonialnie ją raniła, nieświadomie. Nie wiedziała przecież, jak zaciska dłonie w pięści, gdy słyszy o kolejnym spośród mężczyzn Lestrange, jak dba o nią na każdym kroku. Severine ją kochała, a ona pozostawała na te uczucia ślepa.

Pociągnęła ciężko nosem na jej słowa. Wiedziała, iż miała rację, że cała sytuacja była wypadkową tego, co już dawno było oznajmione w ich relacji. Nietrwały charakter, przemoc i toksyna – wszystko to wybijało się na kanwie ich perwersyjnej miłości, która miłością nigdy nie była. Lubiła jednak myśleć, iż Leander kochał ją faktycznie i silnie – co najmniej tak, z jaką siłą to deklarował.

– Opowiedz mi – wydukała między szlochem rozdzierającym pierś. – Nikomu nie powiem. Chcę tylko myśleć o nim jak najbardziej parszywie. Chcę, aby przestał wypełniać moje myśli, bo… Och, na boga, ja nawet nie wiem, czy go kochałam prawidłowo. Chcę, aby w mojej głowie umarł. I abym na ten jego grób splunęła – rzekła, co jakiś czas załamując głos, łapiąc w obie dłonie szklankę.

Wypiła duszkiem całą szklankę wypełnioną po brzegi trunkiem; odrobinę zaszumiało jej w głowie, gorąco skąpało jej ciało pod wiosenną sukienką, gdy odkładała z głuchym stukotem naczynie na stół. Poczęstowała się także papierosem, aby odpaliwszy go, poróżnić je gęstymi kłębami dymu, wirującego ku sufitowi.

« Starszy wątek | Nowszy wątek »

Użytkownicy przeglądający ten wątek: 1 gości
Podsumowanie aktywności: Przełącz sortowanie alfabetycznie/ilość słów Loretta Lestrange (1873), Severine Crouch (2279)




Wiadomości w tym wątku
[3/4 kwietnia 1972] you let the wrong people love you | loretta & severine - przez Severine Crouch - 25.10.2023, 00:46
RE: [3/4 kwietnia 1972] you let the wrong people love you | loretta & severine - przez Loretta Lestrange - 25.10.2023, 14:39
RE: [3/4 kwietnia 1972] you let the wrong people love you | loretta & severine - przez Severine Crouch - 26.10.2023, 23:09
RE: [3/4 kwietnia 1972] you let the wrong people love you | loretta & severine - przez Loretta Lestrange - 27.10.2023, 21:16
RE: [3/4 kwietnia 1972] you let the wrong people love you | loretta & severine - przez Severine Crouch - 28.10.2023, 15:00
RE: [3/4 kwietnia 1972] you let the wrong people love you | loretta & severine - przez Loretta Lestrange - 28.10.2023, 16:07
RE: [3/4 kwietnia 1972] you let the wrong people love you | loretta & severine - przez Severine Crouch - 29.10.2023, 14:32
RE: [3/4 kwietnia 1972] you let the wrong people love you | loretta & severine - przez Loretta Lestrange - 01.11.2023, 15:34

  • Pokaż wersję do druku
  • Subskrybuj ten wątek

Przydatne linki
Kolejeczka
Tryb normalny
Tryb drzewa